O zarobek z wierzytelności jest coraz trudniej

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 21-03-2016, 22:00

Fundusze sekurytyzacyjne cierpią przez ostrą konkurencję. Ale choć dwucyfrowe stopy zwrotu to już przeszłość, zyski wciąż są atrakcyjne.

W portfelach funduszy wierzytelności zarządzanych przez Forum TFI znajduje się ponad 900 mln zł. Towarzystwo ma jednak apetyt na więcej. Dlatego w kwietniu zaoferuje kolejny fundusz sekurytyzacyjny, skierowany do inwestorów indywidualnych w ramach emisji prywatnej, a w wakacje utworzy jeszcze jeden. W tym przypadku certyfikaty wprowadzone zostaną do obrotu na GPW. Na celowniku zarządzających znajdą się głównie portfele masowych długów bankowych i firm telekomunikacyjnych.

Droga z wybojami

Funduszy sekurytyzacyjnych przybywa jak grzybów po deszczu, a podaż jest wprost proporcjonalna do popytu. Dość powiedzieć, że przed dwoma laty krajowe TFI oferowały zaledwie 7 tego typu strategii, podczas gdy dziś na rynku funkcjonuje ich ponad 20. Znajdziemy je pod dachem Equesa, Trigona, Altusa, Money Makers, AgioFunds i Go TFI. Aktywa funduszy wierzytelności wzrosły od 2014 r. niemal pięciokrotnie i warte są dziś 1,5 mld zł.

Popularności nie ma się co dziwić, bo nic tak nie przyciąga klientów jak wysokie stopy zwrotu. Jeszcze do niedawna produkty wierzytelności zarabiały nawet 12-13 proc. w skali roku. Eksperci uważają jednak, że tak sowite zyski to przeszłość, bo banki sprzedają coraz mniej długów, firmy windykacyjne mają coraz więcej mocy przerobowych, a konkurencja się zaostrza. To winduje ceny portfeli wierzytelności i ogranicza potencjał zysku funduszy. Artur Rawski, wiceprezes Forum TFI, ujawnia, że za niektóre portfele długów masowych trzeba już płacić ponad 30 proc. ich nominału, podczas gdy jeszcze parę lat temu było to nie więcej niż 10 proc. Skutki widać gołym okiem, bo średni zarobek funduszy sekurytyzacyjnych za ostatnie 12 miesięcy nieco przekracza 7 proc. Ekspert z Forum TFI twierdzi, że jest to maksymalna stopa zwrotu, jaką będą w stanie wypracować tego typu produkty w dzisiejszym otoczeniu rynkowym. Dodatkowo oliwy do ognia dolał też podatek bankowy, który w dłuższym terminie doprowadzić może do zmniejszenia akcji kredytowej, co w konsekwencji ograniczy podaż portfeli wierzytelności bankowych. — W 2016 r. bardziej prawdopodobne jest jeszcze zwiększenie podaży, w pierwszej kolejności niepracujących kredytów mieszkaniowych, ale również należności z tytułu kart oraz świeżych portfeli. W szczególności Getin, mBank, Millennium, Raiffeisen i BGŻBNP Paribas mogą mieć problemy ze współczynnikami wypłacalności Tier1 i Tier 2. Niektóre banki zatrzymają dywidendę, inne wyemitują obligacje, ale sprzedaż aktywów będzie nieunikniona. Niemniej jednak dywersyfikacja zarówno produktowa (pożyczki), jak i zagraniczna funduszu jest dobrym pomysłem — ocenia Beata Kielan, prezes Go TFI.

Odzyskać i zyskać

Rozwojowi funduszy sekurytyzacyjnych w Polsce towarzyszyły zmiany regulacyjne, które otworzyły rynek wierzytelności dla inwestorów finansowych. W rezultacie banki, które obecnie są ich głównymi dostawcami, mają możliwość rozliczenia straty podatkowej, jednak dopiero po sprzedaży nieściągalnych długów. W konsekwencji zielone światło dostały fundusze sekurytyzacyjne, które powinny pośredniczyć w takich transakcjach. Ale to niejedyne źródło portfeli długów. W gronie dostawców wierzytelności są także ubezpieczyciele, zakłady energetyczne oraz operatorzy telekomunikacyjni. Dzięki temu zarządzający ma możliwość zróżnicowania portfela pod kątem rodzaju długów i sytuacji dłużnika. Zgodnie z ustawą tego rodzaju aktywa muszą stanowić co najmniej 75 proc. portfela funduszu sekurytyzacyjnego. Fundusz kupuje długi, a potem we współpracy z tzw. serwiserem odzyskuje należności. Współpracująca z TFI firma windykacyjna bierze też udział w procesach przetargowych związanych z nowymi inwestycjami.

— Pierwszy etap, który charakteryzuje się najwyższą skutecznością, obejmuje negocjacje z dłużnikiem oraz windykację terenową. W przypadku braku efektów istnieje możliwość skierowania sprawy na drogę sądową, a następnie egzekwowania należności za pośrednictwem komornika. Biorąc pod uwagę wszystkie rodzaje windykacji polubownej, zarządzający ma możliwość uzyskania zwrotu nominału wierzytelności na poziomie 40-50 proc. Potencjał stóp zwrotu ograniczają koszty związane z wynagrodzeniem serwisera oraz nakładami komorniczymi — wyjaśnia Adam Dakowicz, prezes AgioFunds TFI.

Zgodnie z ustawą, osoba fizyczna może zostać uczestnikiem funduszu, jeżeli statut to reguluje, a cena emisyjna certyfikatu nie jest niższa niż równowartość 40 tys. EUR (około 172 tys. zł). Fundusze sekurytyzacyjne są zwolnione z podatku dochodowego od osób prawnych.

 

ILOŚĆ I JAKOŚĆ: Forum TFI, kierowane przez Mateusza Sarapatę, utworzyło dotychczas 13 funduszy wierzytelności, których zyski sięgały do tej pory od 7,5 do 13 proc. w skali roku. [FOT. ARC]

Forum TFI skupiło się na optymalizacji

Forum TFI działa od 2007 r. i specjalizuje się w tworzeniu i zarządzaniu funduszami aktywów niepublicznych. W tym segmencie rynku zajmuje drugie (tuż za Ipopemą) miejsce na podium pod względem wartości portfeli — towarzystwo utworzyło już ponad 100 funduszy dedykowanych, gromadząc w nich aktywa warte ponad 14 mld zł. W 2012 r. krakowski powiernik postanowił stanąć też na drugiej nodze. Wystartował więc z czterema funduszami dla klientów detalicznych: akcyjnym, obligacyjnym, market neutral i dywidendowym. Równocześnie powstało też Forum Family Office, czyli kompleksowa usługa dla zamożnych rodzin, polegająca na połączeniu zarządzania i oferowania produktów inwestycyjnych z doradztwem podatkowym, prawnym i międzypokoleniowym transferem majątku. Projekt jednak szybko upadł, a fundusze detaliczne po dwóch latach od utworzenia zostały przejęte przez Altusa, bo Forum TFI doszło do wniosku, że lepiej będzie, jeśli ich portfelami zaopiekuje się ktoś z większymi kompetencjami. Krakowski powiernik skupił się natomiast na tym, na czym zna się najlepiej, czyli funduszach dedykowanych i sekurytyzacyjnych. Oprócz tego w ofercie firma posiada fundusz Prestiżowe Inwestycje Krakowskie, który zajmuje się rewitalizacją starych kamienic w dawnej stolicy Polski i celuje w stopę zwrotu na poziomie 9 proc. w skali roku. Fundusz wykupił już jedną trzecią certyfikatów, wypłacając obiecany zysk. [JAG]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu