OBCY INWESTORZY OBLEGAJĄ ZACHODNI

Michał Kobosko
opublikowano: 01-12-1998, 00:00

OBCY INWESTORZY OBLEGAJĄ ZACHODNI

Sprzedaż wrocławskiego banku zabierze więcej czasu niż się spodziewano

OD NADMIARU GŁOWA BOLI: Henryka Bochniarz chciałaby jak najszybszej sprzedaży kierowanego przez Tadeusza Głuszczuka Banku Zachodniego. Ogromne zainteresowanie inwestorów spowodowało, że proces znacznie się przeciągnie. fot. ARC

Już dziesięć zachodnich instytucji finansowych zgłosiło wstępne zainteresowanie przejęciem prywatyzowanego Banku Zachodniego, choć wciąż nie wiadomo, o jaki pakiet akcji przyjdzie im rywalizować.

Jeszcze przed świętami, lub — co bardziej prawdopodobne — w drugim tygodniu stycznia, w prasie pojawią się ogłoszenia zapraszające inwestorów do składania ofert.

— Na złożenie ofert inwestorzy będą mieli dwa tygodnie. Potem resort skarbu musi mieć czas na wybór tzw. krótkiej listy, a następnie inwestorzy dostaną czas na przeanalizowanie kondycji Zachodniego — tłumaczy Henryka Bochniarz, szefowa Nicom Consulting, firmy doradzającej ministerstwu.

Zdaniem pani prezes, z dnia na dzień przybywa inwestorów zainteresowanych akcjami Zachodniego. Jest wśród nich co najmniej siedem banków zagranicznych.

— Liczymy się z możliwością złożenia ofert przez kilkanaście instytucji. W takim wypadku zarówno sporządzenie krótkiej listy, jak i potem badanie banku oraz ostateczne negocjacje mogą przedłużyć się do końca półrocza — mówi Henryka Bochniarz.

Wiele niewiadomych

Prywatyzacji Zachodniego towarzyszy wiele znaków zapytania. Po pierwsze, resort skarbu nie określił wielkości oferowanego pakietu akcji. Podano jedynie szerokie widełki: od 51 aż do 80 proc.

Po drugie, nie wiadomo, czy pojawią się preferencje dla inwestorów, którzy zechcą zachować tożsamość banku (na to już naciskają politycy z Dolnego Śląska).

Po trzecie, nie zapadła decyzja, czy i kiedy akcje Zachodniego trafią na giełdę. Inwestor strategiczny będzie mógł — po przejęciu kontroli nad bankiem — zorganizować ofertę publiczną. W jej ramach mogłyby być sprzedawane zarówno akcje należące do Skarbu Państwa, jak i nowa emisja podnosząca kapitał banku.

— Wprowadzenie firmy na giełdę zwiększa jej prestiż i przejrzystość. Na takie rozwiązanie mogą naciskać pracownicy banku, którzy dostaną 15 proc. akcji za darmo. Ale plany inwestora strategicznego mogą być inne — podkreśla prezes Bochniarz.

Jej zdaniem, trudno szacować wartość oferowanego pakietu akcji, choć parametry przy transakcji „nie powinny być gorsze” niż przy niedawnej sprzedaży Banku Przemysłowo-Handlowego HypoVereinsbankowi.

W tej transakcji Niemcy kupili BPH płacąc ponad trzy razy więcej niż wynosiła jego wartość księgowa. Zastosowanie tej wyceny pozwala szacować wartość całego Zachodniego na około 2,4 mld zł.

Parę pewnych punktów

Bank Zachodni jest najsłabszym bankiem z dawnej komercyjnej „dziewiątki” — zarówno pod względem kapitału, jak i dotychczasowego rozwoju. Instytucja jest spóźniona m.in. we wprowadzaniu systemu informatycznego. Wprawdzie bank niedawno wybrał dostawcę systemu (ComputerLand), ale nie podpisał umowy. Może się okazać, że ciężar informatyzacji Zachodniego spadnie wyłącznie na barki inwestora strategicznego.

Zachodni może być atrakcyjny głównie ze względu na posiadaną sieć oddziałów i na aktywny gospodarczo macierzysty region — Dolny Śląsk.

Przede wszystkim jednak, jest to ostatni bank, który ma konkretną ścieżkę prywatyzacji. Nie wiadomo, kiedy i jakie prawa będą obowiązywały przy sprzedaży PKO BP i BGŻ.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Kobosko

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / OBCY INWESTORZY OBLEGAJĄ ZACHODNI