Obrońca PGNiG bez certyfikatu

  • Piotr Nisztor
opublikowano: 26-03-2014, 00:00

Za bezpieczeństwo państwowego giganta gazowego od ośmiu miesięcy odpowiada osoba nieposiadająca dostępu do najważniejszych dokumentów.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) to spółka o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego państwa. W jej sejfach leżą tajne dokumenty, kluczowe nie tylko dla firmy, ale też polityki gazowej państwa.

Dla pułkownika Grzegorza Reszki, byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, a obecnie dyrektora departamentu bezpieczeństwaPGNiG, odpowiedzialnego za ochronę strategicznego przedsiębiorstwa, są niedostępne, bo obrońca gazowego giganta nie ma certyfikatu umożliwiającego dostęp do informacji niejawnych.

Choć Grzegorz Reszka pełni tę funkcję już osiem miesięcy, dotychczas nie wystąpił nawet do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) o jego wydanie. Decyzją Jerzego Kurelli, byłego p.o. prezesa PGNiG, a obecnie wiceprezesa spółki, otrzymał jedynie dostęp do materiałów z najniższą klauzulą niejawności, czyli zastrzeżonych.

— Obecny poziom upoważnienia do dostępu do informacji niejawnych dyrektora Grzegorza Reszki jest wystarczający do operacyjnego nadzorunad sprawami związanymi z ochroną infrastruktury krytycznej PGNiG — przekonuje Dorota Gajewska, rzeczniczka PGNiG.

Po pytaniach „PB” Grzegorz Reszka poinformował jednak, że w najbliższych dniach zamierza wystąpić do ABW z wnioskiem o przyznanie certyfikatu. Jak tłumaczy rzeczniczka PGNiG, wcześniej, ze względu na obowiązki służbowe, nie znalazł czasu na wypełnienie obszernej ankiety.

— To niedopuszczalne — uważa Tadesz Koczkowski, prezes Krajowego Stowarzyszenia Ochrony Informacji Niejawnych. Jak twierdzi, dotychczas nie spotkał się z sytuacją, w której dyrektor bezpieczeństwa strategicznego państwowego przedsiębiorstwa nie miał certyfikatu z ABW. Andrzej Barcikowski, były szef ABW, jest zdziwiony, że pułkownik przez wiele miesięcy nie postarał się o dokument. Jest przekonany, że nie miałby problemu z jego uzyskaniem.

— To doświadczony oficer, który wielokrotnie był sprawdzany i na pewno jest czysty jak łza — mówi Andrzej Barcikowski.

aznacza, że pełnomocnik ds. informacji niejawnych powinien udzielić zgody na dostęp do materiałów zastrzeżonych, jaką uzyskał Grzegorz Reszka, dopiero po złożeniu do ABW wniosku o przyznanie certyfikatu bezpieczeństwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Polecane