Ochłap zamiast pakietu Kluski

opublikowano: 06-06-2007, 07:15

Rząd chwali się czymś, co firmom i tak nie pomoże. Pakiet Kluski to już tylko kadłubek. Nie będzie ograniczeń tzw. równoległych kontroli firm, a działalność zawiesi tylko 136 tys. osób.

Wczoraj Rada Ministrów uroczyście przyjęła pierwszą część rządowego pakietu Kluski, czyli projekt zmian w ustawie o działalności gospodarczej.

— Ta ustawa radykalnie poprawi warunki prowadzenia działalności gospodarczej — zapewniał premier Jarosław Kaczyński.

Roman Kluska stwierdził, że rząd wykonał krok w dobrym kierunku.

Niestety, prawda jest znacznie mniej kolorowa.

Na skutek oporu Ministerstwa Finansów (MF) z pakietu wypadły dwa najbardziej oczekiwane przez polskich przedsiębiorców rozwiązania: ograniczenie kontroli firm przez kilka instytucji naraz oraz powszechna możliwość zawieszania działalności gospodarczej.

Premier nie zgadza się też na połączenie pakietów Kluski i Szejnfelda (pakiet Platformy Obywatelskiej).

Kontrole nadal bolesne

Na wczorajszej konferencji prasowej premiera potwierdziły się nasze informacje z 30 maja z artykułu „Układ rozbroił pakiet Kluski”, że wskutek oporu lobby urzędniczego pakiet istotnie okrojono. Wyrzucono przepis mówiący, że nieważne są kontrole firm przeprowadzone niezgodnie z ustawą o swobodzie gospodarczej oraz znacznie zawężono krąg firm uprawnionych do zawieszania działalności gospodarczej.

Brak ustawowej sankcji za bezprawne wchodzenie do firm po kilka kontroli naraz spowoduje, że nadal urzędnicy będą mogli „trzepać” firmy na potęgę. Wyrzucenia z pakietu sankcji nieważności domagał się resort finansów. Postawił na swoim i skutecznie rozwodnił pakiet Kluski.

Michał Krupiński, wiceminister skarbu, pilotujący pakiet, wyjaśnia:

— Wcześniejsze propozycje pakietu w tym zakresie dawały mocniejszą ochronę przedsiębiorcom, lecz obecne zapisy też są dobre. Kontrola będzie nieważna, jeśli np. inspektor nie będzie miał do niej upoważnienia lub kontrola nie będzie miała uzasadnienia — przekonywał wiceminister.

A jaki to problem dla dyrektora urzędu kontroli skarbowej wypisać upoważnienie i sporządzić uzasadnienie? To formalność. Wystawienie tych dwóch dokumentów spowoduje, że nawet bezprawne kontrole będą ważne.

Firmy poszkodowane sprzecznymi z prawem kontrolami będą mogły szukać sprawiedliwości jedynie w sądach.

— Chcemy zobaczyć, jak sądy ustosunkują się do takich spraw. Wtedy rozważymy ewentualne zmiany przepisów — dodaje wiceminister Michał Krupiński.

Kontrole mają być za to krótsze.

— U mikroprzedsiębiorców maksymalnie 12 dni roboczych w roku, a w przypadku małych firm do 16 dni — mówi wiceminister skarbu.

Marna to pociecha.

Premier Kaczyński dobrze wie, że w niektórych kwestiach nie udało mu się wygrać z biurokratyczną hydrą.

— Opór aparatu urzędniczego wobec zmian jest znany. To się często zdarza. Bywa, że polecenia są wykonywane opieszale lub błędnie. Zdarzają się też spory między resortami. Do dziś z resortem finansów trwały dyskusje, kto ma mieć prawo zawieszania działalności gospodarczej. Minister Zyta Gilowska negatywnie oceniła rozszerzenie tej możliwości — informuje premier.

Łamią konstytucję?

30 maja podaliśmy, że powszechną możliwość zawieszania działalności (pierwotne zapisy) ograniczono tylko do osób będących na ryczałcie podatkowym i karcie podatkowej (razem około 800 tys. podmiotów). Wczoraj okazało się, że na skutek oporu minister Gilowskiej jeszcze mniej osob dostanie takie prawo, bo tylko niezatrudniający pracowników przedsiębiorcy będący na karcie podatkowej (136 tys. podmiotów).

Wiele wskazuje na to, że tak drastyczne ograniczenie zawieszania działalności przez Radę Ministrów jest niezgodne z konstytucją. Premier był o tym uprzedzany przez Ministerstwo Gospodarki (MG) oraz Rządowe Centrum Legislacji (RCL).

Krzysztof Tchórzewski, wiceminister gospodarki, informował premiera, że znaczne ograniczenie liczby przedsiębiorców, którzy będą mogli zawieszać działalność, jest niezgodne z art. 32 konstytucji, gwarantującym prawo do równego traktowania przez władze. Podobnie uważa Urszula Bielak, wiceprezes RCL, i przestrzegała rząd.

To jednak nie zrobiło wrażenia na premierze. Pakiet Kluski może więc trafić do Trybunału Konstytucyjnego?

Bójka na pakiety

W Sejmie jest już tzw. pakiet Szejnfelda, posła PO. Platforma opracowała prawdziwy pakiet, bo liczący aż 9 projektów zmian w ustawach gospodarczych. Od pewnego czasu mówiono o koncepcji połączenia obu pakietów, rządowego i opozycyjnego, dla dobra polskiej gospodarki. Nic przeciwko temu nie miał ani poseł Szejnfeld, ani sam Roman Kluska. Ze strony PiS też płynęły pozytywne sygnały, ale niekonkretne. Posłowie PiS czekali bowiem na opinię premiera. Wczoraj Jarosław Kaczyński wylał kubeł zimnej wody na głowy optymistów.

— Nie ma powodów, aby łączyć pakiety Kluski i Szejnfelda. Pan Szejnfeld nie kwestionował III RP, systemu, dzięki któremu pan Kluska znalazł się w więzieniu. Pan Szejnfeld broni układu — uderzył premier.

Co na to Adam Szejnfeld?

— Jak premier ma czelność tak kłamać publicznie? Osobiście wystosowałem do rządu Millera interpelację poselską i dezyderat komisji sejmowej, w których domagałem się wskazania i ukarania winnych krzywdy pana Kluski. On sam potem dziękował mi za to. Wypowiedź premiera odbieram z ubolewaniem i rozczarowaniem — mówi poseł Szejnfeld.

okiem eksperta

Jarosław Chałas, ekspert Business Centre Club

Fiskus znów górą

Brak w pakiecie Kluski sankcji nieważności za bezprawne kontrole krzyżowe oraz okrojenie zawieszania działalności gospodarczej oznacza, że nie będzie oczekiwanego ułatwienia życia przedsiębiorcom. To efekt wycofania się rządu z niektórych składanych publicznie obietnic. Rząd chwalił się, że ograniczy kontrole i pozwoli na zawieszanie działalności. Po raz kolejny górą jest resort finansów, który blokuje wiele korzystnych dla firm inicjatyw.

Rozwiązania, które udało się ocalić

1. Jedno okienko

Osoba chcąca założyć firmę będzie składała wniosek w jednym miejscu — w urzędzie skarbowym. Rejestracja ma trwać 3 dni, gdy wniosek będzie miał formę elektroniczną.

Eksperci powątpiewają.

2. Wiążące interpretacje zusowskie

Na wzór interpretacji podatkowych, będzie można uzyskiwać interpretacje przepisów zusowskich. Bardzo korzystne rozwiązanie, oczekiwane przez przedsiębiorców.


3. Zawieszanie działalności dla będących na karcie podatkowej

Początkowo zawieszenie miało być dla wszystkich firm nie zatrudniających pracowników.

Ograniczenie do karty podatkowej, zdaniem ekspertów, wypacza ideę zawieszenia.

4. Skrócenie kontroli dla najmniejszych firm

Kontrole u mikrofirm mają nie przekraczać 12 dni w roku, a u małych 16. Intencja dobra, ale eksperci nie dowierzają.


5. Likwidacja REGON

Przedsiębiorcy nie będą musieli posługiwać się tym numerem. Pozostanie on tylko na wewnętrzne potrzeby GUS. Ograniczenie zbędnej biurokracji.

Jarosław Królak, j.krolak@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ochłap zamiast pakietu Kluski