Ochrona wynalazków to nie fanaberia

opublikowano: 15-01-2019, 22:00

Strategia IP pomaga firmom zabezpieczyć produkty i technologie, zidentyfikować nisze rynkowe i to, co robi konkurencja

Patenty mogą być inspiracją do powstawania innowacji w przedsiębiorstwach. Świat idzie w kierunku nanotechnologii i sensorów, a dzięki bazom patentowym przedstawiciele biznesu mogą sprawdzić rozwiązania innych firm. Tam znajdą informacje również o tym, kiedy skończy się okres ochrony wynalazków. Po jego upływie przedsiębiorcy mogą swobodnie korzystać z nowatorskich pomysłów. Zabezpieczanie produktów i technologii to nie żadne „widzimisię” menedżerów firm, tylko część ich działalności. Strategia własności intelektualnej (IP) może nie tylko uchronić przedsiębiorstwa przed nieuczciwą konkurencją, lecz także pomóc im znaleźć nowe nisze rynkowe.

Magdalena Kosewska-Kwaśny, partner w Crido, podkreśla, że
przedsiębiorcy często decydują się chronić wynalazki tylko na terenie swojego
kraju lub państw sąsiednich. Zwraca uwagę, że ktoś może powielić ich
rozwiązania i wejść z nimi na rynki, na których nie są one chronione.
Zobacz więcej

WYPRZEDZIĆ KOPIUJĄCYCH:

Magdalena Kosewska-Kwaśny, partner w Crido, podkreśla, że przedsiębiorcy często decydują się chronić wynalazki tylko na terenie swojego kraju lub państw sąsiednich. Zwraca uwagę, że ktoś może powielić ich rozwiązania i wejść z nimi na rynki, na których nie są one chronione. Fot. ARC

— Załóżmy, że firma opracowała technologię produkcji orzeźwiających napojów smakowych. Co robi najczęściej w tej sytuacji? Wymyśla nazwy dla nowych produktów i przygotowuje stronę internetową wspierającą ich sprzedaż. Czasem zgłasza do ochrony logo nowatorskiego rozwiązania. To zdecydowanie za mało. Najważniejszy jest pomysł, jak zabezpieczyć technologię, aby inni przedsiębiorcy jej nie skopiowali — przestrzega Magdalena Kosewska-Kwaśny, partner w Crido.

Myśl techniczna

Warto, aby twórcy innowacji myśleli o ochronie wynalazków już na etapie powstawania koncepcji biznesowych.

— Podczas opracowywania szczegółów procesu technologicznego powinni też przygotować się do zabezpieczenia myśli technicznej. Takie działania ułatwi strategia IP — zaznacza Magdalena Kosewska-Kwaśny.

Dobrze przygotowany dokument powinien odpowiadać na pytanie, co przedsiębiorca chce chronić, w jaki sposób i na jakich rynkach.

— Przedstawiciele biznesu mogą opracować strategię własności intelektualnej wewnątrz firmy, jeśli mają odpowiedni do tego zespół ekspertów, lub zlecić to zadanie specjalistom z zewnątrz. Dokument obejmuje to, co innowatorzy chcą badać, a także wskazuje rynki, na jakie planują wyruszyć. Jeśli wcześniej nie sprawdzą, jakie są już zarejestrowane patenty w technologiach, które ich najbardziej interesują, może okazać się, że wszystkie prowadzone przez nich badania trafią do kosza, bo inne firmy już chronią te rozwiązania — tłumaczy ekspertka Crido.

Zwraca uwagę, że przedsiębiorcy powinni sprawdzić — jeszcze przed rozpoczęciem prac badawczych — jak wygląda sytuacja na rynku w wybranej przez nich dziedzinie.

— Czy są tam patenty? Z jakich krajów pochodzą? Kto już chroni podobne technologie? Czy jest sens wchodzić w nową dziedzinę? Może okazać się, że jest szansa na prowadzenie badań, ale niestety nie można ich opatentować i skomercjalizować ich wyników. Często przedsiębiorca decyduje się chronić wynalazki tylko na terenie swojego kraju lub państw sąsiednich. Warto pamiętać, że ktoś może powielić jego rozwiązanie, albo ulepszyć i wejść z nim na rynki, na których zabezpieczenie tej technologii nie działa — zauważa Magdalena Kosewska-Kwaśny.

Ewa Niesiobędzka-Krause, rzecznik patentowy w kancelarii Kondrat i Partnerzy, nie ma wątpliwości, że motorem kreatywności i rozwoju drobnych graczy jest umiejętność wyróżnienia się na tle innych firm.

— Bogactwem każdego przedsiębiorstwa jest wiedza. To ona — odpowiednio zarządzana i wykorzystana — pozwala stworzyć nowe technologie i produkty. W ciągu ostatnich lat szeroko rozumiana innowacyjność stała się pożądaną cechą przedsiębiorców. Jednak dobry pomysł to jedynie połowa sukcesu. Na jego drugą część składa się umiejętność skutecznego zabezpieczenia idei — podkreśla Ewa Niesiobędzka-Krause.

Konkurencja nie śpi

Zwraca uwagę, że własność intelektualna, czyli niematerialny kapitał przedsiębiorcy, to m.in. patenty na wynalazki, wzory przemysłowe i użytkowe, a także znaki towarowe. Są one zdaniem Ewy Niesiobędzkiej- -Krause, podstawowymi narzędziami budowania pozycji rynkowej nie tylko gigantów, ale przede wszystkim sektora MŚP — bo konkurencja nie śpi.

Trudno jest oszacować wartość własności intelektualnej. Jednak o tym, jak cenne są to aktywa, świadczy skala ich naruszeń. Z ubiegłorocznego raportu Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej wynika, że każdego roku w całej UE straty związane z podrabianiem produktów wynoszą 60 mld EUR. To odpowiada 7,5 proc. sprzedaży na rynkach Starego Kontynentu. Dlatego warto, aby przedsiębiorcy tworzyli strategie dotyczące kreowania lub pozyskiwania zasobów własności intelektualnej.

— Mali i średni gracze powinni wyznaczyć kierunki rozwoju swojej działalności i odnaleźć nisze rynkowe lub wpisywać się w trendy. Wymaga to biznesowej intuicji i odwagi, a także konsekwentnego śledzenia rynku — ocenia Ewa Niesiobędzka- Krause.

Klucz do powodzenia

Zdaniem dr Alicji Adamczak, prezes Urzędu Patentowego RP, właściwe zarządzanie własnością intelektualną, a zwłaszcza przemysłową, to klucz do powodzenia większości przedsięwzięć biznesowych.

— Mogą to być decyzje związane m.in. z zakupem licencji, uzyskaniem praw wyłącznych na nowy znak towarowy, oceną prawdopodobieństwa naruszenia cudzych praw lub analizą oferty partnerów biznesowych pod kątem odpowiedniego zabezpieczenia praw na dobrach niematerialnych — wylicza Alicja Adamczak.

Zauważa, że firma, która opracowuje i wdraża nowe rozwiązanie techniczne, wzór wyrobu lub wprowadza na rynek nową nazwę produktu inwestuje nie tylko w bieżącą działalność, lecz także w swoją przyszłość.

— Ochrona tych wartości ma takie samo, a często nawet większe znaczenie, co zabezpieczenie dóbr materialnych, takich jak urządzenia, budynki lub wsparcie finansowe — zaznacza dr Alicja Adamczak. © Ⓟ

60 mld EUR To wartość ponoszonych każdego roku w UE strat związanych z podrabianiem produktów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy