Od września pierwsza dniówka tylko z umową

15-05-2016, 22:00

Posłowie zaostrzyli reguły podpisywania umów z pracownikami. Uderzą w zatrudniających na czarno.

Jak przewidywaliśmy, 1 września zaczną obowiązywać zaostrzone zasady dopuszczania nowych pracowników do pracy. Sejm już je uchwalił i nic nie zapowiada, aby Senat wniósł do nich poważniejsze poprawki. Przystały na nie wcześniej wszystkie strony dialogu społecznego — rząd, pracodawcy i związki zawodowe. Przyjęta przez Sejm nowelizacja Kodeksu pracy ma zlikwidować tzw. syndrom pierwszej dniówki, czyli zatrudnianie pracownikówbez podpisania umowy i tłumaczenie prowadzącej kontrolę inspekcji pracy, że to ich pierwszy dzień w firmie.

Sprzyja temu obecne prawo. Jak wyjaśnia resort pracy, autor nowelizacji, obecnie umowa może być dostarczona pracownikowi do końca pierwszego dnia pracy. Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) podaje, że nielegalne zatrudnienie, polegające na powierzeniu pracy bez potwierdzenia na piśmie rodzaju umowy i jej warunków oraz niezgłoszeniu osoby zatrudnionej do ubezpieczenia społecznego, jest stwierdzane w ok. 18 proc. kontrolowanych firm.

Po zmianach pisemna umowa o pracę lub pisemne potwierdzenie ustaleń związanych z zawarciem umowy o pracę będzie musiało być wręczone pracownikowi jeszcze przed dopuszczeniem go do zajęć. Drugi egzemplarz musi mieć pracodawca. Nowelizacja przewiduje też, że przed dopuszczeniem do pracy pracownik musi być zapoznany z treścią regulaminu pracy. Poza tym każdy zatrudniany młodociany ma być w tym terminie zaznajomiony z wykazem lekkich prac, które może on w danym zakładzie wykonywać.

Za brak pisemnego potwierdzenia warunków umowy przed dopuszczeniem pracownika do pracy pracodawcy grozić będzie kara określona w Kodeksie pracy — taka jak obecnie grozi za wykroczenia przeciwko prawom pracownika, czyli 1-30 tys. zł. Jednocześnie łatwiej będzie inspektorom udowodnićnielegalne zatrudnienie. Pracodawca nie będzie już mógł się tłumaczyć, że pracownik jest zatrudniony pierwszy dzień — podkreślono w komunikacie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

— Choć zaproponowane rozwiązanie z pewnością nie wyeliminuje zjawiska pracy na czarno, to niewątpliwie stanowi ono krok w dobrym kierunku. Ograniczenie tego problemu wymaga bowiem nie tyle zmian legislacyjnych w formalnych warunkach dotyczących zatrudnienia, ile przede wszystkim zmniejszenia obciążeń prawno-finansowych po stronie pracodawców — komentuje Wioletta Żukowska, ekspert Pracodawców RP.

Polskie rozwiązania są zbliżone do przyjętych w kilku krajach Europy — np. w Luksemburgu, Islandii, Łotwie. Tam istotne warunki zatrudnienia muszą być potwierdzone pisemnie najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy. Według dyrektywy Rady UE (91/533/EWG z 14 października 1991 r.) w sprawie obowiązku pracodawcy, dotyczącego informowania pracowników o warunkach stosowanych do umowy lub stosunku pracy, powinna być ona przekazana na piśmie pracownikowi nie później niż dwa miesiące po podjęciu zatrudnienia. Taki termin wyznaczono np. w Wielkiej Brytanii, a jednomiesięczny m.in. w Szwecji i Niemczech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Od września pierwsza dniówka tylko z umową