Odpływy z funduszy złym znakiem dla rynków wschodzących

opublikowano: 20-06-2018, 14:51
aktualizacja: 20-06-2018, 14:53

Zanika różnica w zachowaniu „podatnych” i „solidnych” rynków wschodzących, a to sygnał, że rynkiem już teraz zdołały zawładnąć obawy o wybuch wojny handlowej.

Jeszcze do niedawna większość komentatorów oceniała, że wyprzedaż na rynkach wschodzących będzie koncentrować się na najbardziej podatnych krajach z tej grupy. Jednak najnowsze dane o przepływach do i z funduszy ETF inwestujących w tą grupę aktywów każą poważnie zastanowić się nad słusznością takiej tezy. Według danych agencji Bloomberg w ubiegłym tygodniu z tego typu funduszy, notowanych na rynku amerykańskim, odpłynęło 2,7 mld USD, najwięcej od roku.

Wyprzedaż na rynkach wschodzących, napędzana napięciami handlowymi oraz zaostrzaniem polityki przez główne banki centralne świata, nie omija już nawet najsilniejszych gospodarek wschodzących, zauważa Bloomberg. Wśród sześciu najsłabiej spisujących się w tym miesiącu walut z rynków wschodzących znalazły się środki płatnicze Korei Południowej oraz Tajwanu, krajów dysponujących nadwyżką na rachunku bieżącym.

- Zaczynamy obserwować zamazywanie się granicy między walutami krajów z nadwyżką na rachunku bieżącym oraz walutami krajów z deficytem. To odzwierciedla obawy przed wojną handlową – komentuje w rozmowie z Bloombergiem Sim Moh Siong, strateg walutowy Bank of Singapore.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Odpływy z funduszy złym znakiem dla rynków wschodzących