Odwilż u deweloperów

Kamil Zatoński
opublikowano: 2009-01-28 01:51

Notowania wielu spółek z branży efektownie odbiły się od dna, ale to nie znaczy, że problemy zniknęły z miesiąca na miesiąc

Tak udanego miesiąca akcjonariusze deweloperów nie mieli od ponad dwóch lat. Pod względem stopy zwrotu, liczonej od początku tego roku, w giełdowej stawce przewodzą dwaj przedstawiciele branży: Immoeast i JW Construction. W pierwszej szóstce są jeszcze dwaj inni deweloperzy – Ronson Europe i Orco Property Group. Z 18 firm, tworzących indeks WIG-Deweloperzy, do wczoraj na plusie było aż dwunastu.

Wszystko wskazuje na to, że po raz pierwszy od kwietnia 2007 r. na giełdzie będzie więcej deweloperów, którzy zyskują na wartości, niż tracących. I to wyraźnie, bo prosty wskaźnik akumulacji/dystrybucji (patrz obok) może wynieść plus siedem. Tymczasem przez poprzednie półtora roku aż dziesięciokrotnie zdarzało się, że ujemną miesięczną stopę zwrotu zanotowało przynajmniej piętnastu deweloperów. Czterokrotnie wzrostu nie odnotowała żadna ze spółek.

Pierwsze symptomy wyhamowania trendu spadkowego branży można już było zauważyć w grudniu, kiedy z otchłani bessy wydobyło się osiem spółek. W ostatnich tygodniach karta odwróciła się dla kilku kolejnych, w tym tych, które pod koniec ubiegłego roku mocno jeszcze dołowały: JW. Construction (-16 proc. w grudniu), Triton (-28,4 proc.) i Atlas Estates (-35,4 proc.). Ten pierwszy przejął zresztą w ostatnich dniach od Immoeast pałeczkę ulubieńca spekulacyjnie nastawionych inwestorów. Wskazuje na to nie tylko duża zmienność i dynamika notowań, ale też dość wysokie obroty, kilkakrotnie przekraczające średnią z ostatniego roku (niespełna 1 mln zł). Obudził się również kurs Dom Development, którego akcje drożeją już trzeci miesiąc z kolei. Tu pomaga niewielka płynność handlu, więc nawet małymi zleceniami dość łatwo podciągnąć wycenę mocno w górę. Podobnie dzieje się m.in. z Ronson Europe i Tritonem Development.

Skąd te wzrosty spółek deweloperskich? Fundamenty, a może zbyt duża przecena przez bessę? Czytaj więcej w środowym „Pulsie Biznesu”