OECD przewiduje wzrost bezrobocia

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2002-07-10 00:00

Polska i Japonia zanotowały w 2001 r. największy spośród członków OECD wzrost bezrobocia. W 2003 r. niestety pozostaniemy w grupie krajów, w których jest ono dwucyfrowe.

Chociaż ubiegłoroczna recesja była najłagodniejszą w historii powojennej, to jednak przyczyniła się do spowolnienia wzrostu zatrudnienia i niekorzystnie wpłynie na stopę bezrobocia także w tym roku — ostrzegają autorzy Prognozy Bezrobocia OECD 2002.

Stopa bezrobocia w OECD wyniosła 6,4 proc., a w tym roku ma wzrosnąć jeszcze do 6,9 proc. Dopiero w 2003 r. można spodziewać się delikatnej poprawy i spadku do 6,7 proc. W tym roku liczba osób bez pracy spadnie tylko w Australii, Grecji, Włoszech, Korei i na Słowacji. Mimo to, zarówno Grecja, jak i Słowacja pozostaną w grupie krajów o dwucyfrowym bezrobociu z wynikami 10,0 proc. i 18,6 proc. Do tej niechlubnej grupy będą też należeć Polska (19,5 proc.) i Hiszpania (10,5 proc.). Autorzy raportu uważają, że choć ogólne wskaźniki dla członków OECD są niezłe, bo bezrobocie nie jest już tak wysokie jak w 1993 r., kiedy wyniosło 8 proc., to poprawie sytuacji w kilku krajach towarzyszy pogorszenie w innych. Na dodatek, państwa OECD czeka jeszcze proces przystosowania polityki pracy do starzejącego się społeczeństwa.

W ubiegłym roku po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat Europa wyprzedziła Amerykę Północną pod względem wzrostu zatrudnienia, ale było to zjawisko chwilowe, spowodowane stagnacją w USA. Bezrobocie wzrosło w krajach OECD o 0,3 proc., czyli o 1,5 mln osób. We wszystkich 30 najbardziej rozwiniętych państwach świata bez pracy było niemal 33 mln ludzi, z czego w Polsce — 3,2 mln. Japonia i Polska miały największy spadek zatrudnienia, które skurczyło się odpowiednio o 0,5 i 2,2 proc.