Oknoplast chce mieć trzy żółte koszulki

Na początku przyszłej dekady będziemy numerem jeden w Niemczech, Francji i Włoszech — mówi Mikołaj Placek, prezes Oknoplastu

Oknoplast to jeden z trzech największych producentów okien w Polsce. Zdecydowana większość jego przychodów pochodzi jednak nie z polskiego, lecz z zagranicznych rynków.

WIELKIE AMBICJE:
Zobacz więcej

WIELKIE AMBICJE:

Kierowany przez Mikołaja Placka Oknoplast ma wielkie ambicje: chce pokonać największych niemieckich, włoskich i francuskich producentów okien, i to na ich rodzimych rynkach. Grzegorz Kawecki

— W odróżnieniu od większości naszych polskich konkurentów, którzy sprzedają swoje wyroby do kilkudziesięciu krajów na świecie, my koncentrujemy się na kilku największych państwach UE. Ważniejsze jest dla nas bycie numerem jeden i jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek na poszczególnych rynkach niż liderem w łącznej produkcji — mówi Mikołaj Placek, prezes Oknoplastu.

Koszulka lidera

Zgodnie z tym założeniem spółka wytyczyła sobie najbliższy strategiczny cel. — W ciągu kilku lat chcemy być numerem jeden na każdym z trzech największych zachodnioeuropejskich rynków, na których jesteśmy obecni. W Niemczech, Francji i we Włoszech znajdujemy się w pierwszej piątce, a liderem planujemy zostać najpóźniej na początku przyszłej dekady — twierdzi Mikołaj Placek.

Polskiego producenta wyprzedzają tam przede wszystkim lokalni producenci. W Niemczech, gdzie według szacunków Mikołaja Placka, Oknoplast zajmuje piątą pozycję, jego największymi konkurentami są: grupa Weru, Schweiker oraz Athleticos, a we Francji (czwarte miejsce) — grupa Tryba, zaś we Włoszech (drugie) — koncern Finstral.

Marka na koszulce

Oknoplast wszędzie za granicą funkcjonuje pod swoją marką, a starania o to, by była rozpoznawalna na najważniejszych zachodnioeuropejskich rynkach, rozpoczął już kilka lat temu.

— Przez trzy lata byliśmy głównym sponsorem Olympique Lyon, sponsorowaliśmy również Inter Mediolan oraz Borussię Dortmund. Teraz umacniamy markę, prowadząc kampanie reklamowe w telewizji, radiu, prasie i internecie — mówi prezes Oknoplastu.

Te działania, a także regularne wprowadzanie do sprzedaży nowości, ulepszanie serwisu i rozbudowa sieci handlowej — spółka co roku na każdym z rynków zawiera umowy z kilkudziesięcioma nowymi dystrybutorami — mają doprowadzićdo umocnienia pozycji Oknoplastu i docelowo wyprzedzenia konkurentów.

Zakasane rękawy

— Polskie firmy coraz mocniej rozpychają się na zagranicznych rynkach. Wzrost sprzedaży eksportowej wynika m.in. z tego, że w krajach Europy Zachodniej coraz mniej się produkuje, bo jest to coraz mniej opłacalne. Chodzi przede wszystkim o koszty, w tym głównie koszty siły roboczej. Co więcej, mniejsze firmy nie mogą liczyć np. na rabaty przy zakupie materiałów, więc w ogóle rezygnują z produkcji u siebie i zlecają ją w Polsce. Faktem jest też, że Inwido oraz Dovista, największe skandynawskie firmy, większość produkcji drewnianych okien ulokowały w Polsce i stąd eksportują je do Skandynawii — mówi Mikołaj Placek.

M.in. wzrostem sprzedaży eksportowej można wyjaśnić bardzo dobre wyniki branży w minionym kwartale — przychody polskich producentów były o ponad 10 proc. wyższe niż rok temu.

— Aż tak dużego wzrostu wcześniej w branży nie było. Nie spodziewam się też, aby w całym roku utrzymała się taka dynamika, ale myślę, że wzrost rzędu 5-7 proc. jest możliwy — uważa prezes Oknoplastu.

Polskim firmom na zachodzie Europy ma sprzyjać, jego zdaniem, również to, że lokalnym producentom zależy bardziej na utrzymaniu dotychczasowej pozycji rynkowej niż na rozwoju. Obecnie 75 proc. produkcji Oknoplastu trafia za granicę. Ponieważ tamte rynki są znacznie większe niż rynek polski, te proporcje będą zmieniać się dalej na korzyść eksportu.

Prezes zakłada, że mimo planowanego wzrostu sprzedaży w kraju udział Polski w przychodach Oknoplastu będzie malał. Obecne moce produkcyjne fabryk należących do firmy sięgają około 2 mln sztuk jednostek okiennych (skrzydeł okien) rocznie. To wystarczy, aby jeszcze przez kilka lat sprostać spodziewamu wzrostowi sprzedaży. W minionym roku spółka sprzedała około 1,5 mln jednostek okiennych. Sprzedaż w kolejnych latach ma rosnąć w tempie 5-7 proc. rocznie.

— Nad ewentualnym zwiększeniem zdolności wytwórczych trzeba będzie zastanowić najwcześniej w latach 2019-20. Być może pomyślimy o akwizycji — mówi Mikołaj Placek.

OKIEM EKSPERTA

Jakością i designem podbijamy Zachód

BEATA TOMCZAK

główny analityk rynku w ASM — Centrum Badań i Analiz Rynku

Zdobycie pierwszej pozycji na zagranicznych rynkach to plan ambitny, ale nie nierealny. Polscy producenci okien i drzwi w ostatnich latach byli bardzo aktywni w Europie Zachodniej. W ciągu ostatnich siedmiu lat wartość sprzedaży polskiej stolarki otworowej za granicą zwiększyła się aż o 3,5 mld zł. W zeszłym roku wyeksportowaliśmy okna i drzwi za ponad 6,5 mld zł, czyli o 6,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Polska odpowiada obecnie już za 21,5 proc. całego eksportu tej branży w UE i zajmuje 5. miejsce pod względem wielkości produkcji.

Czasami — właśnie z powodu dużej aktywności naszych eksporterów — na niektórych rynkach spotykają się oni z utrudnieniami we wprowadzaniu produktów. Jednak polskie okna są doceniane ze względu na wysoką jakość i innowacyjność oraz design. Właśnie te zalety — jak wskazują analizy prowadzone na potrzeby raportu „Rynek stolarki okiennej w Polsce”, przygotowywanego dla Związku Polskie Okna i Drzwi — najbardziej doceniają klienci i w kraju, i zagranicą. Bogate zaplecze technologiczne i najnowocześniejsze rozwiązania są ogromnym potencjałem całej branży stolarki otworowej w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Oknoplast chce mieć trzy żółte koszulki