Orlen tanieje, choć ma się dobrze

Było „ekstremalnie dobrze”, a teraz jest „dobrze” — tak wyniki Orlenu ocenia Raiffeisen.

Na giełdzie w Warszawie kurs paliwowego Orlenu poszedł w dół, ale na giełdzie w Pradze kurs Unipetrolu zyskiwał. Tak inwestorzy reagowali w czwartek na raporty finansowe, które polski Orlen i zależny czeski Unipetrol opublikowały przed sesją. Oba dokumenty wypadły poniżej oczekiwań analityków, którzy mimo to uznali zawarte w nich liczby za dobre.

Zobacz więcej

OTOCZENIE SPRZYJA: Makroekonomia sprzyja, PKB rośnie, a rząd nadal walczy z szarą strefą. Cieszy to Mirosława Kochalskiego, wiceprezesa PKN Orlen. Fot. Marek Wiśniewski

Już nie ekstremalnie

W ujęciu skonsolidowanym zysk EBITDA według LIFO grupy Orlenu (czyli z uwzględnieniem wyceny zapasów) wzrósł w III kw. do 3 mld zł, czyli o 0,8 mld wobec tego samego okresu rok temu. Wtedy było to rekordowe 2,2 mld zł. „Dla Unipetrolu był to generalnie dobry kwartał. Wyniki były wprawdzie nieznacznie niższe od naszych oczekiwań, głównie z powodu umocnienia się czeskiej korony w stosunku do dolara, ale moce produkcyjne zostały w pełni wykorzystane. Jeśli chodzi o poziom marży w czwartym kwartale, to nasze oczekiwania są pozytywne — napisał w raporcie Tamas Pletser, analityk Erste Bank Investment. Podobne komentarze zebrał PKN Orlen. Według analityków polskiego biura Raiffeisen, wyniki koncernu okazały się słabsze od oczekiwań rynkowych, ale „mocnym pozytywnym” akcentem były przepływy z działalności operacyjnej. Jeśli chodzi o marże, to — zdaniem analityków Raiffeisena — świetne czasy się kończą.

„Według naszych szacunków modelowa marża rafineryjna wraca z poziomów ekstremalnie wysokich do wysokich, co sugeruje bliski koniec ponadprzeciętnych wyników” — uważają eksperci Raiffeisena.

Wyniki Orlenu podbił przede wszystkim wzrost PKB na wszystkich rynkach, na których jest obecny, czyli w Czechach, na Litwie i w Niemczech. Dobre efekty przyniosły też nowe regulacje, które ograniczyły szarą strefę.

Litewskie Koleje walczą

Dobre wyniki czeskiego Unipetrolu tradycyjnie już podsycają apetyt mniejszościowych akcjonariuszy na dywidendę. Podział zysku jedynej firmy paliwowej w tym kraju jest tematem konfliktowym już od dwóch lat. Orlen, który ma około 63 proc. akcji Unipetrolu, woli dzielić się skromniej, a firma inwestycyjna J&T, która ma 23,7 proc., walczy o wyższą wypłatę.

— Robimy wszystko, by odbudować relacje z akcjonariuszami Unipetrolu. Ogromną wagę przykładamy też do dobrych praktyk i standardów zarządzania gotówką — podkreśla Mirosław Kochalski, wiceprezes Orlenu. Mimo trwającej kampanii wyborczej w Czechach wokół Orlenu i Unipetrolu panuje polityczny spokój. Polityczny przełom towarzyszy natomiast aktywności Orlenu na Litwie. Po latach sporów o odbudowę torów umożliwiających transport ropy z rafinerii Możejki na Łotwę krótszą drogą Komisja Europejska przyznała polskiemu koncernowi rację, a Litewskie Koleje ukarała 28 mln EUR. W środę przewoźnik ogłosił, że zaskarży karę. Orlenu to jednak nie niepokoi.

— Nie jesteśmy stroną tego konkretnego sporu i nie czujemy żadnej satysfakcji z powodu kary. Kontynuujemy rozmowy — mówi Mirosław Kochalski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Orlen tanieje, choć ma się dobrze