Oscary nie idą w parze z zarobkami filmów

opublikowano: 24-02-2015, 00:00

Tylko 1/3 filmów docenionych Oscarem od 1979 r. osiągnęła dobre wyniki w sprzedaży biletów

Tylko 1/3 filmów docenionych Oscarem od 1979 r. osiągnęła dobre wyniki w sprzedaży biletów — wynika z analizy przygotowanej po tegorocznej nocy oskarowej przez serwis Box Office Mojo.

Kadr z Hurt-Lockera
Zobacz więcej

Kadr z Hurt-Lockera ARC

Zdecydowana większość laureatów przegrała finansowo z gorszymi obrazami. Komentujący zestawienie Philip Bump, dziennikarz „Washington Post”, wysunął z niego prosty wniosek: gusty krytyków filmowych rozmijają się z gustami publiczności. Aż dwie trzecie wszystkich zdobywców Oscara za najlepszy obraz nie było wcale najlepiej oglądanymi filmami.

Z tradycji wyłamały się m.in. „Titanic” (1997 r.), który w danym roku zarobił najlepiej i został jednocześnie doceniony przez Amerykańską Akademię Filmową, „Infiltracja” (2006) czy „Pluton” (1986).

Obrazy ambitniejsze zwykle przegrywały komercyjnie ze słabszymi.

Przykładem może być „The Hurt Locker” (Oscar 2009), którego w zarobkach przegonił „Avatar”, czy tegoroczny laureat „Birdman”, który na razie przegrywa przy kasach ze „Snajperem”.

W tym wypadku co nieco może się jeszcze zmienić, bo oba filmy ciągle są wyświetlane w kinach. Komentatorzy zwracają jednak uwagę, że sytuacja filmów nagrodzonych za 2014 r. jest generalnie słabsza niż w latach ubiegłych, bo coraz mniej ludzi chodzi do kina i kupuje bilety.

— „Snajper” radzi sobie całkiem dobrze, ale zdecydowana większość filmów nominowanych do tegorocznych Oscarów wcale nie. Odnotowują wręcz jedne z najniższych poziomów sprzedaży od czterech dekad — podsumowuje Philip Bump.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy