Tylko dziewięć dni zostało inwestorom na rozliczenie podatku z ubiegłorocznych osiągnięć na warszawskiej giełdzie. Oto garść porad
Wyliczenie podatku giełdowego, choć wydaje się proste, wciąż budzi wiele wątpliwości wśród czytelników. Dowodem na to są liczne pytania, które wartkim strumieniem płyną do naszej redakcji. Jak co roku, o odpowiedzi na nie poprosiliśmy znanego eksperta podatkowego Roberta Morawskiego z Centralnego Domu Maklerskiego Pekao SA. Poniżej przedstawiamy niektóre z nich (więcej — na stronie pb.pl).
Od dochodu 270 tys. zł w 2009 r. może pan odliczyć stratę w łącznej kwocie 110 tys. zł, co oznacza, że podatek (19 proc.) wyniesie 30,4 tys. zł.
Tak. Połowę straty z 2004 r. można odliczyć w zeznaniu za 2005 r.
Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie w tak krótkiej formule. Uważam, że przyjmując liberalną linię interpretacyjną organów podatkowych, możliwe jest uznanie, że koszty dostępu do notowań to koszty służące nabywaniu instrumentów finansowych. Jednak trzeba by ustalić dokładnie, czy koszty te były ponoszone w miesiącach, w których nabywał lub zbywał pan papiery wartościowe (zawsze?) czy jednorazowo. Jeśli chodzi o program AT, to musiałbym się dowiedzieć czegoś więcej o jego działaniu i związku z wykonywanymi transakcjami.
Raczej nie, bo ustawa mówi o kosztach nabycia papierów wartościowych i innych instrumentów, więc ja przez takie koszty rozumiem wyłącznie wydatki służące realizowaniu określonych transakcji.
Wyrok WSA jest precedensowy, ale niestety nie daje się zastosować wprost do praktycznego rozliczenia. Trzeba podkreślić, że wyrok dotyczy wniosku o wydanie interpretacji, a nie samego, konkretnego rozliczenia podatkowego czy decyzji wymiarowej organu podatkowego, a to jest bardzo istotne. Oczywiście podatnicy powinni walczyć o swoje prawa do upadłego, jednak należy to robić umiejętnie, także biorąc pod uwagę warunki proceduralne. Z tych też powodów zalecałbym osobom, które chcą skorzystać z owego "precedensu", najpierw złożenie zeznania w formie zachowawczej (bez ujmowania strat z funduszy w PIT-38) i zapłatę podatku, a następnie wystąpienie z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty, w którym możemy dokładnie wyliczyć, jak powinno wyglądać rozliczenie naszych dochodów i strat z poszczególnych źródeł zysków kapitałowych. Niestety, prawo do kompensowania strat z funduszy z dochodami z akcji nie jest takie oczywiste z uwagi na inną konstrukcję tzw. podatku giełdowego i z dochodów w funduszach.
Nie. Dobrze pan zrobił, bo w zeznaniu pokazujemy jedynie stratę za dany rok podatkowy, a nie "narastająco".
Stratę rozliczamy najszybciej w dwa lata (50 proc. plus 50 proc.), a termin pięcioletni został wyznaczony na wypadek, gdybyśmy mieli zbyt niskie dochody lub jeśli wystąpi kolejna strata (straty). Przepis pozwala odliczyć stratę w całości, ale maksymalnie 50 proc. w jednym roku podatkowym.