Oszczędzanie sprzyja nie tylko kieszeni, ale też środowisku

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 24-10-2011, 00:00

Pieniądze, które zostają w portfelu, przekonują do ekologicznych rozwiązań

Polacy powoli przekonują się do wykorzystywania odnawialnych źródeł energii w codziennym życiu, ale ich świadomość stale rośnie. Powód? Realne oszczędności w portfelu. Z badania przeprowadzonego przez Instytut Homo Homini wynika, że ponad połowa respondentów (55 proc.) byłaby skłonna zainwestować w rozwiązania energooszczędne w trakcie remontu lub budowy domu, aby później płacić niższe rachunki. 48 proc. ankietowanych zdecydowałoby się na taki krok z troski o środowisko. Mimo ekologicznych deklaracji koszty utrzymania budynku nadal zajmują odległe miejsce w hierarchii kryteriów, którymi kierują się kupujący mieszkania lub domy. — Polscy nabywcy nieruchomości kierują się ceną, metrażem i lokalizacją. Oszczędności energii rozpatrują dopiero w dalszej kolejności. Szkoda, bo dzięki nowoczesnym rozwiązaniom można oszczędzić nie tylko na ogrzewaniu, ale i na ograniczaniu innych kosztów — mówi Przemysław Kaczkowski, architekt. Inaczej sytuacja wygląda za granicą. Według badania przeprowadzonego na początku 2011 r. w Niemczech, aż 75 proc. naszych zachodnich sąsiadów deklaruje zainteresowanie energooszczędnymi nieruchomościami właśnie ze względu na ochronę środowiska. Czterech na pięciu ankietowanych byłoby skłonnych ponieść wyższe koszty zakupu takiego domu lub mieszkania.

Dotacje do podgrzewania…

Ekologiczna świadomość Polaków pozostawia wiele do życzenia, ale już widać pierwsze zmiany na lepsze. — Od 2010 r. zainteresowanie montażem instalacji solarnych wzrosło kilkakrotnie. Głównym czynnikiem pobudzającym rynek tych urządzeń było uruchomienie przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej systemu dotacji do inwestycji w kolektory słoneczne, która wynosi 45-proc. wartości inwestycji — twierdzi Marcin Siedlecki, dyrektor ds. zamówień publicznych w firmie Soleko-Systemy Solarne. Panele solarne ogrzewają ciepłą wodę użytkową niemal w 100 proc. od marca do listopada. W miesiącach zimowych, gdy są słoneczne dni, kolektory wstępnie podgrzewają wodę w zasobniku, a do pożądanej temperatury podgrzewa się ją za pomocą kotła co. Wydatki na uzyskanie ciepłej wody zmniejszają się nawet o 70 proc., a inwestycja zwraca się w pięć lat. Innym rozwiązaniem ograniczającym wydatki na energię są pompy ciepła, które wykorzystują energię zgromadzoną w powietrzu, gruncie lub w wodzie i przetwarzają ją na ciepło ogrzewające dom. Energia elektryczna potrzebna jest jedynie do zasilania urządzenia. Pompy ciepła nie są objęte systemem dotacji, ale i one znajdują w Polsce nabywców.

…i ocieplania

Podobny skutek jak dotacje do paneli słonecznych odniosły premie termomodernizacyjne i remontowe. — Termomodernizacja budynków przebiega sukcesywnie od kilkunastu lat. Zaczęła się w 1998 r., kiedy pojawiła się ustawa o wspieraniu przedsięwzięć termomodernizacyjnych. Dodatkowo można było uzyskać pieniądze z funduszy europejskich — wymienia Grzegorz Pełka z portalu termomodernizacyjnego termo24.pl. Nie tylko dofinansowanie z NFOŚiGW zmotywowało Polaków do inwestowania w ekologiczne rozwiązania. Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) zapowiada, że w najbliższym czasie możemy spodziewać się zwiększenia popytu na energię. Ożywienie widać w bankach, które coraz chętniej oferują klientom kredyty proekologiczne. — Byliśmy pierwszym bankiem, który wprowadził na rynek kredyty proekologiczne, czyli na inwestycje wspierające ochronę środowiska, jednak prawdziwy boom na nie zaczął się po wprowadzeniu wsparcia w postaci dotacji. Widać to szczególnie w zainteresowaniu Polaków kredytami na kolektory słoneczne. W ramach oferty, która wspierana jest przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, możliwe jest uzyskanie dopłaty w wysokości 45 proc. wartości kredytu. Taki kredyt dostępny jest m.in. w naszym banku — informuje Anna Żyła, główny ekolog Banku Ochrony Środowiska. Również inne rozwiązania zdobywają rynek. — Zapowiadany wzrost cen energii wywołał wzrost zainteresowania Polaków kredytami proekologicznymi na montaż pomp ciepła czy termomodernizację — dodaje Anna Żyła. I choć głównym celem termomodernizacji i montażu instalacji przyjaznych środowisku jest obniżenie rachunków za energię lub ograniczenie wydatków na opał, co znaczy, że Polakami w większym stopniu kierują pobudki ekonomiczne niż ekologiczne, to środowisko naturalne na nich zyskuje. I wszystko wskazuje na to, że w nadchodzących latach będzie zyskiwać coraz więcej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu