Otwarta bankowość dopiero raczkuje

opublikowano: 16-10-2019, 22:00

Potrzeba jeszcze kilkunastu miesięcy, żeby firmy znad Wisły nauczyły się swobodnie pływać w morzu możliwości PSD2.

O rewolucji finansowej, wywołanej unijną dyrektywą PSD2, mówi się od miesięcy. Taki scenariusz kreśliła m.in. firma doradcza Deloitte, która w zeszłym roku wzięła pod lupę 238 banków i 10 fintechów oferujących usługi bankowe z 38 krajów, w tym również z Polski. Od połowy września tego roku już obowiązują przepisy implementowane do naszego prawa dyrektywą o usługach płatniczych, zgodnie z którą licencjonowane firmy mogą świadczyć trzy rodzaje usług: dostęp do informacji o rachunkach w różnych bankach (AIS — account information service), inicjowanie zlecenia przelewu (PIS — Payment Initiation Service), sprawdzanie, czy na rachunku bankowym jest kwota niezbędna do wykonania danej płatności kartą (CAF — Confirmation of the Availability of Funds).

Do tej pory Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) zielone światło dała zaledwie kilku podmiotom. Kontomatik dostał licencję AIS. PayU i Blue Media, operatorzy płatności z licencją „krajowej instytucji płatniczej”, wynikającą z dyrektywy PSD (poprzedniczki PSD2) rozszerzyli uprawnienia o AIS i PIS. Regulator rozpatruje cztery wnioski o rejestrację o AIS, siedem o rozszerzenie zezwoleń o AIS i PIS i jeden dotyczący KIP. Zezwolenia na świadczenie usług AIS i PIS otrzymały także niektóre banki — m.in. Nest, Alior, mBank, Santander i PKO BP. Czym i kiedy zaskoczą rynek?

— Od strony technicznej polskie banki są gotowe na świadczenie usług wynikających z dyrektywy PSD2. Na razie jednak bankowych i niebankowych podmiotów, które mogą korzystać z nowych możliwości, np. uzyskać dostęp do informacji o rachunkach klienta, inicjować płatności w jego imieniu, jest jak na lekarstwo — zauważa Grzegorz Cimochowski, wiceprezes Deloitte.

To będzie się jednak zmieniać.

— Uważam, że przez kolejnych kilkanaście miesięcy banki i licencjonowane podmioty trzecie [tzw. TPP — red.] będą testować rozwiązania i udoskonalać technologię. Spójrzmy na Wielką Brytanię, która wdrożyła przepisy o otwartej bankowości ponad półtora roku wcześniej, zanim zrobiły to inne kraje Unii Europejskiej. Tamtejsze firmy testują nowe rozwiązania otwartej bankowości od stycznia 2018 r. Przez pierwszy rok liczba licencjonowanych podmiotów oraz wymiana informacji [tzw. zapytania API] rosły w ślimaczym tempie, po czym istotnie przyspieszyły. Obecnie blisko 10 proc. brytyjskiego społeczeństwa korzysta z rozwiązań otwartej bankowości — mówi przedstawiciel Deloitte.

036950dd-4556-4e30-aabc-314ab0b280bd
Frankowicze kontra banki
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE
Frankowicze kontra banki
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany co dwa tygodnie
Kamil Zatoński
Informacje dla zadłużonych we franku szwajcarskim. Rozstrzygnięcia z sal sądowych, opinie prawników, bankierów i zainteresowanych problemem
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Na gruncie otwartej bankowości na Wyspach wyrosły firmy, które oferują aplikacje do zarządzania finansami osobistymi, kredytami i pożyczkami, a także inwestycjami. Zdaniem Grzegorza Cimochowskiego dają one klientom więcej niż tylko narzędzie: agregują dane, analizują i rekomendują konkretne działania — np. podpowiadają klientowi, że jeśli zmieni dostawcę energii, to zapłaci niższy rachunek za prąd, albo informują, gdzie może wziąć najtańszy kredyt lub pożyczkę. Niektóre polskie banki już teraz oferują podstawowe funkcjonalności zarządzania finansami osobistymi, ale popularność takich serwisów jest bardzo niewielka, często poniżej 2-3 proc. Dlaczego tak mało?

— Podstawowe analizy są dla klientów mało wartościowe. Zakładam, że sektor bankowy wykorzysta nowe możliwości, jakie daje mu PSD2. Potrzebuje jednak na to jeszcze trochę czasu, bo dotychczas uwaga skupiała się na zapewnieniu zgodności z regulacjami. Dla banków PSD2 jest zarówno zagrożeniem, jak i ogromną szansą na wyniesienie relacji z klientami na wyższy poziom — dodaje przedstawiciel Deloitte.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy