Palladia: Nieunikniony test 4,00 zł za euro

Palladia Capital Markets
13-06-2005, 10:02

Podczas piątkowej sesji złoty nadal pozostawał mocny. Kurs EUR/PLN utrzymywał się w rejonie 4,02, jedynie USD/PLN nieznacznie w okolice 3,31 za sprawą umocnienia się dolara na rynkach światowych (kurs EUR/USD pokonał minimum na 1,2158 po lepszych danych o deficycie handlowym).

Podczas piątkowej sesji złoty nadal pozostawał mocny. Kurs EUR/PLN utrzymywał się w rejonie 4,02, jedynie USD/PLN nieznacznie w okolice 3,31 za sprawą umocnienia się dolara na rynkach światowych (kurs EUR/USD pokonał minimum na 1,2158 po lepszych danych o deficycie handlowym). Dzisiaj rano złoty był minimalnie słabszy – za euro płacono 4,0180 zł, a za dolara 3,3230 zł (to wynik dalszego umacniania się „zielonego” na rynkach międzynarodowych).

W piątek nie otrzymał żadnych istotnych informacji. Jedynie agencja Reuters opublikowała wyniki ankiety przeprowadzonej wśród ekonomistów. I tak zdaniem aż 18 z 22 ankietowanych spodziewa się, że RPP obniży stopy podczas zaplanowanego na 28-29 czerwca posiedzenia. 15 z nich oczekuje cięcia o 25 p.b., a trzech o 50 p.b. Głównym powodem są oczywiście słabe dane o PKB, chociaż dla części z nich nie można wykluczyć nieco lepszych danych o majowej sprzedaży detalicznej, co tym samym przemawiałoby tylko za 25 p.b. Podano także średnią oczekiwań na koniec roku według których stopa może wynieść 5,00 proc. wobec 5,50 proc. obecnie. Ciekawa informacja pojawiła się weekend – w kontekście przyszłego rządu. Chodzi tutaj o konflikt wokół teczek z archiwów Instytutu Pamięci Narodowej. Pełnemu ujawnieniu teczek polityków sprzeciwia się Prawo i Sprawiedliwość, co zdaniem lidera Platformy Obywatelskiej może doprowadzić do tego, że koalicja PO-PiS nie byłaby możliwa. To kolejny element ryzyka politycznego na które to zagrożenie w kontekście najbliższych tygodni od jakiegoś czasu zwracamy uwagę.

Z technicznego punktu widzenia nie można wykluczyć ruchu w kierunku 4,00-4,01 zł za EUR/PLN biorąc pod uwagę nastawienie zagranicznych inwestorów, którzy wyraźnie ignorują perspektywę jesiennych wyborów licząc zapewne na jeszcze większe zyski z obligacji. Odreagowanie wydaje się jednak coraz bliższe i może być kwestią kilku dni, a czynnikiem, który może do tego doprowadzić jest zachowanie się rentowności 10-letnich obligacji amerykańskich. Na wykresie kilka dni temu pojawiły się pierwsze sygnały kupna, które zostały potwierdzone w piątek w postaci przebicia 3-miesięcznej spadkowej linii trendu. Kiedy u nas rynek przestanie „grać” na dalsze obniżki stóp procentowych przez RPP, albo uzna, że są już zdyskontowane, wyjście kapitałów z regionu może doprowadzić do szybkiego osłabienia się złotego. Najtrudniejszym momentem jest jak zawsze wskazanie kiedy dokładnie to nastąpi. Wtedy jednak dosyć szybko osiągnięte zostały by okolice 4,05 zł i dalej 4,08 zł. Z kolei w przypadku USD/PLN sprawa jest nieco prostsza, gdyż kross ten jest bardziej uzależniony od zachowania się EUR/USD. Z tego też powodu w perspektywie najbliższych dni możemy kierować się w okolice 3,3250 i dalej 3,34 zł. Wsparciem są okolice 3,30-3,31. Wracając do analizy technicznej złotego warto wspomnieć o sygnale jaki pojawił się po piątkowej sesji na wykresie koszyka złotego – mowa tutaj o kupnie walut za złotówki. Podsumowując, wydaje się, że ten tydzień może przynieść przynajmniej nieznaczne osłabienie się naszej waluty.

Rynek międzynarodowy

Piątkowa sesja przyniosła przełamanie wsparcia na 1,2150 na EUR/USD. Do dalszego umocnienia się „zielonego” przyczyniły się opublikowane dane o lepszym niż zakładano odczycie bilansu handlowego USA za kwiecień. I tak jak podał o godz.14:30 Departament Handlu wzrósł do 56,96 mld USD wobec oczekiwanych 58 mld USD. Dodatkowo dane za marzec zrewidowano do 53,6 mld USD z 55 mld USD podawanych poprzednio. Przy tej okazji opublikowane zostały jeszcze dwie informacje, które rynek zignorował. Chodzi tutaj o fakt wzrostu deficytu z Chinami do 14,7 mld USD z 12,9 mld USD w marcu, głównie "dzięki" 11,1 proc. wzrostowi importu tekstyliów z tego kraju. Największy spadek od sierpnia 2003 r. odnotowano także w dynamice cen importu w maju. Wyniósł on 1,3 proc., wobec oczekiwanych "minus" 0,4 proc. Z wyłączeniem cen ropy spadek był równy 0,3 proc.

Zakończone w sobotę dwudniowe spotkanie ministrów finansów grupy G-8 w Pekinie nie przyniosło niczego nowego. W wydanym oświadczeniu ministrowie przyznali, że potrzebne są wyraźne działania mające za zadanie utrzymanie globalnego wzrostu gospodarczego, a Europejczykom zwrócono uwagę na konieczność przeprowadzenia dalszych reform strukturalnych. Kwestia kursów walut oficjalnie nie była dyskutowana, a chiński minister finansów, Jan Renqing uniknął komentarza na temat kursu juana.

Na dzisiaj nie zostały zaplanowane żadne istotne publikacje danych makroekonomicznych. Z technicznego punktu widzenia po przebiciu 1,2150 rynek powinien kierować się w okolice 1,1970-1,2000. Najbliższe wsparcie można ulokować już w rejonie 1,2040, a opór 1,2115.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Palladia: Nieunikniony test 4,00 zł za euro