Palladia: Złoty odporny na wydarzenia w Londynie

Palladia Capital Markets
22-07-2005, 09:53

Wczorajsza sesja na rynku złotego była dosyć spokojna jeżeli weźmiemy pod uwagę informacje jakie napływały z zagranicy, a które doprowadziły do dużych ruchów na rynkach światowych. Mowa tutaj o rewaluacji chińskiego juana, a także kolejnych zamachach terrorystycznych w Londynie.

Wczorajsza sesja na rynku złotego była dosyć spokojna jeżeli weźmiemy pod uwagę informacje jakie napływały z zagranicy, a które doprowadziły do dużych ruchów na rynkach światowych. Mowa tutaj o rewaluacji chińskiego juana, a także kolejnych zamachach terrorystycznych w Londynie. Na naszym rynku nie pojawiły się wczoraj żadne istotne informacje, a inwestorzy zaczynają skupiać się bardziej na analizie tego co może dziać się po jesiennych wyborach, czyli możliwości efektywnego rządzenia przez koalicję PO-PiS. Wpływ na rynek ma także zbliżająca się decyzja Rady Polityki Pieniężnej ws. stóp procentowych, którą poznamy w przyszłym tygodniu. Mówi się tutaj o cięciu o 25 punktów bazowych.

Na krossie EUR/PLN zanotowaliśmy wczoraj spadek z okolic 4,1250-4,13 w rejon 4,10-4,11. Dzisiaj rano niskie poziomy zostały utrzymane. Technika sugeruje, że dzisiaj przebicie poziomu 4,10 w dół może okazać się trudne, jednak w przyszłym tygodniu możliwy byłby spadek w rejon 4,07-4,08 wskazywany przeze mnie w poprzednich analizach. Z kolei w przypadku USD/PLN spory wpływ ma zachowanie się EUR/USD – wczoraj testowane były wsparcia w okolicach 3,3650, które są wyznaczane dodatkowo przez ponad 4 miesięczną linię kanału wzrostowego. Ponowny test tego poziomu jest dzisiaj możliwy, jednak jego pokonania dzisiaj bym nie oczekiwał. To czy tak się stanie zależy od zachowania się kursu EUR/USD, zwłaszcza w okolicach 1,2250, których ponowny test jest kwestią najbliższych dni. Oporem na USD/PLN są rejony 3,39.

Rynek międzynarodowy

Wczorajsza sesja przyniosła dosyć sporą zmienność na rynku EUR/USD – widełki to 1,21-1,2250. Dzisiaj rano sytuacja się nieco uspokoiła i oscylujemy wokół poziomu 1,2170. Duże ruchy na rynku to wynik dosyć istotnych informacji jakie otrzymał wczoraj rynek. Jego uwaga skupiła się na dwóch głównych kwestiach. Pierwszą była decyzja Banku Chin o zmian w reżimie kursowym juana. Zrezygnowano ze sztywnego powiązania tamtejszej waluty tylko z amerykańskim dolarem na rzecz koszyka walut, a kurs juana w relacji do USD został zrewaluowany o 2,1 proc. do poziomu 8,11 z 8,28. Utrzymane zostały jednak wąskie +/-0,3 proc. widełki. Dzisiejsze posunięcie BCH mimo, iż było wprawdzie poniżej oczekiwań rynku, który spodziewał minimum 5-10 proc. rewaluacji chińskiej waluty, to jednak zdaniem wielu jest dobrym sygnałem na przyszłość. W opinii chociażby analityków amerykańskiego banku inwestycyjnego JP Morgan są szanse na rewaluację juana w przeciągu 12 miesięcy łącznie o 10 proc. Informacje z Chin zostały dobrze odebrane przez inwestorów, zwłaszcza tych operujących na walutach azjatyckich. Największym beneficjentem tego stanu rzeczy był i będzie w najbliższym czasie japoński jen, a poszkodowanym amerykański dolar. W dłuższym kontekście aprecjacja azjatyckich walut może zostać wyhamowana, gdyż fundamenty gospodarcze nie są jednak najlepsze. Po południu dobre nastroje na rynkach popsuły informacje jakie nadeszły z Londynu. Dokładnie w dwa tygodnie po tragicznych zamachach z 7 lipca dzisiaj doszło do podobnych wydarzeń - wybuchów w tamtejszym metrze i jednym z autobusów. Na szczęście jednak nie było ofiar. W tym kontekście część inwestorów zlekceważyła te informacje, chociaż takie myślenie może być nieco ryzykowne. W dłuższej perspektywie nie napawają one optymizmem, gdyż pokazały one słabość systemu zabezpieczeń, które zostały wprowadzone po ostatnim zamachu. Tym samym nie można wykluczyć podobnych incydentów w przyszłości.

Poza tym rynek otrzymał wczoraj kilka informacji makro. Mieliśmy dosyć dobre informacje o cotygodniowym bezrobociu w USA, które wyniosło 303 tys. wobec 337 tys. po korekcie przed tygodniem i oczekiwaniach na poziomie 325 tys., a także dane o wskaźnikach wyprzedzających w amerykańskiej gospodarce (wzrost o 0,9 proc. wobec oczekiwanych 0,5 proc.). Bliski oczekiwaniom był także odczyt indeksu Philly FED, który wzrósł w lipcu do poziomu 9,6 pkt. wobec -2,2 pkt. w czerwcu i prognozowanych 10 pkt. Z kolei zapiski z czerwcowego posiedzenia FED pokazały, iż istnieje konsensus co do tego, aby stopy nadal podnosić, ale istnieją rozbieżności do ich skali i tempa w przyszłości.

Dzisiaj rynek nie otrzyma zbyt wielu informacji poza danymi ze strefy euro o godz. 11:00. Technika sugeruje, iż po wczorajszej świecy są duże szanse na to, abyśmy weszli dzisiaj w trend boczny 1,2140-1,2250. Sugerowałbym wstrzymać się z zawieraniem większych transakcji.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Palladia Capital Markets

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Palladia: Złoty odporny na wydarzenia w Londynie