Państwo z wetem w cudzych spółkach

opublikowano: 31-08-2016, 22:00

Na liście spółek, których sprzedaży mogą się sprzeciwić ministrowie, pojawiły się trzy grupy energetyczne.

Państwowa „tarcza, chroniąca przed wrogim przejęciem” zaczęła osłaniać trzy spółki, które o takie dobrodziejstwo nie prosiły. Zgodnie z obowiązującym od 24 sierpnia zmienionym rozporządzeniem rady ministrów „w sprawie wykazu podmiotów podlegających ochronie” rząd uzyskał prawo sprzeciwienia się transakcjom sprzedaży EDF Polska, Engie Energia Polska i PKP Energetyka, a także ich kluczowych aktywów. W pierwotnej wersji rozporządzenia na liście były tylko kontrolowane przez państwo KGHM i Grupa Azoty. Teraz, oprócz trzech spółek, w których akcjonariacie skarbu państwa nie ma, ochroną objęto też PKN Orlen i Tauron. W tym kwartecie spółek skarb państwa rozdaje karty, ale w żadnej nie ma więcej niż 33 proc. akcji. Państwo ma możliwość tworzenia listy spółek podlegających ochronie na mocy ustawy o kontroli niektórych inwestycji, obowiązującej od października ubiegłego roku. Zgodnie z nią inwestorzy mają obowiązek zawiadomienia ministra (skarbu państwa bądź energii) o zamiarze dokonania transakcji, w ramach której uzyskają istotny udział w chronionej spółce. W przypadku stwierdzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa i porządku publicznego minister może w ciągu 90 dni sprzeciwić się transakcji. Transakcja dokonana mimo sprzeciwu będzie nieważna, choć inwestorzy mają prawo odwołania się od ministerialnej decyzji. Wpisanie na listę może okazać się sporym kłopotem zwłaszcza dla właściciela PKP Energetyka — po prywatyzacji w połowie ubiegłego roku stał się nim fundusz CVC. Głośnymi przeciwnikami tej transakcji byli Andrzej Adamczyk i Krzysztof Tchórzewski, wówczas posłowie PiS. Dziś pierwszy jest ministrem infrastruktury i budownictwa, drugi — ministrem energii. CVC, które w ubiegłym roku publikowało w mediach ogłoszenia, wymierzone w dzisiejszych ministrów, teraz jest jednak koncyliacyjne i nie zamierza w jakikolwiek sposób kwestionować wpisu na państwową listę.

— Liczymy, że da to dodatkowy komfort administracji państwowej co do bezpieczeństwa i stabilności właścicielskiej spółki, co pozwoli wreszcie unormować stosunki i skupić się na pierwszorzędnym celu — maksymalnej absorpcji unijnych pieniędzy, przeznaczonych na kolej — mówi Krzysztof Krawczyk, kierujący działalnością CVC w Polsce. Tymczasem EDF i Engie to grupy energetyczne, które trudno nazwać prywatnymi — obie kontrolowane są przez francuski skarb państwa (w pierwszej ma on 84,5 proc., w drugiej 32,8 proc.). Obie są też w trakcie poszukiwania kupca na polskie aktywa, a polskie spółki państwowe są wśród najbardziej zainteresowanych potencjalnych inwestorów. Przygotowujący się do transakcji EDF rozdzielił ostatnio kluczowe segmenty polskiej działalności, tworząc jedną spółkę dla elektrowni w Rybniku, a drugą — dla zakładów kogeneracyjnych (elektrociepłownie w Krakowie, Gdańsku i Gdyni). Wśród potencjalnych kupców są zarówno państwowe firmy (PGNiG, PGE, Energa i Enea), jak i kilka podmiotów zagranicznych — czeskie CEZ i EPH, francuska Veolia i fińskie Fortum. Natomiast Engie (do ubiegłego roku znane jako GDF Suez) jest właścicielem Elektrowni Połaniec, piątej pod względem mocy w Polsce, ma też kilka farm wiatrowych. Jak pisaliśmy na początku sierpnia, wśród chętnych na Połaniec, których dopuszczono do badania ksiąg spółki, jest państwowa Enea, dla której elektrownia jest ważna, bo jej głównym dostawcą jest zależna Bogdanka. Poza Eneą księgi Połańca badało EPH, a także Sunningwell (firma doradcza wyspecjalizowana w projektach infrastrukturalnych) oraz konsorcjum chińskich spółek. Oferty wiążące mają być składane na początku tego miesiąca. Do zamknięcia tego wydania „PB” EDF i Engie nie udzieliły odpowiedzi na nasze pytania w sprawie umieszczenia w „wykazie podmiotów podlegających ochronie”. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane