Państwowe i prywatne spółki pod parasolem

opublikowano: 17-10-2018, 22:00

Rządowi urzędnicy chcą dopisać kilka spółek do listy narodowych sreber. Chcą też zyskać kontrolę nad sprzedażą terminali

Projekt nowelizacji ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym wraca na legislacyjną ścieżkę. Już w ubiegłym roku zaproponowano w nim wzmocnienie kompetencji premiera w nadzorowaniu działań wielu strategicznych spółek skarbu państwa. Zastrzeżenia mieli jednak ministrowie, np. energii i infrastruktury. Na początku tego roku projekt został wycofany z prac Rady Ministrów. Teraz wraca. Z informacji „PB” wynika, że już 23 października może opiniować go rząd.

Projekt ustawy o zarządzaniu mieniem państwowym wzmocni kompetencje
premiera Mateusza Morawieckiego w zarządzaniu strategicznymi dla rządu
podmiotami.
Zobacz więcej

WIĘKSZA MOC:

Projekt ustawy o zarządzaniu mieniem państwowym wzmocni kompetencje premiera Mateusza Morawieckiego w zarządzaniu strategicznymi dla rządu podmiotami. Fot. Marek Wiśniewski

Wielka piątka…

Nowa wersja została w Rządowym Centrum Legislacji przedstawiona 11 października. Oprócz wzmocnienia kompetencji i doprecyzowania przepisów określających zadania premiera autorzy projektu wydłużyli listę spółek skarbu państwa, których akcji nie wolno sprzedać. Będą na niej: PERN, Poczta Polska, Polska Grupa Lotnicza, PKP oraz spółka celowa mająca budować centralny port komunikacyjny. Doprecyzowano także przepisy związane z planowaną fuzją Orlenu i Lotosu. „Spółki, których akcje skarbu państwa nie podlegają zbyciu, za zgodą Rady Ministrów mogą podlegać łączeniu, podziałowi oraz przekształceniu” — napisano w uzasadnieniu projektu.

…i portowe terminale

Z informacji „PB” wynika, że w tym tygodniu wprowadzono do niego kolejne modyfikacje. Mówiąc precyzyjniej — projekt nowelizacji ustawy o zarządzaniu mieniem państwowym ma wprowadzić zmiany także w innych ustawach, np. w przepisach o kontroli niektórych inwestycji.

— Udało się wprowadzić w nich zmiany pozwalające na ochronę i kontrolę sprzedaży terminali portowych — twierdzi nasze źródło.

Chodzi głównie o kontrolę procesu sprzedaży gdańskiego terminalu DCT, zainicjowanego przez australijski fundusz Macquarie. Niedawno otrzymał oferty od kilkunastu potencjalnych inwestorów finansowych i branżowych. W terminalu przeładowane są płynące do Polski ładunki kontenerowe. Dzięki temu do budżetu państwa wpływa rocznie około 8 mld zł z VAT, ceł i akcyzy. Rządowi urzędnicy chcą więc mieć wiedzę i wpływ na ewentualne przekształcenia właścicielskie w spółce zarządzającej portowym terminalem. Ma ona koncesję do 2034 r. Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej prognozuje, że już w latach 2015-20 ilość ładunków skonteneryzowanych w Gdańsku zwiększy się z 7,5 do 16 mln ton. Zależy mu więc, by ich przeładunkiem zarządzał efektywny operator.

Powodzenie sprzedaży gdańskiej bazy może jednak zależeć od tego, jak zostaną sformułowane nowe przepisy. Jeśli będą restrykcyjne, nowi nabywcy mogą obawiać się, że utkną w niej na zawsze. To perspektywa trudna do zaakceptowania, zwłaszcza przez potencjalnych inwestorów finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Państwowe i prywatne spółki pod parasolem