Nie ma szans na umowę z PAK, mamy pat — alarmuje szef kopalni Konin. Zdaniem prezes elektrowni, rozmowy są udane, a finał bliski.
Koniec roku zbliża się wielkimi krokami, a negocjacje w sprawie nowej umowy na dostawę węgla między Kopalnią Węgla Brunatnego Konin (KWBK) a Zespołem Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK) wciąż trwają. Czy jest szansa na szczęśliwy finał jeszcze w grudniu? Zdania stron są podzielone. Przypomnijmy, że dotychczasową wieloletnią umowę z elektrownią kopalnia wypowiedziała pół roku temu, bo nie chciała sprzedawać węgla po obecnej, jej zdaniem — zbyt niskiej, cenie (47 zł za tonę).
Raport niezgody
Maciej Musiał, prezes KWBK, uważa, że szansa zawarcia porozumienia z PAK przed końcem roku jest bliska zeru. Strony uzgodniły wprawdzie parametry techniczne, ale nadal dzieli je kwestia najważniejsza — cena.
— Zakładaliśmy, że cena zostanie ustalona na podstawie opracowania przygotowanego na zlecenie PAK przez naukowców z PAN. Elektrownia obiecała, że nam je udostępni. Teraz odmawia — mówi Maciej Musiał.
Katarzyna Muszkat, prezes PAK, przekonuje, że nie może pokazać raportu, bo jeszcze nie powstał. Będzie gotowy w marcu. Szef kopalni twierdzi, że jest inaczej.
— To uniemożliwia nam zakończenie negocjacji i podważa zaufanie do partnera. W tych okolicznościach nie wyobrażam sobie zawarcia nowej umowy. Mamy pat — mówi prezes KWBK.
— Jaki pat? — pyta Katarzyna Muszkat.
Szefowa PAK jest spokojna o finał rozmów.
— Negocjacje są bardzo udane i zmierzają ku końcowi. Jestem pewna, że za dziesięć dni będziemy mieli umowę — przekonuje prezes elektrowni.
Na wyłączność
Strony nie mogą się dogadać nie tylko co do wyjściowej ceny, ale też co do formuły jej indeksowania.
— PAK deklarował, że chce powiązać cenę węgla z cenami energii. Teraz proponuje indeksowanie o połowę wskaźnika inflacji — mówi Maciej Musiał.
— Z niczego się nie wycofuję, ale naukowcy z PAN po przeanalizowaniu sytuacji orzekli, że do ustalenia takiej formuły na razie nie ma warunków, bo nie działa rynek, mamy kontrakty długoterminowe i czekamy na nowe prawo energetyczne —ripostuje Katarzyna Muszkat.
Na najbliższe lata eksperci zgodnie prognozują wzrost cen energii.
Sporna jest też wyłączność dla PAK na zakup węgla z Konina. Proponowany przez elektrownię zapis mówi, że kopalnia nie mogłaby bez jej zgody sprzedać nikomu więcej niż 1 mln ton węgla.
— Dotychczas byliśmy praktycznie jedynym odbiorcą. Trafiało do nas 98 proc. węgla z Konina — komentuje Katarzyna Muszkat.
Tymczasem kopalnia snuje plany wybudowania z udziałem zewnętrznego inwestora nowego bloku przy przygotowywanej do eksploatacji odkrywce Piaski. Według Macieja Musiała, wstępne zainteresowanie projektem potwierdziły na piśmie RWE i Vattenfall.