PBG trafi w ręce wierzycieli

  • Emil Górecki
opublikowano: 05-09-2013, 00:00

Spółka chce spłacać długi przez sześć lat z bieżącej działalności, sprzedaży nieruchomości i dywidendy z Rafako.

Tak jak po podaniu przez upadłe PBG wyników finansowych za pierwsze półrocze kurs akcji rósł o 32,2 proc., tak pesymizm inwestorów po przekazaniu wierzycielom projektu umowy restrukturyzacyjnej wyraził się spadkiem kursu o ponad 22 proc. Jeśli propozycje zostaną przyjęte, to 75 proc. kapitału spółki trafi w ręce wierzycieli, 23,5 proc. przypadnie założycielowi PBG Jerzemu Wiśniewskiemu, a pozostałe 1,5 proc. będą stanowić dotychczasowi akcjonariusze (bez Jerzego Wiśniewskiego i akcjonariuszy, którzy są jednocześnie wierzycielami). Docelowo spółka przez sześć lat trwania układu ma spłacić gotówką około 900 mln zł zadłużenia.

WCIĄŻ SILNY: Jerzy Wiśniewski tuż przed ogłoszeniem upadłości pożyczył PBG 36 mln zł. Nadzorca sądowy nie zgodził się na dopisanie tej wierzytelności do listy. Inwestor złożył zażalenie, jednak bez względu na jego wynik w propozycjach układowych zostaje dużym akcjonariuszem PBG. [FOT. WM]
WCIĄŻ SILNY: Jerzy Wiśniewski tuż przed ogłoszeniem upadłości pożyczył PBG 36 mln zł. Nadzorca sądowy nie zgodził się na dopisanie tej wierzytelności do listy. Inwestor złożył zażalenie, jednak bez względu na jego wynik w propozycjach układowych zostaje dużym akcjonariuszem PBG. [FOT. WM]
None
None

— Pieniądze będą pochodziły z działalności operacyjnej, sprzedaży aktywów niezwiązanych z głównym biznesem oraz z dywidendy od Rafako. Przedstawiony wierzycielom model finansowy przewiduje, że z tych źródeł spółka wygeneruje 800-900 mln zł. Losy spółki są w rękach wierzycieli, akcjonariusze są w linii zaspokojenia na samym końcu. Jeśli uda się zatwierdzić układ, to przynajmniej część zredukowanych kwot można będzie odzyskać na wzroście wartości spółki — mówi Kinga Banaszak-Filipiak, wiceprezes PBG. Wierzyciele zostali podzieleni na siedem grup, z których najważniejszą ma stanowić piąta, do której wchodzą wierzycielefinansowi.

Wyższy stopień zaspokojenia zaproponowany został instytucjom, które zaoferują finansowanie na działalność grupy. Zarząd szacuje potrzeby kapitałowe na 250 mln zł. Osobną kategorię wierzycieli stanowi Jerzy Wiśniewski. Główny akcjonariusz tuż przed ogłoszeniem upadłości spółki pożyczył jej 36 mln zł, ale zgodnie z sugestią sędziego nadzorcy wierzytelność nie została wpisana na listę. Inwestor złożył jednak zażalenie.

— Po stronie wierzycieli jest oczekiwanie, by Jerzy Wiśniewski brał czynny udział w realizowaniu układu, dlatego ta kwota zostanie uwzględniona w restrukturyzacji poprzez osobną grupę — mówi Kinga Banaszak-Filipiak.

Do głosowania umowy restrukturyzacyjnej pozostało jeszcze kilka miesięcy, większychkontrowersji nie powinno być. Instytucje finansowe są przecież cichymi współautorami dokumentu. Żeby go przyjąć, potrzeba zgody wierzycieli reprezentujących 2/3 długów spółki (na liście znalazło się ponad 2,77 mld zł) oraz połowy podmiotów, które zgłosiły wierzytelność (jest ich blisko 400). Sąd jeszcze rozpatruje zażalenia na przedstawioną listę wierzytelności.

— Jak tylko zostanie zatwierdzona ostateczna lista wierzytelności, w ciągu miesiąca układ zostanie poddany pod głosowanie — mówi wiceprezes spółki.

Najważniejszym aktywem grupy PBG jest dziś Rafako, na którym oparta zostanie strategia skoncentrowania działalności na ropie, gazie i energetyce. Do sprzedania są przeznaczone nieruchomości spółek PBG Erigo, PBG Dom i Energopolu Ukraina, które nie są w procedurze upadłościowej. PBG razem z wierzycielami chcą odwrócić proces likwidacji spółki, która jest właścicielem kopalni kruszywa. Portfel zamówień grupy PBG sięga 5,85 mld zł, z czego poza Rafako jest jedynie 630 mln zł.

— Spółka ma ograniczoną zdolność zdobywania kontraktów. Mimo wszystko zdobywa niewielkie zlecenia przez nowo założoną spółkę PBG Oil and Gas, a także realizując zlecenia podwykonawcze głównie dla Rafako. To da pieniądze na przetrwanie do podpisania ostatecznej umowy z wierzycielami i pozyskania nowego finansowania — mówi Kinga Banaszak-Filipiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane