Pekao i Alior mają dobrą passę

opublikowano: 04-08-2021, 17:53

Oba banki zaskoczyły rynek dobrymi wynikami za II kw 2021 r. Dzięki temu analitycy z optymizmem patrzą na drugą połowę roku.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego analitycy nie doszacowali wyników banków za II kw. 2021
  • jakie są mocne i słabe strony Pekao i Aliora
  • co je czeka w drugiej w drugiej połowie roku
Rozgrzany rynek mieszkaniowy:
Rozgrzany rynek mieszkaniowy:
Wyniki Aliora, którym kieruje Iwona Duda, i Pekao, za sterami którego stroi Leszek Skiba, mocno wsparła sprzedaż kredytów hipotecznych. Oba banki mają szansę na dalsze wzrosty, konkurencja na rynku jest jednak duża.
Marek Wiśniewski

W środę wyniki za II kw 2021 zaraportowały dwa kolejne banki: Pekao i Alior, pozytywnie zaskakując analityków. Pierwszy wypracował 604,8 mln zł skonsolidowanego zysku netto, czyli o 68,4 proc. więcej niż rok wcześniej i o 14 proc. powyżej oczekiwań rynku, a drugi ― 123,8 mln zł. To o 10 proc. więcej od konsensu. Rok wcześniej bank miał 585,5 mln zł straty netto.

― W obu przypadkach niższe koszty operacyjne wsparły wyniki. Opłaty i prowizje były wyższe, niż spodziewał się rynek. Natomiast oba banki sprostały oczekiwaniom dotyczącym wyniku odsetkowego ― wyjaśnia Marta Czajkowska-Bałdyga, analityczka Haitonga.

Banki chwalą dwaj inni eksperci. Widzą potencjał do dalszych wzrostów.

― Oba banki zaraportowały bardzo dobre wyniki, co przyczyni się do dalszego wzrostu konsensu na kolejne miesiące. Oba są wrażliwe na podwyżki stóp procentowych ― jeśli pójdą w górę, to wynik odsetkowy powinien bardzo ładnie odbijać. Środowy spadek kursu Aliora to prawdopodobnie efekt realizacji zysków przez rynek, co nie wyklucza wzrostów w długim terminie ― mówi Michał Konarski, analityk biura maklerskiego mBanku.

Michał Sobolewski, analityk domu maklerskiego BOŚ, dodaje, że banki nie mają problemu frankowego na taką skalę jak niektórzy konkurenci, więc z tej perspektywy ich przyszłe wyniki zapowiadają się dobrze.

W obu bankach ― Aliorze i Pekao ― w oczy ekspertom rzuca się przede wszystkim wynik prowizyjny. W Pekao jest on znacznie powyżej konsensusu, a w Aliorze ― lekko powyżej konsensusu. Pierwszy z banków uważa, że wynik jest do utrzymania w drugiej połowie tego roku, co ― według Michała Konarskiego ― jest bardzo dobrą wiadomością, bo tego oczekują od całego sektora analitycy bankowi.

Całkiem nieźle prezentują się koszty ryzyka.

― W Aliorze były one poniżej oczekiwań i to jedna z przyczyn rozminięcia się zysku banku z prognozami analityków. Z kolei w Pekao saldo rezerw było wyższe od oczekiwań, ale koszt ryzyka jest cały czas na poziomie niższym niż średnia rynkowa. Dodatkowo ― zgodnie z naszymi oczekiwaniami ― bank nie rozwiązał rezerw covidowych. To oznacza, że może to zrobić w kolejnych miesiącach i istotnie podbić wyniki ― zauważa analityk BM mBanku.

W przypadku Pekao niepokoi go dynamika kosztów.

― Widać spory wzrost w kosztach osobowych. Nie jest to intuicyjne zachowanie po tylu zwolnieniach grupowych, jakie bank przeprowadził w ostatnich latach. Częściowo to efekt konsolidacji Idei, ale także restrukturyzacji zatrudnienia ― bank zatrudnia dużo specjalistów IT, którzy są drożsi niż osoby zwalniane w back office i oddziałach ―wyjaśnia Michał Konarski, dodając, że w Aliorze koszty operacyjne były na dobrym poziomie.

Według Michała Sobolewskiego słabszym ogniwem wyników Aliora za II kw 2021 r. jest niższa marża, która spadła kwartał do kwartału. Analityk uważa, że być może to spowodowało negatywną reakcję rynku i wpływ na notowania spółki w dniu publikacji raportu. Tłumaczy, że koszty ryzyka rosną, bo bank czyści portfel. Dodaje, że to spodziewane i oczekiwane działanie.

Analityczkę Haitonga niepokoi wzrost wskaźnika kredytów zagrożonych w części korporacyjnej Pekao, głównie spowodowany portfelem przejętym od Idea Banku. Portfel ten jest zabezpieczony gwarancjami BFG. W przypadku Aliora martwi ją natomiast spadająca marża kredytowa. Wpływ na to ma większa konkurencyjność na rynku ― inne banki również otworzyły się na sprzedaż kredytów. Ponadto Aliorowi zaczyna rosnąć portfel kredytów korporacyjnych, podczas gdy w innych bankach nadal jest w stagnacji.

― Jest tutaj pole do dalszej poprawy wyników w kolejnych miesiącach tego roku ―uważa Michał Sobolewski.

Według niego bank powinien mocno skorzystać na wzroście stóp procentowych, którego jego zdaniem można spodziewać się w drugiej połowie przyszłego roku. Ekonomiści są jednak bardziej optymistyczni ― stawiają na pierwszą połowę 2022 r.

Wiele zależy od przebiegu kolejnej fali pandemii. Z fali na falę wpływ pandemii na gospodarkę jest coraz słabszy, dlatego ekonomiści są optymistyczni pod tym względem. Efektów czwartej fali jeszcze nie widać w Polsce, ale za granicą, głównie na południu Europy i w USA, pandemia już daje się we znaki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane