Pensja jest za pracę, nie inflację

JKW
03-09-2008, 00:00

Firmy zachowują się racjonalnie, nie bacząc na ceny — twierdzi ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Rozmowa

Firmy zachowują się racjonalnie, nie bacząc na ceny — twierdzi ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

„PB”: Tylko 7 proc. firm automatycznie podnosi pensje o wskaźnik inflacji. Aż 68 proc. w ogóle na wzrost cen nie patrzy. Czy pracodawcy są wyzyskiwaczami?

Małgorzata Krzysztoszek: Nie. Firmy najlepiej wiedzą, na jakie podwyżki płac mogą sobie pozwolić. Według moich badań, w 2007 r. 71,8 proc. firm zadeklarowało, że na wynagrodzenia największy wpływ mają wyniki finansowe firmy. Tylko 4,3 proc. wskazało inflację. Pracodawcy zachowują się więc racjonalnie. Pensji nie wypłaca się za wzrost cen, lecz za wykonaną pracę. To kondycja przedsiębiorstwa powinna decydować o wzroście wynagrodzeń.

Co trzecia firma twierdzi, że będzie zwalniać ludzi, kiedy przyjdzie wyraźne osłabienie koniunktury. To dużo?

Całkiem niewiele. Gdyby zadać takie pytanie w 2001 r., kiedy gospodarka przeżywała kryzys, odsetek firm gotowych do zwolnień byłby znacznie wyższy. Teraz w sektorze prywatnym zatrudnienie jest bardziej dopasowane do potrzeb. Pracowników, bez których firma mogłaby się obyć, jest znacznie mniej niż przed kilkoma laty.

Czy firmy nie powinny jednak szukać w pierwszej kolejności mniej drastycznych metod oszczędzania niż zwalnianie z pracy?

Tak właśnie się dzieje. W trudnych czasach przedsiębiorcy w pierwszej kolejności ograniczają wydatki na reklamę, innowacyjność, szukanie nowych kanałów dystrybucji. Dopiero gdy mają nóż na gardle, decydują się na zwolnienia.

Tylko nieliczne firmy stosują cięcia pensji. Dlaczego tak się dzieje?

W Polsce obniżki wynagrodzeń to temat tabu. Taką mamy obyczajowość. Pracownikom — a szczególnie związkom zawodowym — nie mieści się w głowach, aby pracodawca mógł odebrać część obiecanej wcześniej pensji. Trudno jest im przyjąć do wiadomości, że obniżając płace firma może uniknąć redukcji zatrudnienia, a nawet bankructwa. Warto więc wspólnie ze związkowcami ustalać, jaka będzie lepsza strategia w razie słabszej koniunktury: zwalniać ludzi czy dokonać obniżek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pensja jest za pracę, nie inflację