PERN dmucha na zimne

Paweł Janas
opublikowano: 13-05-2009, 00:00

Jeśli Rosjanie zakręcą kurek z ropą, państwowa spółka rozrusza morską drogę transportu surowca. Kosztem wielkich inwestycji.

Jeśli Rosjanie zakręcą kurek z ropą, państwowa spółka rozrusza morską drogę transportu surowca. Kosztem wielkich inwestycji.

W poniedziałek rada nadzorcza Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń (PERN) zatwierdziła strategię grupy. Dokument kładzie duży nacisk na przygotowanie planu awaryjnego na wypadek, gdyby Rosjanie zdecydowali się na zakręcenie kurka z ropą płynącą rurociągiem Przyjaźń.

— Ograniczenie dostaw ropy lub całkowite ich odcięcie jest bardzo realne. Może do tego dojść w perspektywie pięciu lat — twierdzi Przemysław Wipler, dyrektor Instytutu Jagiellońskiego i były szef rady nadzorczej PERN.

Nowe rury i magazyny

Co chce zrobić w takiej sytuacji PERN, a w zasadzie nowa grupa kapitałowa po planowanym przejęciu Operatora Logistycznego Paliw Płynnych? Władze firmy zakładają, że ropa będzie sprowadzana do Polski drogą morską. PERN chce przede wszystkim zmodernizować system pomp tzw. rurociągu pomorskiego (z Gdańska do Płocka). Inwestycja, szacowana zaledwie na 9 mln zł, ma umożliwić wzrost zdolności przesyłowych ropy "do" i "z" Gdańska.

Kolejne strategiczne (i dodajmy: o wiele bardziej kosztowne) działanie przewiduje rozbudowę pojemności magazynowych na terenie gdańskiego portu. Koszt realizacji został wstępnie oszacowany na 838 mln zł. W wyniku inwestycji powstaną nowe magazyny na ropę o pojemności 700 tys. m sześc. oraz magazyny na gotowe paliwa o pojemności 180 tys. m sześc.

Kwestią dość odległej przyszłości są natomiast przymiarki do ewentualnej budowy kawern solnych. PERN planuje utworzenie z OLPP spółki, która miałaby odpowiadać za przygotowanie docelowo 6,5-12 mln m sześc. pojemności w kawernach w Dębogórzu, gdzie obecnie znajduje się należąca do OLPP baza paliw. Tylko pierwszy etap projektu zakłada wydatki rzędu 1,6 mld zł.

Groźny scenariusz

Scenariusz ograniczenia (lub wstrzymania) dostaw rosyjskiej ropy jest wielce prawdopodobny. Rosja planuje bowiem budowę rurociągu BPS-2, którego głównym celem ma być stworzenie alternatywnego kanału eksportu ropy rosyjskiej do Europy z ominięciem terytorium Białorusi. Uruchomienie tego rurociągu oznacza zaś — jak głosi strategia — "ryzyko stopniowego ograniczania roli kluczowego obecnie kanału dostaw do Europy Środkowej i Wschodniej ropociągu Przyjaźń. A warto przypomnieć, że obecnie ponad 90 proc. ropy przerabianej w krajowych rafineriach pochodzi z Rosji.

Paweł Janas

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu