Czytasz dzięki

PIE: powodem zaskakującego wzrostu inflacji podwyżki cen transportu i telekomunikacji

PAP
opublikowano: 15-07-2020, 12:47

Zaskakujący wzrost inflacji w czerwcu spowodowały podwyżki cen transportu i telekomunikacji - uważa Jakub Rybacki, ekonomista z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. W nadchodzących miesiącach PIE oczekuje spadku wskaźnika inflacji.

GUS potwierdził w środę, że wzrost inflacji w czerwcu to 3,3 proc. rok do roku. "Zaskoczenie względem wcześniejszych prognoz wywołała inflacja bazowa" - skomentował Rybacki.

Złoty, banknoty
Zobacz więcej

Złoty, banknoty Fot. Andrzej Bogacz / FORUM

"Komunikat urzędu wskazuje, że najmocniej wzrosły ceny transportu oraz telekomunikacji. W przypadku transportu może być to efekt zmian regulaminu PKP Intercity oraz większe wahania cen biletów lotniczych" - ocenił.

Rybacki dodał, że GUS przedstawi szersze informacje w przyszłym tygodniu. "Szacujemy, że w lipcu CPI oscylować będzie blisko 3 proc. rok do roku" - oszacował ekonomista.

"Decyzja URE o redukcji taryf gazowych dla PGNiG OD (Obrót Detaliczny - PAP) obniży ceny nośników energii o 1 pkt. proc., co odejmie 0,1 pkt. proc. od CPI. Niższej kontrybucji dostarczą też ceny żywności" - dodał.

Zdaniem ekonomisty głównym źródłem niepewności pozostaje kształt inflacji bazowej – obecnie PIE prognozuje jej spadek, jednak - jak zaznaczył Rybacki - podobnie jak w ubiegłych dwóch miesiącach mogą pojawić się podwyżki cen związane ze wzrostem kosztów prowadzenia działalności w nowym reżimie sanitarnym.

"Od lipca obowiązuje również podatek audiowizualny (np. od usług VOD) – w dłuższej perspektywie raczej będzie skutkować on podwyżkami cen tych usług, chociaż największe podmioty dotychczas nie deklarowały szybkich zmian cenników" - stwierdził.

"W drugiej połowie roku wciąż spodziewamy się trendu spadkowego CPI, chociaż w miesiącach wakacyjnych wahania będą raczej małe" - powiedział Rybacki.

W jego ocenie w czwartym kwartale br. inflacja bazowa spowolni z uwagi na niższe ceny towarów importowanych ze strefy euro oraz spadek popytu w kraju.

"Bieżące zaskoczenia oznaczają jednak mniejsze prawdopodobieństwo spadku CPI w pierwszym kwartale 2021 r. poniżej 1,5 proc. rok do roku., czyli pasma dopuszczalnych wahań dla celu inflacyjnego NBP" - ocenił ekonomista.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane