Pieniądze tylko dla odrzuconych przez bank

opublikowano: 14-02-2016, 22:00

Bank odmówił kredytu? To oznacza, że spełniasz główny warunek, aby starać się o pomoc Inicjatywy Mikro. Wsparcie otrzyma ok. 6 tys. firm

Ponad 30 proc. wnioskujących o kredyt w Polsce spotyka się z odmową. Odsetek ten jest prawie trzykrotnie wyższy wśród start-upów (88 proc.). Ale młodzi przedsiębiorcy nie są pozostawieni sami sobie. Ci, którzy z banku odchodzą z kwitkiem, mogą szukać swojej szansy w nowym instrumencie realizowanym przez Inicjatywę Mikro. Mało tego, jeśli bank odrzucił ich wniosek o kredyt, wtedy spełniają pierwszy, główny warunek ubiegania się o dofinansowanie. Pieniądze na pożyczki dała Unia Europejska.

Bruksela w ramach perspektywy 2014-20 stworzyła nowy program EaSI, który wspiera głównie zatrudnianie i innowacje społeczne. Ale nie tylko, bo jednym z jego celów jest większa dostępność mikrofinansowania. Dlatego na najmniejsze przedsiębiorstwa i osoby napotykające bariery w wejściu na rynek pracy czekają pożyczki w wysokości do 25 tys. EUR. Dostępność tych pieniędzy w wielu przypadkach może decydować o „być albo nie być” najmniejszych firm przedsiębiorstw na rynku.

Pożyczki przeciw wykluczeniu

Pierwszym pośrednikiem programu EaSI w Polsce została Inicjatywa Mikro. To podmiot z dużym doświadczeniem na rynku — w ciągu 19 lat swojej aktywności udzielił 20 tys. pożyczek o wartości ponad 323 mln zł. Głównymi jego odbiorcami są podmioty

pozostające w tzw. luce finansowej, czyli bez szans na finansowanie bankowe. Inicjatywa Mikro dzięki umowie podpisanej z Europejskim Funduszem Inwestycyjnym (EFI) udostępni prawie 200 mln zł mikropożyczek dla polskich mikroprzedsiębiorców i osób planujących rozpoczęcie działalności gospodarczej. Zgodnie z wytycznymi KE każdy może starać się o wsparcie w wysokości do 100 tys. zł.

— Komisja Europejska wspiera mikroprzedsiębiorczość jako sposób walki z wyłączeniem społecznym i finansowym. Umowa z Inicjatywą Mikro pozwoli ponad 6 tysiącom polskich mikroprzedsiębiorców pozyskać pożyczki o łącznej wartości 45 mln EUR. Dadzą one wsparcie niezbędne do rozpoczęcia działalności, jak i rozwoju firm — mówi Marianne Thyssen, komisarz ds. zatrudnienia i spraw społecznych Komisji Europejskiej.

Chętni już mogą się zgłaszać. Program pożyczkowy uruchomiony przez Inicjatywę Mikro w ramach EaSI jest objęty unijną gwarancją. To gwarancja bezpłatna i realizowana poza reżimem pomocy publicznej, co oznacza, że zarówno pośrednik, jak i klient nie będą obciążeni obowiązkami sprawozdawczymi. Pośrednik musi natomiast stosować „Europejski kodeks dobrego postępowania w zakresie udzielania mikrokredytów”.

— Chcemy, aby pomoc trafiła do przedsiębiorców, którzy są faktycznie wykluczeni z finansowania bankowego. Tam otrzymują odmowę z różnych powodów — nie mają wymaganego wkładu własnego, zabezpieczenia pożyczki lub zbyt krótko działają na rynku. Oni wszyscy mogą dostać u nas wparcie. Z tego instrumentu skorzystać może każdy mikroprzedsiębiorca, niezależnie od sektora działalności i etapu rozwoju firmy. Stosujemy zindywidualizowane podejście, uwzględniając nie tylko jego zdolność kredytową, ale również specyfikę jego aktywności — mówi Piotr Zimoląg, prezes Inicjatywy Mikro.

Plan i doświadczenie

Ale odmowa z banku nie wystarczy do otrzymania wsparcia. Jakie warunki powinien spełniać przedsiębiorca? Przede wszystkim — mieć dobrze przygotowany pomysł na biznes lub rozwój działalności. Im bardziej szczegółowy, tym lepiej. — Trzeba mieć dobrze ułożony plan. Jeżeli jest on uzasadniony ekonomicznie, takie pomysły jesteśmy w stanie finansować. Po pierwsze — sprawdzamy wskaźniki finansowe. Nie ograniczamy się sztywną ramą prowadzenia działalności gospodarczej, ale uwzględniamy wszystkie źródła kapitału, które mogą się pojawić.

To może być biznes prowadzony np. z teściem — czasem dodatkowa osoba wystarczy, aby te wskaźniki finansowe okazały się znacznie lepsze. Ważne jest też to, czy przedsiębiorca ma rozpoznany rynek. Nie chodzi o makroekonomiczny skaner, ale o lokalne szanse na popyt i znalezienie odbiorców — tłumaczy Piotr Zimoląg. Duże znaczenie będą miały też np. dotychczasowe doświadczenia w branży.

— Na przykład byłeś kucharzem, teraz chcesz założyć własną firmę. Pracowałeś dla kogoś przez cztery lata — dla nas to oznacza, że w tym czasie uczyłeś się fachu. Może nie masz doświadczenia, nie znasz się na ZUS-ie, ale to jest wielka przeszkoda. Trudniej jest zrobić dobre danie, niż zapłacić ZUS — zwraca uwagę Piotr Zimoląg.

Pod uwagę brane będą również zdarzenia z przeszłości wnioskodawców dotyczące sfery finansów — takie jak np. niepłacenie w terminie swoich zobowiązań.

— Doskonale rozumiemy, że przyczyny tych zdarzeń mogą być złożone, często są koniunkturalne i niezależne od przedsiębiorcy. Ale chcielibyśmy usłyszeć od niego o tych powodach. Potem ustalamy końcowe warunki przyznania pożyczki. W ramach gwarancji pokryć możemy do 100 tys. zł, ale maksymalna kwota zaangażowania po naszej stronie w miarę współpracy z klientem może być znacząco wyższa. W przypadku 30 naszych klientów to są pożyczki powyżej 300 tys. zł — mówi Piotr Zimoląg.

„Impuls” do rozwoju

Mikrofirmom do rozwoju brakuje nie tylko funduszy, ale też kompetencji dotyczących zarządzania finansami. Ten deficyt może prowadzić nawet do zamknięcia biznesu. Jednak według badań ponad połowa przedsiębiorstw tej wielkości spełniałaby warunki umożliwiające obsługę przez fundusz Inicjatywy Mikro. Dlatego mikroprzedsiębiorcy dostaną nie tylko pomoc finansową. Oprócz niej wdrożony zostanie specjalny „Program inkubacji klienta finansowego na rzecz przedsiębiorczości i rynku pracy — Impuls”.

W jego realizacji Inicjatywę Mikro wesprze Krajowy Punkt Kontaktowy (KPK) ds. Instrumentów Finansowych Programów UE. — Program jest inicjatywą prywatną, ale realizowaną w ramach działalności misyjnej Inicjatywy Mikro — pod patronatem i we współpracy z KPK, bo dotyczy wprost beneficjentów programu EaSI w Polsce. Weprzemy tego pośrednika w dialogu dotyczącym tej sprawy z rynkiem komercyjnym — mówi Arkadiusz Lewicki, dyrektor KPK.

Ułatwić powrót na rynek

Program ma umożliwić podejmowanie działalności gospodarczej i zatrudnianie poprzez dostęp do usług finansowych i mentoringu klientom odrzucanym przez rynek komercyjny. Osoby te po pewnym czasie — po uzyskaniu odpowiedniego stopnia dojrzałości biznesowej i zdolności np. do otrzymania kredytu bankowego — mają być ponownie włączane do standardowego obrotu gospodarczego, już bez preferencyjnego wsparcia. Ale do tego konieczne będą rozmowy z bankami.

— Będziemy monitorowali, jak wygląda sytuacja w tych firmach — raz na kwartał lub na pół roku. Jeśli się poprawi i przedsiębiorca odrzucony przez bank dochodzi do pewnej skali działalności, ma przejrzysty biznes i wykazuje systematyczność wpłat, dlaczego nie miałby jeszcze raz spróbować rozmowy z bankiem? Chodzi o to, aby pomóc małemu przedsiębiorcy wejść na taką ścieżkę, że gdy jego firma rośnie, to on nie tylko wie, że zostanie przez bank przyjęty, ale że może mieć w nim lepszą ofertę — tłumaczy Piotr Zimoląg.

Jeśli program powiedzie się w ramach EaSI, możliwe będzie rozszerzenie go na inne instrumenty. Decydująca będzie opinia Komisji Europejskiej.

WIĘCEJ INFORMACJI:

Szczegóły dotyczące wsparcia dla mikroprzedsiębiorców znajdziesz na stronie:

www.inicjatywamikro.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane