PiS i SLD o noweli budżetu: bardzo zła; PO: dobrze spełniliśmy obowiązek

PAP
18-07-2009, 08:06

Zdaniem liderów opozycji: PiS - Jarosława Kaczyńskiego i SLD - Grzegorza Napieralskiego, przyjęta w piątek przez Sejm nowela tegorocznego budżetu jest "bardzo zła", "bardzo aspołeczna". "Mam poczucie dobrze spełnionego obowiązku - mówi z kolei wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO).

W opinii prezesa PiS w noweli ustawy budżetowej "niezwykle bezwzględnie potraktowano nawet najsłabszych". Dlatego też Jarosław Kaczyński przyjęte zmiany określa jako "bardzo aspołeczne".

"Jest w tym wszystkim jakieś zupełnie niepotrzebne okrucieństwo; nie jestem w stanie tego zrozumieć, bo z punktu widzenia całości wydatków, to nie miałoby żadnego znaczenie" - powiedział J. Kaczyński PAP, komentując odrzucenie poprawek PiS do noweli budżetu.

Koalicja PO-PSL odrzuciła wszystkie poprawki zgłoszone przez posłów opozycji i poprawki złożone w formie tzw. wniosków mniejszości.

"Udało się tylko uratować to, gdzie mamy do czynienia z potężnym lobby, mówię o kulturze. Widać cały ten mechanizm - tam, gdzie wchodzą w grę kwestie związane z sumieniem, z dobrym sercem, z empatią tam nie ma nic; tam gdzie są potężne środowiska, tam jest jednak strach i wycofanie się rządu" - dodał szef PiS.

Większość sejmowa odrzuciła poprawkę Jerzego Polaczka i Lucjana Karasiewicza (koło Polska XXI), przewidująca zmniejszenie o 5 mln zł rezerwy celowej związanej z dofinansowaniem przedsięwzięć w sferze kultury i przekazanie tych pieniędzy na nową rezerwę nazwaną "Dofinansowanie programów kulturalnych realizowanych przez II Program Polskiego Radia oraz TVP Kultura". Tuż przed głosowaniem nad tą poprawką premier Donald Tusk poinformował jednak posłów, że rząd znajdzie pieniądze na dofinansowanie II Programu Polskiego Radia

"To bardzo zła nowelizacja" - komentował Napieralski w rozmowie z PAP. Jako "skandaliczny" lider Sojuszu określił też przebieg głosowań, w trakcie których nie prowadzi się już debaty, ale posłowie mogą zadawać pytania. "Pan marszałek (Bronisław Komorowski) nie dopuszczał do głosu opozycji, do tego żaden z ministrów nie pofatygował się odpowiedzieć posłom" - mówił Napieralski.

W jego opinii, praca nad zmianami w budżecie "skupiła się tylko na cięciu wydatków na najsłabszych, najbiedniejszych, uczniów i studentów". "Dlatego my byliśmy przeciwko tej nowelizacji" - zaznaczył szef SLD.

Niesiołowski podkreślił z kolei w rozmowie z PAP, że jest zadowolony faktu, iż tegoroczny budżet został znowelizowany. "Z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku udaję się na wakacje" - dodał.

"Bardzo ładnie to się wszystko udało, oczywiście były występy opozycji, niezwykle obłudne, pełne hipokryzji - te wszystkie socjalne wnioski, lamenty nad biednymi dziećmi, całe spektakle niebywałej obłudy. To wszystko na szczęście Sejm odrzucił. Nowelizacja jest zgodna z propozycjami rządu, jest bardzo duża część socjalna, więc to nieprawda, że rząd nie dba o ludzi najbardziej potrzebujących" - przekonywał Niesiołowski.

Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski przyznał natomiast, że tegoroczna ustawa budżetowa i jej nowela to nie jest budżet "jego marzeń".

"Jest wiele celów ważnych społecznie, których nie można było spełnić, to jest inna zupełnie sprawa. Na dzień dzisiejszy musimy wybierać nie większe dobro, bo żyjemy w kryzysie, a mniejsze zło i takie mniejsze zło zostało wybrane" - zaznaczył Żelichowski w rozmowie z PAP.

Nowelizacja ustawy budżetowej przewiduje m.in. wzrost deficytu budżetowego z 18,18 mld zł do 27,18 mld zł. Tegoroczne wpływy do budżetu mają być niższe o 30,1 mld zł od planowanych i mają wynieść 272,9 mld zł. Nowelizacja uwzględnia też zaplanowane przez Ministerstwo Finansów cięcia w wydatkach budżetowych na łączną kwotę ponad 21,13 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / PiS i SLD o noweli budżetu: bardzo zła; PO: dobrze spełniliśmy obowiązek