PKP Cargo raczej wypłaci dywidendę za 2017 r.

opublikowano: 24-01-2017, 22:00

Zwolnienie hamulca w przetargach infrastrukturalnych to klucz do poprawy w kolejowej spółce

Ponad 50 proc. wzrósł w ostatnich sześciu miesiącach kurs PKP Cargo. Ostatnim impulsem do wzrostu kursu był raport za trzeci kwartał 2016 r. opublikowany w połowie listopada 2016 r. Spółka wykazała w nim 200 mln zł straty netto.

Wyświetl galerię [1/2]

Marek Wiśniewski

— Prawdopodobieństwo bankructwa jest bliskie zeru. Są natomiast argumenty za tym, że będzie lepiej, a wycena giełdowa w pewnym momencie zbliżała się do wyceny likwidacyjnej — zaznacza Łukasz Wachełko, analityk Wood & Company. Choć przy 200 mln zł straty brzmi to nieco przewrotnie, poprawę widać już w wynikach. Strata za pierwsze półrocze 2016 r. była niemal taka sama jak po kolejnych trzech. Na poziomie EBITDA spółka zarobiła zaś około 150 mln zł więcej niż w pierwszych sześciu miesiącach. W biznesie PKP Cargo ewidentny wzrost widać w przewozach kontenerów. W pierwszych dziewięciu miesiącach liczona w tonokilometrach praca przewozowa wzrosła w tym segmencie o 22 proc.

— Udział przewozów intermodalnych jest na tyle mały, że dla sytuacji spółki w krótkim terminie nie ma większego znaczenia — podkreśla Michał Sopiel, analityk Banku Zachodniego WBK.

Węgiel i kruszywa

Licząc w tonokilometrach, przewozy kontenerów to 7 proc. biznesu PKP Cargo. Tymczasem na węgiel przypadało w ostatnich latach około 40 proc., a na kruszywa i materiały budowlane kolejne 20 proc. Spółka jest więc beneficjentem wzrostu cen węgla. Poprawę ma także stymulować uruchamianie przetargów na budownictwo infrastrukturalne finansowanych z funduszy unijnych, co pociągnie za sobą popyt na przewozy kruszyw i innych materiałów budowlanych. Łukasz Wachełko rok temu oszacował wartość akcji przewoźnika na ponad 90 zł. Teraz przyznaje, że nie odzwierciedla to obecnych realiów.

— Przetargi infrastrukturalne przypominają kij z marchewką. Oszacowanie momentu rozpoczęcia realizacji kontraktów infrastrukturalnych przekracza jednak zakres analizy finansowej, a wkracza w obszary zarezerwowane dla polityków. Przecież PKP Cargo miało już podpisane umowy ramowe na dostawy kruszyw, ale, na razie nic z tego nie wyszło — mówi Łukasz Wachełko.

Wypłaty będą rosły

Cezary Bernatek z Haitong Banku i Michał Sopiel z Banku Zachodniego WBK uważają obecnie, że przewozy kruszyw ruszą w drugiej połowie 2017 r. Cezary Bernatek przyznaje, że będzie to pół roku później, niż obstawiał wcześniej. Analityk Haitong Banku 9 stycznia wyceniła akcje przewoźnika na 53,8 zł. W połączeniu z korektami szacunków wybranych kosztów operacyjnych prognozę zysku netto za 2017 r. obniżył przy tej okazji o 44 proc. — do 57 mln zł.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— W 2017 r. nastąpi poprawa wyniku. Tym bardziej że zakładam, iż nie obciążą go wydarzenia jednorazowe. Ale wynik netto za 2017 r. będzie na poziomie dziesiątków milionów złotych, a nie setek milionów, jak to było przy zwiększonym zapotrzebowaniu na przewozy masowe — wtóruje mu Michał Sopiel. Obaj uważają, że kilkudziesięciomilionowy zysk w 2017 r. pozwoli spółce wypłacić dywidendę w 2018 r. Michał Sopiel zakłada, że będzie to 65 groszy na akcję. Cezary Bernatek — 90 groszy.

— Nie spodziewamy się, by firma miała w przyszłości jakiekolwiek poważniejsze kłopotypłynnościowe. Według prognozy, wskaźnik dług netto/EBITDA spadnie z 2,2-krotności w 2016 r. do 0,7-krotności w 2019 r. — zaznacza ekspert Haitong Banku. Według niego wypłata z zysku za 2018 r. wyniesie już 2,30 zł. Dominik Niszcz z Raiffeisena uważa, że będzie to 2,13 zł. Ale jego szacunki podziału zysku za 2017 r. są bardziej optymistyczne niż kolegów po fachu. Szacuje, że na jedną akcję przypadnie 1,12 zł. Piotr Łopaciuk z PKO Banku Polskiego szacuje, że 1,10 zł akcjonariusze otrzymają, ale dopiero za 2018 r. Jako jedyny nie spodziewa się wypłaty za 2017 r., choć uważa, że spółka osiągnie około 50 mln zł zysku.

— Jest jeszcze opcja wykupu reszty udziałów w AWT. Zakładam, że będzie zrealizowana w 2017 r. — tłumaczy Piotr Łopaciuk. Paradoksalnie, zdecydują o tym mniejszościowi udziałowcy AWT, którzy mogą o taki wykup wystąpić. Samo czeskie AWT przeżywa spore problemy związane z kondycją czeskich kopalni, od których jest uzależnione. Michał Sopiel sądzi jednak, że gorzej już nie będzie.

— Jest jakieś ryzyko, ale na razie AWT funkcjonuje, realizując zlecenia na zasadzie przedpłat — przypomina Michał Sopiel. Jego zdaniem, inny problem PKP Cargo może się nawet obrócić w zaletę. Chodzi o tabor, który jest wysłużony i wymaga odnowienia. Spółka ma go jednak dość dużo. Analityk BZ WBK uważa, że nadmiar wagonów ma tę zaletę, że pozwala na większą elastyczność przewozów przy planowanych zwiększonych zamknięciach torów w związku z remontami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu