PKWiU prowadzi podatników do… sądu

opublikowano: 15-05-2013, 00:00

Podatki: Polska klasyfikacja towarów i usług niesie więcej szkody niż pożytku. Wytyka to Unia, NSA i przedsiębiorcy. Fiskus jest niewzruszony

Resort finansów powinien wycofać swoją definicję świeżych ciastek i pieczywa, wprowadzoną dwa lata temu. Po pierwsze powoduje ona nierówne opodatkowanie przedsiębiorców oferujących takie same wyroby, po drugie kłóci się z ich polską klasyfikacją, po trzecie jest sprzeczna z międzynarodową systematyką towarową. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) nie pozostawia w tej sprawie złudzeń, twierdząc, że polski ustawodawca wykroczył też poza reguły unijne.

To nie bat

Tak negatywne stanowisko przynosi opublikowane niedawno pisemne uzasadnienie wyroku NSA, który zapadł w tym roku w sprawie stosowania obniżonych stawek podatku od towarów i usług (VAT) dla wyrobów ciastkarskich i ciastek zależnie od kryterium ich świeżości (pisaliśmy o tym 31 stycznia 2013 r.: „VAT to nie bat na konserwanty”). Mechanizm różnicowania stawek według tego wskaźnika wprowadzono w 2011 r. Polega na tym, że 8-procentowy VAT mają świeże produkty ciastkarskie, gdy ich termin przydatności do spożycia nie przekracza 45 dni. Jeśli jest dłuższy, ciastko wpada w opodatkowanie stawką podstawową 23 proc.

Podobnie potraktowano produkty piekarnicze, w ich przypadku czasowa granica „świeżości” wynosi 14 dni, a podatek 5 proc. Co prawda rozprawa dotyczyła producenta wyrobów ciastkarskich (takich jak np. biszkopty, muffinki), ale poglądy przedstawione przez NSA w tej sprawie są równie istotne dla branży piekarniczej. Tuż po ogłoszeniu wyroku sąd podkreślił, że przez takie różnicowanie opodatkowania dochodzi do zaburzenia konkurencji pomiędzy towarami, które są praktycznie identyczne, i że nie może być ono narzędziem kształtowania wzorców zachowań konsumentów. Jednak zasady wprowadzone przed dwoma laty wdrażano pod szyldem walki z artykułami o dłuższym terminie przydatności.

Nieoficjalny wzorzec własny

W pisemnym uzasadnieniu orzeczenia NSA obszernie omawia dyskryminujący charakter przyjętych okresów trwałości wyrobów, ale porusza też wątek znacznie szerszy. Sąd zwraca uwagę, że ustawodawca wprowadził własny wzorzec klasyfikacji (sygn. akt I FSK 697/12).

— Z opisów produktów objętych obniżonym podatkiem, które znajdują się w załącznikach do ustawy o VAT, powinny zniknąć zapisy o tzw. dacie minimalnej trwałości. Oficjalna klasyfikacja towarów nie określa żadnych takich okresów dla wyrobów ciastkarskich i piekarniczych. W ustawie figurują one z tym samym kodem klasyfikacyjnym. Oznaczone są nim wyroby świeże, bez precyzowania, jak to pojęcie rozumieć — wyjaśnia Maria Kukawska, doradca podatkowy ze Stone & Feather Tax Advisory. NSA zwraca uwagę, że definicji wyrobów świeżych nie tylko nie ma w Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU), ale także w europejskiej ani też w nomenklaturze scalonej (Combined Nomenclature — CN), stosowanej dla potrzeb celnych. Polski fiskus poszedł za daleko. Sąd przypomina: „zgodnie z treścią unijnych przepisów warunkiem zastosowania stawek obniżonych w odniesieniu do produktów spożywczych jest wyłącznie umiejscowienie ich w kodzie nomenklatury scalonej, bez wprowadzania dodatkowych kryteriów”. W konsekwencji, według niego, prawo do obniżonego VAT istnieje także po przekroczeniu wprowadzonych do ustawy terminów 14 i 45 dni, bo jedynym warunkiem zastosowania takiego podatku jest przynależność do określonego kodu klasyfikacyjnego. W innym przypadku naruszone są wolności traktatowe.

Herbata bez herbaty

Polski system klasyfikacyjny od lat nastręcza kłopotów przedsiębiorcom. Naczelny sąd przyznaje rację producentowi muffinków, gdy ten zwraca uwagę na daleko idące sprzeczności w regulacjach polskich i unijnych dotyczących zakresu stosowania stawek obniżonych — wobec wszelkich towarów i usług. Na ustawowej liście jest znacznie więcej pozycji z podatkiem 8 czy 5 proc. Dyrektywa VAT umożliwia państwom członkowskim wyznaczanie granic tych stawek jedynie poprzez odwołanie do systemu CN. Polski ustawodawca uzależnia ich zastosowanie od grupowania w PKWiU, które jest oparte na wspólnotowej klasyfikacji działalności gospodarczej CPA, a nie na nomenklaturze scalonej, którą powinien się posługiwać. Obniżona stawka powinna ponadto odnosić się do wszystkich towarów objętych danym kodem CN. Natomiast ustawodawca krajowy różnicuje ich pozycję podatkową.

— PKWiU wywodzi się z klasyfikacji wspólnotowych, jest często zbieżna z nomenklaturą scaloną, ale nie do każdego polskiego oznaczenia można dopasować kod CN, m.in. dlatego, że oba systemy powstawały w innym czasie — mówi Maria Kukawska.

Resort finansów ma na to radę, odsyła do tzw. tabel przejścia. Jednak, jak twierdzi doradca ze Stone & Feather Tax Advisory, to nie jest rozwiązanie. W wielu punktach obie klasyfikacje do siebie nie przystają, nierzadko jednemu kodowi CN odpowiada zbiór kilku kodów PKWiU. Pół biedy, gdy wytwarzany produkt jest prosty. Gorzej, gdy jest skomplikowany.

Ciepłe lody — czy to wafel cukierniczy? Pizza — danie gotowe czy wyrób piekarniczy? A jak zaklasyfikować herbatę owocową, która nie zawiera liści krzewu herbacianego — do herbaty czy innego napoju, i jaki jej przypisać kod CN, skoro wprost nie ma jego odpowiednika w PKWiU? Takich wątpliwości nie rozwiewają organy podatkowe, mimo że to one kwestionują zastosowanie przez podatnika obniżonej stawki VAT do takiego czy innego wyrobu.

Do Łodzi po ratunek

— Organy podatkowe nie mają kompetencji do klasyfikowania produktów. Coraz częściej pytają podatników, czy posiadają dokumenty potwierdzające przynależność wytwarzanych przez nich towarów do grupowania PKWiU lub wiążącą informację taryfową co do kodu CN, który odpowiada oznaczeniu polskiej klasyfikacji — wyjaśnia Maria Kukawska.

Takie dokumenty wydaje Urząd Statystyczny w Łodzi oraz Izba Celna w Warszawie. W zasadzie w przypadku klasyfikacji PKWiU jest to tylko opinia, interpretacja sporządzona na podstawie różnych danych — składu produktu, jego postaci, opakowania.

Nie istnieją procedury ustawowe umożliwiające zaskarżanie opinii klasyfikacyjnych. Nie ma też kompleksowego zbioru interpretacji wydawanych przez łódzką placówkę, który mógłby posłużyć jako wskazówka, czym się kierować. Same opinie klasyfikacyjne też są sobie nierówne, co powoduje zróżnicowane opodatkowanie podobnych towarów czy usług. Do sądów trafia coraz więcej skarg, które są pochodną błędnie zastosowanej PKWiU i dotyczą stosowania właściwej stawki VAT.

— Unia już zwracała uwagę, że kody PKWiU są w Polsce niezasadnie stosowane. Chodziło m.in. o usługi inżynierskie i konsultingowe. Komisja Europejska stwierdziła wówczas, że używanie przez Polskę własnej klasyfikacji statystycznej, która nie jest stosowana w innych państwach członkowskich, stanowi naruszenie dyrektyw wspólnotowych — przypomina doradca ze Stone & Feather Tax Advisory. W jej ocenie, w zasadzie należałoby odejść od PKWiU i przyjąć wyłącznie systematykę CN.

Jest ona szeroko stosowana i akceptowana w Unii Europejskiej, a przede wszystkim do niej trzeba dopasowywać zakres stosowania preferencyjnych stawek podatku. Obecnie przedsiębiorcy muszą śledzić zmiany zarówno w polskiej klasyfikacji, jak i systemie nomenklatury scalonej. W dziennikach urzędowych UE co i rusz są wydawane noty wyjaśniające do jej pozycji i podpozycji.

Definicje świeżości według ustawy o VAT

Ciastka — w załączniku nr 3 do ustawy o VAT przy symbolu ex 10.71.12.0 napisano: Wyroby ciastkarskie i ciastka, świeże, których data minimalnej trwałości oznaczona zgodnie z odrębnymi przepisami nie przekracza 45 dni, a w przypadku oznaczania tych towarów zgodnie z odrębnymi przepisami wyłącznie terminem przydatności do spożycia, termin ten również nie przekracza 45 dni. W PKWiU pod tym samym symbolem i adnotacją o powiązaniu z kodem CN 1905 90 60, widnieje opis: Wyroby ciastkarskie i ciastka, świeże.

Pieczywo — w załączniku nr 10 do ustawy o VAT przy symbolu ex 10.71.11.0 napisano: Pieczywo świeże, którego data minimalnej trwałości, oznaczona zgodnie z odrębnymi przepisami, nie przekracza 14 dni, a w przypadku oznaczania tych towarów zgodnie z odrębnymi przepisami wyłącznie terminem przydatności do spożycia, termin ten również nie przekracza 14 dni. W PKWiU pod tym samym symbolem i adnotacją o powiązaniu z kodem CN 1905 90 30 widnieje opis: Pieczywo świeże.

 

JUŻ PISALIŚMY

„PB” z 31.01.2013 r.

Długi termin ważności ciasteczka to nie powód, by nakładać na nie wyższy podatek. NSA skrytykował za to ustawodawcę, bo nie ma on prawa stawkami VAT kształtować postaw konsumenckich. Dłuższe terminy przydatności często dyktują realia biznesowe: sieci handlowe chcą, aby towar „żył” na półce jak najdłużej.

8%

Taką stawką VAT opodatkowane są produkty ciastkarskie, których termin przydatności do spożycia nie przekracza 45 dni...

23%

...a taką, standardową stawkę VAT trzeba zapłacić za ciastka, które mogą leżeć na półkach dłużej niż 45 dni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu