Plantatorzy rzepaku mają spore kłopoty ze zbytem

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 28-06-1999, 00:00

Plantatorzy rzepaku mają spore kłopoty ze zbytem

Potwierdzają się nasze wcześniejsze sugestie, że w tym sezonie możemy mieć do czynienia z dużą nadwyżką niezagospodarowanego rzepaku. Z tygodnia na tydzień spadają ceny tego towaru, a zakłady przetwórcze niechętnie podpisują umowy kontraktacyjne.

— Producenci rzepaku z coraz większym niepokojem wyczekują nadchodzących żniw. Zakłady tłuszczowe wycofują się bowiem z ustalonych wcześniej zobowiązań wobec plantatorów — podkreśla Piotr Beśka, z gdańskiego biura maklerskiego Eternus Brokers.

ZAKŁADY zajmujące się przerobem rzepaku stosują w tym zakresie różne metody. Najczęściej odsyłają niepodpisane umowy, wprowadzają nowe zasady skupu oraz nowe umowy handlowe, w których często brakuje określenia ceny, po jakiej będzie skupiony rzepak. Dodatkowo niektóre przedsiębiorstwa zastrzegają sobie podpisanie umowy najwcześniej na dwa tygodnie przed rozpoczęciem skupu.

— Wszędzie plantatorzy na pytanie o ceny skupu otrzymują odpowiedź, że zostaną one ustalone przed skupem na podstawie notowań na rynkach światowych — informuje Piotr Beśka.

W UBIEGŁYM roku średnia cena skupu rzepaku wynosiła około 850 zł/t. Według specjalistów z tego rynku, w bieżącym sezonie trudno będzie producentom nawet zbliżyć się do tego poziomu.

— Nasze szacunki wskazują, że kurs rzepaku ukształtuje się w przedziale 600-700 zł/t, przy czym najbardziej prawdopodobna jest wartość 650 zł/t — prognozuje Piotr Beśka.

MINIMALNE lepsze warunki zakupu rzepaku proponują eksporterzy. Ostatnio płacili oni 675- -680 zł/t, zapewniając termin płatności, który nie przekracza 10 dni. Tymczasem jeszcze w ubiegłym miesiącu krajowi eksporterzy byli skłonni zapłacić posiadaczom rzepaku nawet 740 zł/t.

Jednak wówczas cena ta nie zadowalała większości plantatorów. Liczyli oni, że zakłady tłuszczowe zagwarantują im lepszą cenę. Na razie tak się nie stało, a w najbliższym czasie trudno spodziewać się jakiejś poprawy sytuacji. Potwierdzają to swoim zachowaniem sami plantatorzy, którzy nie zwlekają i zawierają umowy na dostawy rzepaku do portów, według obowiązujących reguł. Z portów towar ma zostać wyeksportowany. Wysyłka za granicę sporych partii towaru wydaje się dobrym pomysłem na rozładowanie krajowej nadwyżki tego ziarna.

NIE BĘDZIE TO łatwa operacja. Na świecie również występuje nadmiar rzepaku. Łączne jego zbiory mają wynieść 35,8 mln t, czyli o 7,6 proc. więcej niż w poprzednim sezonie. Do największych producentów rzepaku należą Chiny, Kanada oraz Indie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Plantatorzy rzepaku mają spore kłopoty ze zbytem