Play będzie mocniej krwawił

opublikowano: 22-05-2018, 22:00

BZ WBK, jeden z ubiegłorocznych oferujących akcje Playa, obniżył rekomendację do „trzymaj". Powątpiewa w realizację zapowiedzi spółki co do zysku

Po latach pogoni za konkurencją trudno być liderem. Notowania Playa, który w ubiegłym roku pod względem liczby kart SIM stał się największym operatorem telekomunikacyjnym w Polsce, w ciągu 10 miesięcy od debiutu giełdowego spadły o 30 proc. Wystarczyło to do tego, by jego kapitalizacja stała się mniejsza od Orange Polska. W potencjał spółki w najbliższych latach zaczynają powątpiewać analitycy. We wtorek odtajniono rekomendację dla akcji telekomu, wydaną 15 maja o godz. 8.20 przez DM BZ WBK, który w trakcie oferty publicznej był jednym z oferujących akcje Playa. Rekomendację obniżono z „kupuj" do „trzymaj”, a cenę docelową z 38,5 do 31,8 zł. We wtorek na giełdzie za walory operatora płacono 25,3 zł.

Play, którym jeszcze przez kilka miesięcy kierować będzie Jørgen Bang-Jensen, zaczynał jako start-up, a stał się największym pod względem liczby klientów operatorem w kraju. Na pozycji lidera o wzrost jest trudniej, a dynamika wyników nie imponuje tak jak przed debiutem giełdowym.
Zobacz więcej

DUŻEMU TRUDNIEJ:

Play, którym jeszcze przez kilka miesięcy kierować będzie Jørgen Bang-Jensen, zaczynał jako start-up, a stał się największym pod względem liczby klientów operatorem w kraju. Na pozycji lidera o wzrost jest trudniej, a dynamika wyników nie imponuje tak jak przed debiutem giełdowym. Fot. Marek Wiśniewski

„Trwająca wciąż konkurencja w polskim sektorze telekomunikacyjnym,a zwłaszcza w segmencie komórkowym, uniemożliwia jakikolwiek trwały wzrost poziomu ARPU [średni przychód na klienta — red.] w skali całego rynku. Co więcej, fuzja operacyjna Cyfrowego Polsatu i Netii może sprawić, że cicha wojna cenowa wkroczy na całkiem nowy poziom. (…) Wydaje się, że na polskim rynku mamy o jednego operatora za dużo, a niewielkie ruchy dowolnego z nich wywołują trwałą presję na ARPU, pomimo silnego wzrostu PKB i konsumpcji w kraju. W przypadku T-Mobile i Play decydująca może stać się współpraca z operatorem telewizjikablowej, trudno jest jednak ocenić, który z tych podmiotów może zostać partnerem UPC” — uważa Paweł Puchalski, kierownik działu analiz w DM BZ WBK i autor rekomendacji.

Play miał w pierwszym kwartale 1,64 mld zł przychodów operacyjnych, co oznacza wzrost o 3,6 proc. rok do roku. Skorygowany zysk EBITDA spadł jednak o 8,1 proc., do 518 mln zł. Analitycy oczekiwali lepszych rezultatów. Według Pawła Puchalskiego, można oczekiwać spadku wyniku EBITDA także w drugim kwartale, a zapowiadany przez przedstawicieli spółki wzrost tego wyniku w całym 2018 r. jest zagrożony.

„Obniżamy nasze prognozy dla zysku EBITDA, zakładając, że jego poziom w latach 2017–19 pozostanie bez większych zmian. Na rynku panuje cicha, lecz ostra konkurencja, co może uniemożliwić silniejszy wzrost wyników, dlatego wszystkie trzy zastosowane przez nas metody wskazują na niższe wyceny” — pisze analityk DM BZ WBK.

Atutem Playa w oczach akcjonariuszy może być jednak jego hojne dzielenie się zyskiem. W tym roku spółka wypłaciła 650 mln zł z zysku za ubiegły rok, a w kolejnych latach może być podobnie.

„Play staje się spółką niedrogą wskaźnikowo, a przy tym ścisłe zastosowanie oficjalnej strategii dywidendowej spółki (spodziewamy się trzech kolejnych dywidend powyżej 500 mln zł) w dalszym ciągu oznacza w latach 2019–21 bardzo solidną stopę dywidendy powyżej 7 proc.” — pisze Paweł Puchalski.

Artykuł jest skrótem rekomendacji, której pełna wersja jest dostępna  w załączniku 

Rekomendacja BZ WBK dla Playa

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Play będzie mocniej krwawił