Poczta liczy na podwyżkę

opublikowano: 15-04-2018, 22:00

Państwowy operator podniósł pensje, ale ciągle brakuje mu listonoszy. Wyższe koszty pracy uwzględni w cenie w dużym przetargu na obsługę sądów

Taniej już było. Do końca tego roku Poczta Polska będzie obsługiwać korespondencję sądów i prokuratur dzięki zwycięstwu w przetargu w 2015 r. Wtedy państwowy operator za trzyletnie świadczenie tej usługi chciał 293 mln zł brutto, prawie o 40 proc. mniej niż konkurencyjny InPost. Cena była niska — we wcześniejszym przetargu Poczta za dwuletnie świadczenie usługi chciała ponad 580 mln zł i przegrała z kretesem z tańszą Polską Grupą Pocztową, współpracującą z InPostem i Ruchem.

Przemysław Sypniewski, po porażce w przetargu na obsługę sądów w 2013 r. ratowała wyniki cięciem zatrudnienia. Teraz brakuje jej ponad 2 tys. pracowników.
Fot. Marek Wiśniewski

Teraz, po poważnych kłopotach finansowych InPostu i jego wycofaniu się z ogólnopolskiego dostarczania listów, poważnej konkurencji dla Poczty Polskiej nie ma co się spodziewać. Można natomiast oczekiwać wyższych cen, bo — jak tłumaczy prezes państwowego operatora — wszystko jest droższe.

— Dopóki nie znamy warunków przetargu na świadczenie usług dla sądów i prokuratur, nie jesteśmy w stanie określić ceny. Jeśli specyfikacja będzie podobna do poprzedniej, cena będzie musiała być wyższa — przede wszystkim dlatego, że w ciągu ostatnich dwóch lat rynek pracy mocno się zmienił, a wynagrodzenia na Poczcie są o ponad 20 proc. wyższe. Te koszty muszą być uwzględnione w cenie, nie możemy świadczyć usług po stawkach dumpingowych, natomiast nie ma mowy o 100-procentowej podwyżce, o czym mówili nasi konkurenci — mówi Przemysław Sypniewski, prezes Poczty Polskiej.

Braki kadrowe

Rosnące koszty sprawiły, że w ubiegłym roku Poczta Polska, za zgodą Urzędu Komunikacji Elektronicznej, podniosła ceny usług powszechnych, które świadczy jako tzw. operator wyznaczony. Kolejnych podwyżek cen listów tradycyjnych czy poleconych nie ma jednak w planach.

— Nie przewidujemy obecnie podnoszenia cen usług powszechnych — mówi Przemysław Sypniewski.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Wynagrodzenia zasadnicze w Poczcie Polskiej w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosły o 520 zł, przywrócono też premie w wysokości średnio 260 zł miesięcznie. Państwowy operator nadal ma jednak problem z niedoborem pracowników.

— Brakuje nam 1 tys. osób w służbie doręczeń i 1 tys. w służbie okienkowej, szukamy też dodatkowych kierowców. Z powodu braków kadrowych w niektórych rejonach listonosze nie są w stanie codziennie dotrzeć do adresatów — problem jest głównie w większych miastach i na zachodzie kraju — mówi Przemysław Sypniewski.

Duże inwestycje

19 kwietnia Poczta Polska ma przedstawić wyniki finansowe za 2017 r. Szczegóły nie są jeszcze znane, ale już wiadomo, że operator zanotował spory wzrost przychodów — o blisko 11 proc. rok do roku.

— Pierwszy raz od kilkunastu lat zanotowaliśmy istotny wzrost przychodów. Mimo kurczenia się tradycyjnego rynku wróciliśmy do poziomu z 2013 r. Mamy 18-procentowy udział w krajowym rynku KEP, szansę na rozwój widzimy w międzynarodowej dystrybucji przesyłek na mocy umowy z China Post, których wolumen szybko rośnie. Jeszcze w ubiegłym roku to był jeden kontener przesyłek tygodniowo, teraz to kontener codziennie, a do obsługi tych przesyłek dołączyliśmy drugi węzeł ekspedycyjno-rozdzielczy, bo jeden nie był w stanie sobie poradzić ze wszystkimi — mówi Przemysław Sypniewski.

Modernizacja infrastruktury logistycznej, wiążąca się m.in. z zakupem maszyn do sortowania paczek, jest jednym z głównych celów Poczty Polskiej. Poza tym spółka inwestuje dużo w systemy IT. W perspektywie kilku lat ma też budowę centrum logistycznego w okolicach Łodzi.

— To będzie największa inwestycja, która — w zależności od potrzeb — zostanie rozłożona na kilka lat — mówi Przemysław Sypniewski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane