Czytasz dzięki

Podatek przetestuje spójność pojednanej prawicy

  • PAP
opublikowano: 06-10-2020, 08:34

Plany resortu finansów, by od stycznia 2021 r. spółki komandytowe płaciły CIT, mogą doprowadzić do kolejnego politycznego sporu w obozie Zjednoczonej Prawicy, bo budzą opór u polityków Porozumienia, koalicjanta PiS; z kolei "ziobryści" mają wątpliwości - pisze we wtorek "Dziennik Gazeta Prawna".

"Resort finansów uzasadnia zmiany koniecznością uszczelnienia systemu podatkowego. Plany te budzą jednak opór u polityków Porozumienia, koalicjanta PiS. Lider tego ugrupowania Jarosław Gowin, który ma objąć tekę wicepremiera oraz ministra rozwoju, pracy i technologii, jest pod naciskiem swoich partyjnych współpracowników, by dokonać +weryfikacji+ tej propozycji. Otwarcie domaga się tego chociażby Robert Anacki, wiceprezes Porozumienia" - czytamy w "DGP".

Według gazety na razie koalicjant PiS nie ma wyklarowanego stanowiska. "Będziemy na ten temat rozmawiać, nie znam opinii wszystkich, ale ci, z którymi rozmawiałem, są przeciwni temu pomysłowi" – mówi "DGP" polityk Porozumienia. Projekt został już przyjęty przez rząd.

Dziennik podaje, że sytuacja jest niepewna także u drugiego koalicjanta PiS, czyli Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry. "Jeszcze nie mieliśmy dyskusji na ten temat. Ale osobiście uważam, że to wyjątkowo nietrafiony pomysł, także ze względu na okoliczności koronawirusowe" – ocenia w rozmowie z gazetą jeden z polityków tego ugrupowania. Jego zdaniem sprawa może doprowadzić do nowego konfliktu w obozie władzy, który wciąż "dochodzi do siebie" po ostatnim politycznym przesileniu.

Do tego, jak zauważa "DGP", w tym przypadku, inaczej niż przy tzw. ustawie futerkowej, rząd raczej nie może liczyć, że w razie oporu koalicjantów zmiana przejdzie głosami opozycji. Jak podaje dziennik, pomysłu nie poprą ludowcy.

"Z politycznego punktu widzenia sytuacja zaczyna przypominać klimat, jaki wytworzył się w zeszłym roku. Jarosław Gowin zapowiedział, że jego partia nie poprze likwidacji ograniczenia wysokości poboru składek na ZUS od najwięcej zarabiających (tzw. 30-krotność). Gowin zrobił to, mimo że rząd już zdążył zaliczyć wpływy z tego tytułu w budżecie na 2020 r. Coraz bardziej widoczny staje się także opór ze strony biznesu. Jak podaje Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), po ewentualnych zmianach dojdzie do +istotnego+ podniesienia stopy opodatkowania dla blisko 73 tys. polskich przedsiębiorców" - pisze "DGP".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane