Podwyżka akcyzy na paliwa uderzy w całą gospodarkę

Paweł Janas
23-11-2001, 00:00

Zgodnie z założeniami projektu budżetu na przyszły rok, stawka akcyzy na paliwa silnikowe wzrośnie średnio o 5 proc. Rafinerie obawiają się pogorszenia wyników finansowych. Ekonomiści z kolei przestrzegają przed dalszym wyhamowaniem rozwoju gospodarczego kraju.

Projekt ustawy budżetowej na 2002 rok przewiduje podwyżkę stawek podatku akcyzowego średniorocznie o 5 proc. Ministerstwo Finansów szacuje, że dochody budżetu państwa z tego tytułu wyniosą w przyszłym roku 14,728 mld zł. Tym samym nie spełniły się oczekiwania wielu przedstawicieli branży naftowej, naiwnie liczących nawet na zamrożenie stawek tego podatku.

Zaniepokojeni planami wzrostu akcyzy są krajowi producenci paliw. Podkreślają, że już ubiegłoroczna zamiana procentowego określania wysokości akcyzy na kwotową była niekorzystna dla producentów.

— Kolejna podwyżka spowoduje, że nie będziemy mogli przełożyć tego wzrostu w cenę paliwa. Będziemy zmuszeni więc kolejny raz obniżyć i tak już niskie marże, co w ostatecznym rozrachunku spowoduje, że zabraknie środków na dalszy rozwój przedsiębiorstwa — twierdzi Wojciech Żurawik, prezes Rafinerii Gdańskiej.

— Operatorzy stacji benzynowych też będą musieli zmniejszyć marże i również nie będą mieć pieniędzy na inwestycje — mówi Aurelia Kuran-Puszkarska, szefowa Polskiej Izby Paliw Płynnych.

Ekonomiści zwracają również uwagę, że wzrost stawek podatku akcyzowego odbije się negatywnie nie tylko na branży paliwowej. Według Józefa Chmiela, zastępcy dyrektora Zakładu Badań Statystyczno-Ekonomicznych GUS i PAN, konsekwencje poniesie cała gospodarka.

— Akcyza na paliwa jest jednym z kluczowych elementów, który może prowadzić do osłabienia koniunktury gospodarczej. A to może zadziałać równie negatywnie, jak rozważane wprowadzenie podatku importowego — twierdzi ekonomista.

Przedstawiciele branży paliwowej zwracają jednak uwagę, że ewentualny wzrost cen paliw będzie w dużej mierze zależał od cen ropy naftowej i paliw na światowych giełdach.

— Jeśli ceny ropy będą na obecnym poziomie, to można spodziewać się niewielkich podwyżek — rzędu 10 groszy na litrze. Małe jest prawdopodobieństwo, że w przyszłym roku ceny utrzymają się na poziomie poniżej 20 USD za baryłkę. Mam nadzieję, że rząd będzie elastyczny i pomyśli wtedy o obniżce akcyzy, aby nie hamować gospodarki — mówi Jarosław Kryński, członek zarządu Shell Produkty Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Podwyżka akcyzy na paliwa uderzy w całą gospodarkę