Polacy włożą żółte kamizelki

Szokująca prognoza na 2019 r.: ceny paliw poszybują.

Ceny diesla przebiły ceny benzyny już jesienią 2018 r., ale w styczniu dotrze to do Polaków z pełną mocą. Polskie portfele, wypłukane bożonarodzeniowymi wydatkami, nie będą w stanie sfinansować tankowania paliwem, którego główną zaletą była dotychczas relatywnie niska cena. — Czas wyjść na ulicę — takie zawołanie zdominuje polskie profile społecznościowe już w połowie stycznia.

Francuskie „żółte kamizelki” protestują w soboty, Polacy w
przyszłym roku włożą je w piątki.
Zobacz więcej

ZŁOŚĆ NA DROGĄ ENERGIĘ:

Francuskie „żółte kamizelki” protestują w soboty, Polacy w przyszłym roku włożą je w piątki. Fot. Chris Huby-Le Pictorium Agency

We Francji „żółte kamizelki” protestują w soboty.

Polskie kamizelki, też żółte, wybiorą piątki po południu. Inauguracyjny protest odbędzie się w pierwszy piątek lutego. Protestujący zablokują drogi wyjazdowe z największych miast. Polskie „żółte kamizelki”, podobnie jak francuskie, zorganizują się bez przywódcy, w sieciach społecznościowych. Ich złość spotęgują wysokie ceny energii. To dlatego, że mimo przegłosowania przez parlament nowych przepisów zmniejszających akcyzę, podwyżki będą odczuwalne.

Już pierwsze dni stycznia 2019 r. przyniosą dramatyczne historie drobnych przedsiębiorców bankrutujących z powodu ogromnego wzrostu cen prądu. — Spodziewam się podwyżki o 70 proc., na dodatek działającej wstecz. Muszę znaleźć na to dodatkowe kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie — alarmuje na Facebooku drobny przedsiębiorca z podwarszawskiego Raszyna. Premier Mateusz Morawiecki ogłosi powrót do koncepcji dopłat do cen prądu dla wszystkich, finansowanych ze specjalnego funduszu, do którego trafią pieniądze ze sprzedaży uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Jednocześnie zapowie prace nad programem dopłat do diesla. Nie jest jeszcze jasne, z czego miałyby być finansowane. Polskim „żółtym kamizelkom” to nie wystarczy.

W zrepolonizowanym radiu Zet szef rządu ogłosi także powołanie funduszu maślanego, który będzie neutralizował rosnące ceny masła. W okresie karnawałowym i poprzedzającym Wielkanoc taka zapowiedź może mieć dla Polaków znaczenie.

To jedna z naszych szokujących prognoz, tzw. czarnych łabędzi (wydarzenie bardzo mało prawdopodobne, ale o potencjalnie wielkich konsekwencjach)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy