Na wycenę miłości do farmaceutycznej panny Polpharma, Adamed, Acatvis, Arterium i Harbin, potencjalni kawalerowie, mają czas do 5 maja
Znów szuka doświadczonego kawalera, który nie tylko doceni wdzięki, ale i zainwestuje, i wprowadzi pannę na salony, również te zagraniczne. Co to za jedna? Firma farmaceutyczna Polfa Warszawa.
Polfa pochodzi z dobrego domu. Z posagiem przyszły mąż dostanie około 4,5 ha działki koło drugiej linii metra na warszawskiej Woli. Eksperci mówią o niej — idealna partnerka. W ofercie ma około 140 leków, które eksportuje do ponad 40 krajów, głównie z dawnego bloku wschodniego. Dodajmy, że jest nie tylko światowa, ale i przedsiębiorcza. Ubiegły rok zakończyła przychodami na poziomie 365 mln zł i zyskiem netto wynoszącym 44 mln zł.
Początki firmy sięgają 1824 r. Za stara na pannę młodą? Absolutnie nie, bo w biznesie jest jak z winem: im starsze, tym lepsze. Nic dziwnego więc, że Polfa jest już matką i pod opiekuńczymi skrzydłami ma dwie spółki: Sanfarm i Ipochem. Pierwsza odpowiada za produkcję form suchych leków i jest największą inwestycją w Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Druga zajmuje się produkcją substancji aktywnych i półproduktów dla przemysłu farmaceutycznego.
Wokół młodej wianuszek kawalerów. Bo — jak potwierdzają kandydaci — takich panien na wydaniu na polskim rynku już nie ma. Co prawda jest jeszcze siostra — Polfa Tarchomin, która również szuka męża. Ale — co tu dużo gadać — gwiazda jest tylko jedna.
Przyjrzyjmy się zabiegającym o jej rękę. Jakie obietnice składają? Jakie snują wizje przyszłości? Czy przypadkiem nie obiecują na wyrost i nie mamią? Pod lupę weźmiemy wszystkich kandydatów: dwie polskie spółki: Polpharmę oraz Adamed, islandzki Actavis, ukraińskie Arterium Corporation oraz chiński Harbin Gloria Pharmaceuticals. Na rozwianie wszystkich wątpliwości i wycenę miłości do Polfy kawalerowie mają czas do 5 maja. Do tego czasu Polski Holding Farmaceutyczny, czyli właściciel, czeka na oferty wiążące.
Adamed
Firma farmaceutyczna należy do Małgorzaty i Macieja Adamkiewiczów. Przejęcie Polfy byłoby dla Adamedu kolejnym krokiem w konsolidacji polskiego rynku producentów farmaceutycznych. W zeszłym roku Adamed nabył większościowy pakiet akcji Polfy Pabianice oraz Agropharmu, producenta leków, suplementów diety oraz kosmetyków. Dzięki zeszłorocznym akwizycjom przychody Adamedu wzrosły o 162 mln zł, do 576 mln zł. Przychody "starej" części grupy (bez przejętych spółek) wzrosły o 30 proc.
— Nabycie Polfy Warszawa zwiększy potencjał grupy w obszarze nowych form produkcyjnych, m.in. form sterylnych i syropów, których obecnie nie posiadamy. Spółka wzbogaci naszą ofertę leków OTC, a także wzmocni pozycje eksportową — wymienia Małgorzata Adamkiewicz, wiceprezes Adamedu.
Zakup Polfy chce sfinansować z funduszy własnych. W razie potrzeby firma będzie posiłkować się długiem. Nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie oferty.
— Jednak skłaniamy się do jej złożenia — mówi Małgorzata Adamkiewicz.
Oddziały Adamedu działają na Ukrainie, w Hiszpanii, USA oraz Arabii Saudyjskiej. Leki spółki znane są także mieszkańcom Chorwacji, Hiszpanii, Portugalii, Czech, Finlandii, Słowacji i Węgier.
Firma pracuje nad lekami innowacyjnymi. W tym roku wyda na ten cel 50 mln zł.
Polpharma
To największa krajowa firma farmaceutyczna z 5-procentowym udziałem w rynku. Należy do Jerzego Staraka. Oddziały Polpharmy działają w Rosji, na Litwie, Ukrainie, Białorusi, w Kazachstanie, Azerbejdżanie i Uzbekistanie. To naturalne kierunki ekspansji dla Polfy.
— W pierwszej kolejności myślimy o Rosji, Kazachstanie, Turcji i Ukrainie. Te rynki znamy dość dobrze, a produkty Polfy, choć już tam obecne, mogłyby się sprzedawać znacznie lepiej — podkreśla Jacek Glinka, prezes Polpharmy.
Po ewentualnym przejęciu państwowej spółki chce rozwinąć sprzedaż leków OTC (bez recepty) oraz segment szpitalny. Obie firmy od lat działają na tym samym rynku, co według prezesa — jest atutem Polpharmy w zabiegach o Polfę.
— Znamy się dość dobrze, dzięki czemu współpraca byłaby nie tylko łatwiejsza, ale też bardziej efektywna — dodaje Jacek Glinka.
Poza Polfą mało jest spółek, które tak znacząco mogłyby wzmocnić — już i tak silną — pozycję Polpharmy. Idealnym scenariuszem dla niej jest powtórzenie sukcesu Polpharmy, która sama została sprywatyzowana w 2000 r. Teraz to ona namierza firmy do przejęcia i je przejmuje, jest m. in. większościowym udziałowcem producenta leków Medana Pharma. W lipcu 2010 r. za 80 mln zł przejęła od Biotonu część firmy zajmującą się produkcją i sprzedażą antybiotyków oraz laboratorium w Duchnicach.
Arterium Corporation
Czwarty gracz na ukraińskim rynku leków powstał w wyniku fuzji Kyjiwmedpreparat z Kijowa i Halychpharm ze Lwowa. Arterium ma przedstawicielstwa w Uzbekistanie, Białorusi, Kazachstanie i Rosji, kolejne powstanie w Gruzji.
— Dzięki nim łatwiej będzie sprzedawać produkty Polfy. Potencjał spółki jest niewykorzystany — uważa Jurij Tkaczuk, dyrektor finansowy Arterium Corporation.
Dzięki polskiej spółce Ukraińcy mają nadzieję podwoić sprzedaż niektórych grup leków. Zapowiadają ekspansję przede wszystkim na Wschodzie.
— Na pierwszy ogień pójdzie rynek ukraiński, bo znamy go najlepiej. Kolejne kierunki to Białoruś i Rosja — zapowiada Jurij Tkaczuk.
Polfa ma też być platformą do wejścia na rynki krajów UE.
— To szansa na wysokie marże. Prognozujemy, że popyt na leki generyczne na tamtejszych rynkach będzie rósł. Zaoszczędzimy także na logistyce — wymienia Jurij Tkaczuk.
Arterium ma w portfolio ma około 130 preparatów, w tym pięć innowacyjnych. Planuje wejście z lekami oryginalnymi na rynek chiński.
Większościowy pakiet udziałów Arterium należy do Finance Credit Group najmłodszego europejskiego miliardera Konstantina Żewagi, parlamentarzysty związanego z blokiem Julii Tymoszenko. Kontroluje on 60 innych przedsiębiorstw, m.in. kombinaty metalurgiczne i klub piłkarski Worskła. Jego majątek szacuje się na 2,4 mld USD.
Harbin Gloria Pharmaceuticals
Chiński producent i dystrybutor leków działa od 2000 r., a od 2010 r. notowany jest na giełdzie w Shenzen. Właścicielami ponad połowy udziałów Harbin Gloria Pharmaceuticals są prezes spółki Zhu Jiman oraz jego żona Bai Lihui.
Gdyby Polfa przeszła w ręce Chińczyków, możliwych jest kilka scenariuszy. Pierwszy to wejście z chińskimi lekami na polski rynek i ewentualna ekspansja w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Polska byłaby też świetną trampoliną do ekspansji na Zachód.
Nowe rynki zwiększyłyby możliwości sprzedaży leków innowacyjnych. Gloria w ostatnich 10 latach wprowadziła na rynek 34 produkty i pracuje nad kolejnymi. W portfolio ma leki z ponad 20 różnych kategorii, m.in. przeciwnowotworowe, stosowane w ortopedii, ginekologii, chorobach serca, wątroby, systemu trawiennego i przy zaburzeniach układu oddechowego.
Polfa również nie powinna być poszkodowana, bo Chińczycy będą chcieli wykorzystać potencjał spółki i zwiększyć jej sprzedaż. Z tym nie powinno być problemu, ponieważ już teraz połowa obrotów Glorii pochodzi z dystrybucji leków produkowanych przez inne firmy.
Chińska spółka może również pochwalić się wysoką dynamiką wzrostu. Na 2011 r. prognozuje zysk netto o równowartości 125 mln zł, o 50 proc. wyższy niż w 2010. W 2012 r. zysk ma wynieść 165 mln zł netto.
Actavis Polska
To czwarty gracz na międzynarodowym rynku leków generycznych. W Polsce Actacis sprzedaje 33 preparaty, w tym roku planuje wprowadzić 15. Na naszym rynku zajmuje 44. pozycję. Gdyby udało mu się kupić Polfę, wskoczyłby do pierwszej piątki firm generycznych. Polska stałaby się wtedy dla Actavisu trzecim co do wielkości rynkiem, na którym działa, po Wielkiej Brytanii i USA.
— Najwięcej możemy zyskać dzięki technologii do produkcji form sterylnych leków, którą posiada Polfa Warszawa. Brakuje nam tej linii produkcyjnej — mówi Izabela Zimmermann, dyrektor generalny Actavisu Polska.
Firma chce zwiększyć udział Polfy w krajowym rynku. Myśli również o ekspansji za granicą.
— Chcemy zaktywizować Polfę na rynkach wschodnich. Na pierwszy ogień pójdą m.in. Rosja i Ukraina — zapowiada Izabela Zimmermann.
Actavis jest w branży znany z tego, że wprowadza nowe leki natychmiast po wygaśnięciu patentu. "Natychmiast", czyli pierwszego dnia po.
Od czerwca 2010 r. firmą kieruje nowy prezes Claudio Albrecht (wcześniej Ratiopharm i Sandoz). Ma wzmocnić ją m.in. na rynkach rozwijających się, w południowej Europie oraz w USA.
Leki Actavisu są dopuszczone do obrotu w ponad 60 krajach. Fima jest obecna w 40 z nich, z czego w 36 ma swoje placówki. Sprzedaje ponad 800 produktów i pracuje nad rozwojem 330 kolejnych.
