Polisa D&O a ochrona sygnalistów

opublikowano: 05-04-2021, 20:00

Coraz bliżej regulacje nakładające nowe obowiązki na członków władz spółek. Czy ubezpieczenie ich ochroni?

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jakie obowiązki nałożyła na pracodawców Dyrektywa o ochronie sygnalistów
  • Jakie nowe zagrożenia w związku z tym pojawiły się dla członków władz spółek i menedżerów
  • Czy ubezpieczenie D&O ochroni ich w przypadku problemów wynikających z obowiązków nałożonych przez dyrektywę

Do 17 grudnia tego roku każdy z krajów Unii Europejskiej musi wdrożyć przepisy dyrektywy w sprawie ochrony osób zgłaszających naruszenia prawa Unii (tzw. dyrektywa o sygnalistach).

Czas pokaże:
Czas pokaże:
– To, w jak szerokim zakresie D&O obejmie ochroną nowe rodzaje ryzyka wynikające z Dyrektywy o sygnalistach, będzie w dużej mierze zależało od jej finalnego wdrożenia w przepisach krajowych – mówi Łukasz Górny, dyrektor departamentu rozwoju w firmie brokerskiej EIB.
WOJTEK SZABELSKI

Więcej odpowiedzialności

Wprowadza ona obowiązki dla przedsiębiorców zatrudniających powyżej 50 osób. Będą oni zobligowani do zbudowania specjalnych wewnętrznych systemów zgłaszania przez zatrudnionych przypadków naruszania prawa, narażającego firmę na spory z urzędami, fiskusem a w konsekwencji na sankcje. Przy tym do informowania o nieprawidłowościach nie może nikogo zrazić obawa przed jakąkolwiek formą zemsty (np. zwolnieniem czy pozbawieniem awansu). Autorzy sygnałów o podejrzanych praktykach muszą być chronieni przed ewentualnymi represjami. Jeżeli pracodawca do nich dopuści, sam poniesie konsekwencje.

– Warto pamiętać, że jeśli sygnalista stwierdzi w postępowaniach przed sądem albo innym organem, że poniósł szkodę w wyniku zgłoszenia naruszenia, zostanie przyjęte domniemanie, że rzeczywiście została mu ona wyrządzona w odwecie. W tym przypadku to na osobie, której zarzuca się wyrządzenie szkody sygnaliście, będzie spoczywał ciężar udowodnienia, że nie robiła tego lub zrobiła w odniesieniu do określonych działań z uzasadnionych powodów – tłumaczy Paweł Krak, pełnomocnik zarządu grupy brokerskiej Quantum.

Dodaje, że członkowie władz spółki nie mogą ignorować zgłoszeń sygnalistów ani sugerować im nieetycznego postępowania. Zabronione jest też stosowanie wobec tych ostatnich szantażu moralnego albo finansowego.

– Z drugiej strony członkowie władz powinni zadbać o ochronę aktywów spółki i własnych, gdyż nie zawsze określone działanie lub zaniechanie, które nagłaśnia sygnalista, może wynikać z ich umyślnego działania– mówi Paweł Krak.

Zagrożenia

Nowe przepisy wprowadzą zatem dodatkową odpowiedzialność na członków władz spółek i innych menadżerów, mającą na celu ochronę sygnalistów.

– Dyrektywa o ich ochronie jest kolejnym przykładem dodatkowych obowiązków regulacyjnych obciążających pracodawców. Odnotowujemy stale poszerzający się katalog sankcji grożących członkom zarządu za niezgodność działania z prawem. W ściśle regulowanym środowisku rośnie ryzyko popełnienia błędu i zapłacenia za niego wysokiej ceny. W takich warunkach groźba złożenia roszczenia w związku z tym, że nie zapewniono sygnaliście wystarczającej, wymaganej prawem ochrony, lub wszczęcia w związku z taką sprawą postępowania urzędowego, jest wysoce prawdopodobna – twierdzi Łukasz Górny, dyrektor departamentu rozwoju w firmie brokerskiej EIB.

– Niedopełnienie wdrożenia procedur może zostać potraktowane jako nieprawidłowe zachowanie, skutkujące stratą finansową albo wizerunkową spółki – wtóruje mu Paweł Wojskowicz, dyrektor działu ubezpieczeń finansowych i profesjonalnych w firmie brokerskiej Marsh Polska.

Ochronę na wypadek ryzyka wynikającego z obowiązków nałożonych przez dyrektywę, przynajmniej w części, może zapewnić ubezpieczenie członków władz spółek (D&O).

– Generalnie chroni ono menedżerów w przypadku popełnianych przez nich błędów. Pokrywa odszkodowania i inne świadczenia za szkodę wyrządzoną spółce, pracownikom i osobom trzecim w wyniku uchybienia, działania albo zaniechania członków władz spółek – mówi Paweł Krak.

Zdaniem Łukasza Górnego to, w jak szerokim zakresie D&O obejmie ochroną nowe rodzaje ryzyka wynikające z dyrektywy o sygnalistach, będzie zależało w dużej mierze od jej finalnego wdrożenia w przepisach krajowych.

– To od nich będzie zależało, czy sankcje będą miały charakter cywilny, administracyjny czy karny. A także czy będą mogły być nakładane jedynie w wyniku działania umyślnego – mówi Łukasz Górny.

Zakres ochrony

Można jednak się spodziewać, że po wdrożeniu dyrektywy będą pojawiały się roszczenia regresowe pracodawcy do członka zarządu, albo innej osoby, której powierzono odpowiedzialność za procedury chroniące sygnalistów, o naprawienie szkód powstałych w wyniku niezastosowania odpowiednich regulacji.

– Takie szkody mogą wynikać chociażby z sankcji nałożonych na pracodawcę, utraty reputacji czy odszkodowań wypłaconych byłemu pracownikowi w procesie cywilnym. Przez to, że takie roszczenie regresowe będzie miało charakter cywilny i będzie kierowane do osoby odpowiedzialnej za zarządzanie tym obszarem w spółce, istnieje możliwość objęcia go ubezpieczeniem D&O. Ponadto – na podstawie specjalnych rozszerzeń – ubezpieczenie D&O może objąć ochroną także roszczenia kierowane bezpośrednio do spółki, wynikające z naruszenia praw pracowniczych, a więc również sygnalistów, które z reguły obejmują nękanie lub działania odwetowe – tłumaczy Łukasz Górny.

Przy tym z ochrony w przypadku D&O standardowo wyłączone są sankcje o charakterze karnym, ale obejmuje ona takie, które mają charakter administracyjny albo cywilny.

– Ponadto muszą one być nakładane na osobę fizyczną, ewentualnie prowadzącą jednoosobową działalność gospodarczą. Ubezpieczenie kar nakładanych na osobę prawną w ramach ubezpieczenia D&O występuje niezwykle rzadko – mówi Łukasz Górny.

Podkreśla, że D&O zapewni wsparcie nie tylko na etapie nakładania sankcji i odszkodowań, ale przede wszystkim pokryje koszty obrony i porady prawnej już na bardzo wczesnym etapie, nawet wystąpienia okoliczności, które w przyszłości mogłyby prowadzić do wniesienia roszczenia lub wszczęcia postępowania urzędowego.

– Nie można jednak zapominać, że warunki ubezpieczenia D&O wyłączają odpowiedzialność ubezpieczyciela m.in. za działania umyślne ubezpieczonego i okoliczności znane przed zawarciem umowy. Szczególnie wyłączenie winy umyślnej może w tej sytuacji mieć duże znaczenie i częste zastosowanie – mówi Łukasz Górny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane