Politycy: otwarcie archiwów, gdy ustawa lustracyjna - niekonstytucyjna

opublikowano: 10-05-2007, 11:30

Jeżeli Trybunał Konstytucyjny orzeknie, iż  ustawa lustracyjna jest sprzeczna z konstytucją, otwarcie archiwów IPN jest jedynym rozwiązaniem - uważają politycy, którzy byli gośćmi czwartkowych porannych audycji radiowych. Podobną opinię wyraził w środę prezydent Lech Kaczyński.

Zdaniem marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, w przypadku zawetowania ustawy lustracyjnej przez Trybunał otwarcie archiwów byłoby jedynym wyjściem z sytuacji. "To nie jest najlepsze rozwiązanie, ale w zasadzie, w takiej sytuacji, to jest rozwiązanie jedyne. Zgadzam się z prezydentem" - mówił Borusewicz w radiowych "Sygnałach Dnia".

Tego samego zdania jest wiceprzewodniczący klubu PiS Tadeusz Cymański. "Myślę, że to będzie jedyne wyjście.(...) Lepsza jest lustracja taka, niż brak lustracji. W tej sprawie jesteśmy bardzo konsekwentni i zdeterminowani" - powiedział w Radiu Zet. Poseł PiS uważa jednak, "że część informacji, tych najbardziej osobistych, intymnych, prywatnych" powinna być chroniona.

Ujawnieniu wszystkich akt sprzeciwia się też wicepremier Przemysław Gosiewski. "Uważam, że jest to niepotrzebne, aby na przykład wobec osób, które dzisiaj nie pełnią żadnych funkcji, były otwierane te akta. Lustracja jest potrzebna wobec tych, którzy pełnią funkcję publiczną, bo oni mogą podlegać szantażowi lustracyjnemu i w tym obszarze ta ustawa, która dzisiaj obowiązuje, rozwiązywała problem" - powiedział Gosiewski w RMF FM.

"Jak Trybunał odrzuci obecną ustawę, to w moim przekonaniu jest to rzeczywiście jedyna droga" - mówi w radiowej Trójce Jan M. Rokita (PO) i przedstawia własny pomysł ustawy, który zakłada, że archiwa są jawne, a jeżli komuś coś się w tych archiwach nie podoba, czy uważa, że akta są sfałszowane, to ma do dyspozycji sąd cywilny.

W czwartek Senat ma wybrać dwóch członków Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. Senatorowie PiS zgłosili kandydaturę jednego z założycieli "Solidarności" Andrzeja Gwiazdy oraz kierownika Zakładu Dziejów Europy XIX i XX w. w Instytucie Historii PAN Marka K. Kamińskiego. Kandydatem PO jest opozycjonista z czasów PRL, jeden z członków organizacji "Ruch" Benedykt Czuma.

"Uważam, że dobrym kandydatem jest Benedykt Czuma. (...) Andrzej Gwiazda w to miejsce nie jest dobrą kandydaturą, nie jest człowiekiem, w którym refleksja przeważa nad chęcią zaistnienia. Uważam, że w związku z tym, nie jest dobrym kandydatem. Doskonale się znamy i dlatego nie będę na niego głosował" - powiedział marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane