Polityczna kłótnia o śmieci

AR
opublikowano: 04-01-2019, 17:24

Przepychanki dotyczące zaniedbań polityki śmieciowej w Warszawie nie ustają. Ratusz krytykuje resort środowiska, ten odpowiada na zarzuty, krytykując miasto.

- Informacje stołecznego ratusza, o tym, że mieszkańcy Warszawy mieliby ponosić dodatkowe koszty przez ministra środowiska, są zupełnie nieuzasadnione - informuje Ministerstwo Środowiska. 

W ten sposób resort odniósł się do zarzutów stołecznego ratusza w sprawie nowelizacji rozporządzenia dot. segregacji odpadów (weszło ono w życie już w połowie 2017 r.). Minister wydłużył termin wprowadzenia bardziej zaostrzonych wymogów segregacji z 1 stycznia 2019 r. na 1 stycznia 2020 r. - wcześniej śmieci zanim trafiły do utylizacji dzielone były na trzy frakcje, a zgodnie z rozporządzeniem powinny być segregowane na pięć. Gminy dostały więc dodatkowy rok na przygotowanie się i wdrożenie nowego systemu segregacji.

Przypomnijmy, resort wprowadził nowelizację tuż przed Nowym Rokiem, po tym jak Warszawa ogłosiła, że od stycznia dostosuje się do pierwszej wersji rozporządzenia i wprowadzi na swoim terenie nowy system segregacji odpadów. Miasto zarzuciło władzom rządowym, że w ten sposób narazi mieszkańców na straty. 

Miasto krytykuje

- Dodatkowy koszt wprowadzonego od 1 stycznia nowego sytemu zbiórki odpadów w stolicy to koszt 150-200 mln zł; poniosą go mieszkańcy - mówił wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, który ogłosił w tej psrawie specjalną konferencję prasową jeszcze w grudniu. 

Zarzucił on ministrowi środowiska, że zmiana w prawie pojawiła się zbyt późno, wobec czego Warszawa nie mogła już z niej skorzystać, choć od dawna o nią apelowała. Zgodnie z pierwszą wersją rozporządzenia, w Warszawie termin dostosowania się do niego upłynął 31 grudnia, ponieważ do tego czasu miasto obowiązywały umowy na odbiór odpadów z prywatnymi firmami oraz spółką komunalną MPO. Tymczasem, mimo że wraz z końcem roku one wygasły, miasto nie zdążyło rozstrzygnąć przetargu dla nowych operatorów (poprzednie umowy zostały przedłożone). Ku zaskoczeniu mieszkańców, którzy nie spodziewali się żadnych zmian w selektywnej zbiórce odpadów (w końcu to oni muszą odpowiednio posegregować śmieci zanim odbierze je śmieciarka), tuż przed świętami Warszawa ogłosiła, że rusza z kampanią informacyjną dot. nowych wymogów segregacji i zaczęła oklejać pojemniki na śmieci zgodnie z zapisami rozporządzenia. I że mieszkańcy, którzy się nie dostosują do nowych zasad segregacji, będą karani grzywnami. 

Resort odbija piłeczkę

„Rozporządzenie, które wprowadza nowy system segregacji odpadów, weszło w życie 1 lipca 2017 roku. Już wtedy system ten funkcjonował w ponad połowie polskich gmin. Kolejne wdrażały go sukcesywnie. W samej Warszawie Rada Miasta podjęła uchwałę o zmianie systemu segregacji w lutym 2018 roku. Włodarze stolicy mieli więc 10 miesięcy na przygotowanie się do przetargu, wybranie usługodawców, którzy będą odbierać śmieci, przygotowanie pojemników na odpady i skutecznej kampanii informacyjnej dla mieszkańców” - odpowiada na zarzuty Ministerstwo Środowiska. 

Resort dodaje, że nowelizacja rozporządzenia ma pomóc tym samorządom, które jeszcze nie wprowadziły systemu selektywnej zbiórki odpadów i nie dotyczy samej Warszawy, której władze twierdzą, że od 1 stycznia br. działają już według nowego systemu. 

Aukcja elektroniczna 

Nadal trwa warszawski przetarg na odbiór odpadów od 1 stycznia tego roku, choć szacuje się, że umowy z wykonawcami mogą być podpisane nawet w drugiej połowie roku. Otwarcie ofert  nastąpiło 20 grudnia. Jednak miasto wybierze firmy, które będą wywozić śmieci, w nietypowy sposób – po weryfikacji ofert ogłosi aukcję elektroniczną dla firm, które je złożyły.

Kwota, jaką miasto przeznaczyło na realizację zamówienia (umowy zostaną podpisane na 36 miesięcy) jest znacznie niższa niż te, które zaproponowały firmy.

W postępowaniu, które było podzielone na części  dla poszczególnych dzielnic lub grup dzielnic, wpłynęło dziewięć ofert . Złożyły je firma Byś, konsorcjum Byś i ATF, miejska spółka MPO, konsorcjum Suez i Remondis, konsorcjum Suez i Suez Północ, firma Lekaro, firma  Partner Apelski , konsorcjum na czele ze spółką Partner, konsorcjum Remondis i Suez Polska.

- Jest spory rozstrzał cenowy pomiędzy ofertami, które otrzymaliśmy. Aukcja elektroniczna mocno zweryfikuje te ceny – mówi Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy.

- W każdym  z zadań zostały złożone co najmniej dwie oferty, więc możemy liczyć na to, że ceny zostaną znacząco zredukowane – dodaje Franciszek Łapecki, dyrektor Biura Gospodarki Odpadami w stołecznym ratuszu.

Aukcja, w której firmy będą się między sobą licytować (niezależnie od tego jakie ceny zaoferowały w pierwszym etapie przetargu), odbędzie się w styczniu. Od stycznia śmieci będą odbierane przez dotychczasowych operatorów, do czasu zawarcia nowych umów. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Polityczna kłótnia o śmieci