Polityka szybko przestaje się liczyć

Patryk Belik
opublikowano: 20-07-2017, 22:00

Analitycy lubią mówić o ryzyku politycznym ciążącym nad rynkami, ale kiedy fundamenty gospodarki są solidne, a kapitał w nadmiarze, obawy przestają mieć znaczenie

Demontaż instytucji państwa demokratycznego — jak mówią jedni, albo walka z korupcją i komuną — jak przekonują drudzy. Na ulicach protesty, barierki i zastępy policjantów, tymczasem WIG20 znajduje się na poziomie bliskim najwyższego od dwóch lat, a kurs euro jest tylko 10 groszy wyżej niż w maju 2015 r., kiedy Andrzej Duda rozpoczynał zwycięski dla PiS marsz po pełnię władzy w Polsce. Inwestorzy zarządzili odwrót: w osiem miesięcy WIG20 spadł o jedną trzecią, a złoty stracił do euro prawie 10 proc. W kulminacyjnym punkcie agencja S&Pobni;żyła rating Polski, uzasadniając to zmianami instytucjonalnymi, jakie nowy rząd przeprowadzał w Polsce. Według S&P; inicjatywy legislacyjne podjęte w Polsce osłabiały ich niezależność i skuteczność. Wtedy chodziło o Trybunał Konstytucyjny i media publiczne, dziś na tapecie są natomiast KRS i Sąd Najwyższy, a w kolejce ustawiono też media prywatne. Polska nie jest tu wyjątkiem, a polityka bardzo szybko schodzi z radarów i nie ma znaczenia w długim terminie. Inwestorzy już dawno przeprosili się z Orbanowskimi Węgrami, Turcją Erdogana i Rosją Putina, wychodzącą z Unii Europejskiej Wielką Brytanią, a także z Donaldem Trumpem, którego exposé wywołało bezprecedensową hossę.

Polska nie jest wyjątkiem. Inwestorzy już dawno przeprosili się z Orbanowskimi Węgrami, Turcją Erdogana i Rosją Putina, wychodzącą z Unii Europejskiej Wielką Brytanią, a także z Donaldem Trumpem, którego exposé wywołało bezprecedensową hossę.
Wyświetl galerię [1/2]

Polska nie jest wyjątkiem. Inwestorzy już dawno przeprosili się z Orbanowskimi Węgrami, Turcją Erdogana i Rosją Putina, wychodzącą z Unii Europejskiej Wielką Brytanią, a także z Donaldem Trumpem, którego exposé wywołało bezprecedensową hossę. Fot. Michał Dyjuk - Forum

— Należy rozróżnić między niepewnością a ryzykiem. W przypadku brexitu, czy wyborów we Francji mówiliśmy o niepewności, inwestorzy nie wiedzieli do końca, jakie mogą być efekty tych wydarzeń. O ryzyku mówimy, kiedy możemy zdyskontować potencjalne scenariusze. Po wygranej Donalda Trumpa inwestorzy bardzo szybko zareagowali i zdyskontowali obietnice wyborcze nowego prezydenta — mówi Jakub Krawczyk, zarządzający funduszami dłużnymi w Skarbcu TFI.

Odległa perspektywa

W Polsce natychmiast zdyskontowano rozmontowanie OFE i przewalutowanie kredytów frankowych, ale czas pokazał, że reformy gospodarcze będą miały znacznie łagodniejszy przebieg, niż wynikało to z przedwyborczych zapowiedzi. A to nie wszystko, bo wydarzenia rynkowe potwierdzają też, że rządzi nimi zasada, dominująca w mediach: w oddalonych o tysiące kilometrów krajach musi się stać coś na miarę tsunami, by trafiło to na czołówki telewizyjnych serwisów informacyjnych i gazet. Problemy z demokracją w Polsce przebiły się co prawda m.in. do „New York Timesa”, ale trudno wyrokować, czy przełoży się to na decyzje inwestorów.

— Z punktu widzenia inwestorów przy ocenie atrakcyjności rynków akcji czy długu najważniejsze są czynniki fundamentalne, takie jak wzrost gospodarczy, poziom inflacji, czy wyniki finansowe spółek. Stabilność polityczna jest oczywiście ważnym elementem oceny, jednak przede wszystkim w kontekście bezpieczeństwa inwestycji, czy wpływu na gospodarkę. Ostatnie wydarzenia na naszej scenie politycznej nie zwiększają znacząco ryzyka związanego z inwestowaniem w Polsce i z tego względu w dłuższym terminie nie powinny mieć dużego przełożenia na rynki. Na pewno jednak część inwestorów zaczęła się uważniej przyglądać Polsce i jakiekolwiek oznaki pogorszenia fundamentów mogą wywoływać bardziej nerwowe reakcje — mówi Mikołaj Stępniewski, zarządzający funduszami w Investors TFI.

Gospodarczy bufor

Taki swoisty margines bezpieczeństwa do rynku polskiego przykładany jest zresztą z definicji, bo nasz kraj nadal traktowany jest jako emerging makets, co inwestorowi zagranicznemu wystarczyć może za całe usprawiedliwienie aktualnej sytuacji. Która na dodatek od strony fundamentalnej jest więcej niż solidna.

— Dla zagranicznych inwestorów giełdowych, szczególnie krótkoterminowych, liczą się tylko bieżące dane, które póki co są bardzo dobre — dynamika PKB jest na poziomie 3,9 proc., a bezrobocie wynosi około 7 proc. Polscy przedsiębiorcy, w odróżnieniu np. od tureckich, nie odczuwają represji w związku z reprezentowaniem innejopcji politycznej, oraz nie dotyka nas nacjonalizacja przedsiębiorstw. Sytuacja makroekonomiczna w Polsce jest stabilna — mówi Andrzej Domański, członek zarządu Eques TFI.

— Dla inwestora zagranicznego bardzo istotny jest też deficyt fiskalny, który nie może przekroczyć 3 proc. W przypadku gdyby ta bariera została przekroczona, byłoby to negatywnym sygnałem dla lokujących kapitał w naszym kraju — dodaje Jakub Krawczyk ze Skarbca TFI. Analitycy uważają jednak, że problemy nie urosły jeszcze do takiej rangi, by inwestorzy zagraniczni zmienili postrzeganie naszego rynku. Chyba że cierpliwość skończy się we władzach Unii Europejskiej.

— Jeśli Polsce grozić będzie wstrzymanie wypłat funduszy unijnych, to zmniejszyć się też może strumień prywatnego kapitału zagranicznego, który płynie do Polski — uważa Andrzej Domański, który podkreśla, że obecne wydarzenia są niepokojące i mogą się przełożyć np. na niższe inwestycje bezpośrednie w kolejnych latach. Komisja Europejska, zaniepokojona reformą sądownictwa w Polsce, zagroziła już uruchomieniem artykułu siódmego traktatu o EU, który przewiduje zawieszenie prawa głosu sankcje finansowe w reakcji na naruszenie podstawowych wartości, jak wolność, demokracja i poszanowanie praworządności. W unijnej historii tego artykułu nie użyto ani razu, choć w 2015 r. głosowano nad tym w sprawie Węgier. Od tego czasu BUX, indeks giełdy w Budapeszcie, urósł o 60 proc.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patryk Belik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu