Polscy akcjonariusze liczą na kompromis z Vodafone

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 18-07-2008, 00:00

Procedury sądowe w sprawie Polkomtela mogą potrwać niemal do końca daty ważności umowy kupna akcji. Może być bardzo nerwowo.

„PB” ustalił, że postępowanie arbitrażowe skończy się w sierpniu

Procedury sądowe w sprawie Polkomtela mogą potrwać niemal do końca daty ważności umowy kupna akcji. Może być bardzo nerwowo.

Akcjonariusze Polkomtela, którzy chcą kupić akcje operatora od duńskiego TDC, czekają już na ostateczny wyrok sądu arbitrażowego.

— Sądzę, że wyrok będzie wydany przed końcem sierpnia — mówi Krzysztof Zakrzewski, jeden z arbitrów.

26 czerwca odbyła się ostatnia rozprawa sądu arbitrażowego. Arbitrzy mieli tylko jedną kwestię do wyjaśnienia — czy transakcja sprzedaży akcji będzie mogła zostać zarejestrowana. Bez takiej rejestracji akcjonariusze nie mogliby wykonywać swoich praw z nabytych akcji operatora sieci Plus. Analitycy spodziewają się, że sierpniowy wyrok sądu będzie po myśli polskich akcjonariuszy i otworzy im drogę do zwiększenia udziałów w Polkomtelu.

Gra na zwłokę

Przypomnijmy, że pod koniec marca tego roku wiedeński sąd uznał, że ważna jest umowa sprzedaży akcji Polkomtela przez TDC polskim akcjonariuszom. Realizacja tej transakcji da KGHM, PKN Orlen, Polskiej Grupie Energetycznej (PGE) i Węglokoksowi pakiet powyżej 75 proc. udziałów w Polkomtelu. To zmarginalizuje brytyjskiego Vodafone. Dlatego zwrócił się do Międzynarodowego Sądu Arbitrażowego.

— Cały arbitraż wygląda jak gra na zwłokę. Nawet po przegranym arbitrażu Vodafone będzie mógł dalej blokować realizację transakcji, na przykład zaskarżając samą umowę, czego do tej pory nie zrobił — mówi osoba zbliżona do sprawy.

Vodafone będzie też mógł opóźniać proces uznawania wyroku wiedeńskiego arbitrażu przez polskie sądy. Rozmówcy „PB” szacują, że wtedy cały proces potrwa minimum pół roku. Kolejna kłoda pod nogi polskich akcjonariuszy to zastaw na akcjach Polkomtela nałożony przez polski sąd na wniosek Vodafone, który chciał zabezpieczyć swoje prawa podczas procesu arbitrażowego. Ponieważ brytyjski operator przegrał arbitraż, należy się spodziewać, że sąd zniesie zabezpieczenie na akcjach. Rozprawa ma się odbyć 5 września. Ale to nie koniec — Vodafone będzie się mógł odwoływać od decyzji sądu, więc proces może potrwać kilka miesięcy.

Puszczają nerwy

To wszystko oznacza, że polskich udziałowców zaczną gonić terminy. Umowa kupna akcji od duńskiego TDC jest ważna do marca przyszłego roku. Jeżeli Vodafone będzie się odwoływał, procedury sądowe skończą się najprawdopodobniej na krótko przed wygaśnięciem umowy. Będą więc mieli mało czasu na jej finalizację. A wtedy akcjonariusze mogą zacząć wykonywać nerwowe ruchy.

— TDC może zażądać odszkodowania od Vodafone za to, że ponosi zbyt duże straty związane z przedłużającą się transakcją — usłyszeliśmy od dwóch osób zbliżonych do polskich akcjonariuszy.

Pojawiła się hipoteza, że fundusze, które zainwestowały w TDC, mogą naciskać na szybkie zakończenie sprzedaży akcji Polkomtela. Fatalna sytuacja na rynkach finansowych i brak kapitału nakładają się na konieczność wypłacania przez fundusze umarzanych jednostek inwestycyjnych. Szukają więc gwałtownie pieniędzy na wypłaty. Sprzedaż akcji Polkomtela byłaby łatwym źródłem gotówki.

Nadzieja na kompromis

Polscy akcjonariusze liczą, że Vodafone wyjdzie z propozycją kompromisu. W dwóch niezależnych od siebie źródłach usłyszeliśmy, że Vodafone sygnalizował polskim akcjonariuszom możliwość ugody w sprawie transakcji kupna akcji od duńskiego TDC pod warunkiem, że Brytyjczycy będą mogli kupić akcje Polkomtela od PKN Orlen. Paliwowy koncern od dawna zapowiada, że docelowo chce sprzedać akcje Polkomtela. Taka informacja może się znaleźć w ogłaszanej we wrześniu strategii koncernu. Kupno akcji od Orlenu da Vodafone pakiet na tyle duży, że będzie mógł przynajmniej blokować niektóre decyzje. Formalne rozmowy na razie się nie zaczęły. Ale i ta sprawa nie będzie taka łatwa — kupnem akcji Orlenu może też być zainteresowany KGHM. TDC i Vodafone nie chciały udzielić komentarza do tego artykułu

Transakcja z przygodami

Duński TDC wystawił na sprzedaż pakiet 19,61 proc. akcji Polkomtela w lutym 2006 r. Operator musiał to zrobić, gdy zmienił się jego właściciel — TDC przejęła wcześniej Nordic Telephone Company, spółka powołana przez konsorcjum funduszy private equity. TDC chce 214,04 EUR za akcję, co wycenia całą spółkę na 4,4 mld EUR. Polscy akcjonariusze, czyli m.in. Orlen (19,61 proc. akcji), KGHM (19,61 proc.), PGE (17,56 proc.), podpisali z TDC ofertę kupna działów 10 marca 2006 roku. Umowa jest ważna przez trzy lata. Transakcję oprotestował Vodafone (19,61 proc. akcji). Wniósł też sprawę do Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego w Wiedniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu