Polska krytykuje unijny program, ale aplikuje

KAP
opublikowano: 28-03-2012, 00:00

Nasi politycy negatywnie oceniają program Łącząc Europę. Gdyby jednak wszedł w życie, nie obrażą się.

Państwa członkowskie UE analizują program Connecting Europe Facility (Łącząc Europę), na który Bruksela przeznaczyła 50 mld EUR. Większość, bo aż 30 mld EUR, zasili inwestycje transportowe, po 10 mld EUR trafi do firm energetycznych i transportowych.

— Polska negatywnie ocenia program, choćby dlatego, że ogranicza on o 10 mld EUR dotacje na Fundusz Spójności, którego jesteśmy głównym beneficjentem. Nie oznacza to jednak, że rezygnujemy z ubiegania się o dofinansowanie z programu Łącząc Europę — mówi Janusz Piechociński, wiceszef Sejmowej Komisji Infrastruktury.

Ze Śląska…

W Polsce program może pomóc w rozwoju komunikacji między Śląskiem a Wybrzeżem.

— Poseł Piechociński zachęcił nas do konsultacji i współpracy z firmami z regionu oraz władzami samorządowymi. Chodzi o to, byśmy wspólnie przygotowali duże projekty w formule zbliżonej do partnerstwa publiczno-prywatnego. Mówimy o inwestycjach wartości co najmniej 100 mln EUR. W przypadku Euroterminala Sławków jesteśmy zainteresowani nie tylko inwestycjami wewnątrz firmy, ale także rozwijaniem zewnętrznej infrastruktury, np. dróg dojazdowych do terminalu — mówi Rafał Klabun, prezes Euroterminalu Sławków, który zajmuje się m.in. przeładunkiem towarów transportowanych koleją na wschód.

Gościł niedawno posłów Sejmowej Komisji Infrastruktury oraz przedstawicieli lokalnego biznesu. Podczas spotkania rozmawiano właśnie o programie Łącząc Europę. Kolejne zaplanowano w maju w Sejmie. Tam Sławków i lokalni partnerzy przedstawią konkretne plany.

— Bruksela kładzie nacisk na wsparcie projektów intermodalnych — Sławków oraz Linia Hutnicza Szerokotorowa pasują do tej koncepcji. Unia będzie też wspierać projekty niskoemisyjne — to szansa dla Koksowni Przyjaźń, która jest naszym największym eksporterem koksu — mówi Janusz Piechociński.

…nad morze

Komisja Europejska określiła korytarze transportowe, które będzie preferować przy rozdziale dofinansowania. W przypadku Polski mowa jest o projektach na linii z Gdańska na południe Europy oraz korytarzu Helsinki — Tallin — Ryga — Kowno (dzięki któremu Trójmiasto mogłoby zyskać na połączeniu z Kaliningradem).

— Nie zamierzamy poprzestać na projektach śląskich.

Zamierzamy przedstawić Komisji Europejskiej pakiet inwestycji dla korytarza z południa na północ — dodaje Janusz Piechociński.

Chodzi np. o wymianę automatyki na magistrali kolejowej oraz inwestycje w polskich portach, np. pogłębienie portu w Gdyni czy rozbudowę i modernizację terminali przeładunkowych w porcie gdańskim.

— Wzorem Sławkowa zamierzam zorganizować spotkanie na północy kraju — mówi poseł.

Czy jego pomysł spotka się z zainteresowaniem?

— Interesuje nas wejście w program Łącząc Europę, choć sam zarząd portu będzie pełnił jedynie rolę promotora projektów. Unijnymi funduszami i zacieśnieniem współpracy z terminalami przeładunkowymi na Śląsku z pewnością będą zainteresowane firmy działające na terenie naszego portu — mówi Janusz Kasprowicz, rzecznik Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu