Polska traci szanse na inwestycje

MAG
opublikowano: 25-09-2008, 00:00

Rok 2007, gdy do Polski napłynęło 17,5 mld USD inwestycji, mógł być lepszy. A za plecami czujemy już spowolnienie.

Rok 2007, gdy do Polski napłynęło 17,5 mld USD inwestycji, mógł być lepszy. A za plecami czujemy już spowolnienie.

17,5 mld USD wyniosły bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) w 2007 r. w Polsce — takie są szacunki UNCTAD, który wczoraj opublikował światowy raport inwestycyjny. To mniej niż w 2006 r. (19,1 mld USD). Nie należy się spodziewać wzrostu także w tym roku.

— Będą odczuwalne skutki kryzysu finansowego i spowolnienia gospodarczego. Napływ inwestycji na świecie będzie niższy — mówi Zbigniew Zimny, przedstawiciel UNCTAD.

Według Pawła Wojciechowskiego, prezesa Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, może on spaść do 10-12 mld EUR.

— Spadną reinwestycje, natomiast inwestycje od podstaw będą na poziomie roku ubiegłego — uważa Paweł Wojciechowski.

Najwięcej będzie inwestycji motoryzacyjnych, elektronicznych i w centra BPO.

Potencjał duży, ale...

Dobre wiadomości dla Polski to wysoka pozycja w rankingu krajów, w których zamierzają inwestować korporacje transnarodowe. Polska znalazła się na 12. miejscu. Pierwsze miejsca zajęły Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i USA.

— Inwestorzy traktują Polskę jako atrakcyjną lokalizację. Ale chociaż mamy pierwsze miejsce w regionie w wartościach bezwzględnych, to spadamy na drugie lub trzecie miejsce od końca, gdy porównać napływ inwestycji w stosunku do inwestycji krajowych, do PKB czy na jednego mieszkańca. Polska ma dużo większy potencjał i nie w pełni go wykorzystuje — uważa Zbigniew Zimny.

Potwierdzają to cyfry: w indeksie pokazującym skuteczność przyciągania inwestycji Polska spadła w tegorocznym raporcie z 51. na 60. miejsce. Natomiast w rankingu potencjału inwestycyjnego awansowała z 44. na 43. miejsce.

Im rośnie, nam spada

Polska zanotowała spadek inwestycji, a np. Czechy zwiększyły napływ BIZ z 6 mld USD do 9,1 mld USD. Tak jak cały świat, gdzie w ubiegłym roku napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych osiągnął rekordową wartość 1,8 bln USD i był o 30 proc. większy niż w 2006 r.

Bardzo zmniejszyły się też inwestycje wypływające z Polski. Ich wartość spadła z 8,8 mld USD w 2006 r. do 3,3 mld USD rok później. Wielka Brytania potroiła tę kwotę, a Unia Europejska niemal podwoiła.

I jeszcze jedno. Z badań UNCTAD wynika, że spośród 100 zmian wprowadzonych w krajach, do których trafiają inwestycje, trzy czwarte było korzystnych dla inwestorów. Najbardziej ucierpieli z kolei ci, którzy byli zaangażowani w przemysł wydobywczy w Ameryce Łacińskiej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu