Polskę stać na znacznie więcej

LECH GAŁKOWSKI, dyrektor Departamentu Bankowości Korporacyjnej i Inwestycyjnej Banku Zachodniego WBK
opublikowano: 28-07-2014, 00:00

KOMENTARZ PARTNERA

Znaleźć się w rankingu między Lesoto (136. pozycja) a Gabonem (138.) zapewne nie jest szczytem ambicji i możliwości Polski. Tym bardziej, że mówimy o inwestycyjnej „wizytówce”, jaką dla każdego państwa stanowi coroczny raport Banku Światowego Doing Business.

Zobacz więcej

LECH GAŁKOWSKI, dyrektor Departamentu Bankowości Korporacyjnej i Inwestycyjnej Banku Zachodniego WBK. Fot. ARC

Biorąc jednak pod uwagę grupę głównych odbiorców raportu (tj. potencjalnych inwestorów zagranicznych), nie będzie żadnym nadużyciem stwierdzenie, że dopiero 137. miejsce Polski w kategorii „getting electricity” może budzić pewne zastrzeżenia. Warto bowiem pamiętać, że spora część inwestorów zagranicznych lokuje swoje przedsięwzięcia biznesowe albo w jednej z 14 funkcjonujących w Polsce specjalnych stref ekonomicznych, albo korzysta z dopasowanej do swoich oczekiwań oferty wynegocjowanej z władzami konkretnego samorządu terytorialnego. W przypadku obu tego rodzaju lokalizacji proces przyłączenia inwestycji do sieci elektroenergetycznej trwa zdecydowanie krócej niż 161 dni wytknięte nam w raporcie, charakteryzuje się też „odchudzonymi” procedurami.

Dlatego to odległe miejsce w rankingu dostępności do energii elektrycznej dla firm powinniśmy potraktować jako silną motywację do sprostania najważniejszemu z wyzwań w obszarze infrastruktury energetycznej. Otóż, obecnie ponad 40 proc. mocy wytwórczych w polskiej energetyce jest przestarzała, nieefektywna i liczy sobie ponad trzy dekady. Z drugiej strony, wszelkie wiarygodne prognozy o zapotrzebowaniunaszego kraju w energię elektryczną podkreślają, że do 2030 r. wzrośnie ono o ponad 50 proc. Można zatem powiedzieć, że pierwsze ćwierćwiecze wolnej Polski upłynęło pod znakiem tworzenia infrastruktury drogowej, drugie 25 lat musi minąć pod znakiem — niestety bardziej kapitałochłonnego, ale niezbędnego — tworzenia nowoczesnej i terytorialnie efektywnej infrastruktury energetycznej.

Natomiast w kwestii codziennych bolączek związanych z przyłączami do sieci energetycznej, np. firm z sektora MSP, powinni usiąść jak najszybciej przy okrągłym stole (pod patronatem resortu gospodarki) przedstawiciele: URE, rządu, samorządów, branży energetycznej i pracodawców. Przy dobrej woli każdej ze stron z pewnością szybko udałoby się zdefiniować i naprawić największe przeszkody o charakterze proceduralno-administracyjnym. Chodzi o to, by przedsiębiorcy przestali być tylko odbiorcami i stali się klientami dla koncernów energetycznych, a wypracowane ścieżki współpracy opierały się na strategii win-win.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: LECH GAŁKOWSKI, dyrektor Departamentu Bankowości Korporacyjnej i Inwestycyjnej Banku Zachodniego WBK

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Polskę stać na znacznie więcej