Polski eksport przebił w październiku granicę 100 mld złotych

opublikowano: 17-12-2020, 08:31

To już kolejny raz kiedy w trudnej sytuacji gospodarczej na ratunek polskiej gospodarce przychodzi mocne ożywienie eksportowe. W październiku nasz eksport po raz kolejny wzrósł i w ujęciu złotowym po raz pierwszy w historii przekroczył 100 miliardów złotych. Przyczynił się do tego wysoki popyt na polskie hity eksportowe – baterie samochodowe, meble i sprzęt RTV AGD.

Z tego artykułu dowiesz się o:

  • co się dzieje z polskim eksportem i dlaczego on tak szybko rośnie?
  • jakie produkty odpowiadają w największym stopniu za ten wzrost?
  • co jest przyczyną słabości importu?
  • jakie byłyby konsekwencje gdyby obecna rekordowo wysoka nadwyżka na rachunku bieżącym utrzymała się na dłużej?

Z danych Eurostatu uwzględniających wpływ sezonowości i różnic w liczbie dni roboczych wynika, że w październiku polski eksport towarów był aż o 4,4 proc. wyższy niż przed rokiem. W przypadku importu wystąpił spadek o 2,4 proc. Są to bardzo dobre dane. Świadczą o tym, że pomimo kryzysu gospodarczego w Europie rośnie popyt na produkowane w Polsce towary przemysłowe. Wśród najbardziej wyróżniających się kategorii towarów są części motoryzacyjne (głównie baterie, silniki), sprzęt RTV i AGD, meble, a także odzież i obuwie oraz wyroby tytoniowe. Jak widać na poniższym wykresie odrobienie strat wywołanych przez epidemię w kluczowych grupach produktów zajęło niezwykle krótki czas.

Odbicie widać również w przypadku eksportu metali. Z doniesień z organizacji branżowych wyniki, że branża przebiera obecnie w zamówieniach i ma ich aż nadto. Kluczowymi czynnikami jest wzrost zamówień ze strony sektora motoryzacyjnego oraz RTV AGD, do produkcji których zużywa się dużo wyrobów metalowych. To dobry prognostyk na przyszłość, pozwalający oczekiwać dalszego odbicia.

W przypadku importu towarów na 2,4 procentowy spadek w ujęciu rocznym złożyły się dwa czynniki. Po pierwsze, były to niższe prawie o 50 proc. zakupy ropy naftowej oraz w mniejszej skali spadki przywozu innych surowców energetycznych. Po drugie, na spadek importu oddziaływało ograniczenie inwestycji. Inwestycje firm mają wysoki wskaźnik importochłonności, tzn. ich rozpoczęcie wiąże się z wyższym udziałem maszyn i półproduktów z importu niż w przypadku samej produkcji.

Mocny eksport i słaby import towarów przyczynia się do zwiększenia nadwyżki na rachunku bieżącym. Prawdopodobnie rok 2020 zakończymy z rekordowo wysoką nadwyżką w wysokości 3,5 proc. PKB. Fakt ten może mieć wpływ na kurs złotego. Występowanie nadwyżki na rachunku bieżącym przy braku innych nierównowag gospodarczych jest czynnikiem chroniącym naszą walutę przed osłabieniem. Dokładając do przychodów pochodzących z eksportu transfery z budżetu unijnego oznacza to szeroki strumień euro płynących na nasz rynek walutowy i wywierających presję na umocnienie złotego. Jeżeli w długim okresie nadwyżka na rachunku bieżącym utrzymałaby się oznaczałoby to, że stajemy się powoli eksporterem kapitału netto (co wynika arytmetycznie z rachunkowości bilansu płatniczego). Oznaczałoby to w uproszczeniu, że stajemy się coraz mniej zależni od kapitału zagranicznego, a w coraz większym stopniu inwestujemy za granicą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.
Platforma SpotData
Szukasz danych? Zajrzyj na platformę.
PRZEJDŹ DO PLATFORMY DANYCH

Polecane