Polski Ład: Komentują ludzie biznesu

O ocenę nowego programu społeczno-gospodarczego rządu poprosiliśmy znanych i cenionych przedsiębiorców.

PiS realizuje moje pomysłyZbigniew Jakubasinwestor giełdowy, prezes MulticoKilka lat temu obniżono wiek emerytalny. Uważałem, że to błąd, i apelowałem, by dać możliwość pracy osobom w wieku emerytalnym, zwalniając je z PIT, pod warunkiem niepobierania w tym okresie emerytury. Wynagrodzenia tych osób urosną o ponad 20 proc., a ponadto dłuższy okres pracy spowoduje wzrost emerytury o ponad 100 zł miesięcznie za każdy przepracowany dodatkowo rok. Drugim moim postulatem, prezentowanym w 2015 r., było podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 1000 zł miesięcznie. Jej podniesienie i zmniejszenie tzw. klina podatkowego jest obowiązkiem każdego rozumnie działającego państwa. Proponowana obecnie kwota wolna od podatku — 2500 zł miesięcznie — jest jednak bardzo wysoka. Jak powiedział premier Morawiecki, jest jedną z najwyższych na świecie. Będzie kosztowała budżet około 60 mld zł rocznie i nie wiem, z jakich wpływów zostanie pokryta. Nieuniknione będzie podwyższenie podatku dla najwyżej zarabiających. Przyniesie ono 1,5-2 mld zł rocznie wpływów do budżetu, więc nie pokryje kosztów wolnej kwoty. Uważam plan jej podwyższenia za słuszny, ale w proponowanej przez rząd wysokości jest nie do zrealizowania. Chyba że będzie pokryty np. przez wyższe składki zdrowotne, o czym wspomniał prezes Kaczyński.Zdumiewająca była wypowiedź premiera Morawieckiego na temat polityki mieszkaniowej. Chwalił się, że w 2020 r. zbudowano 220 tys. mieszkań, a w ciągu pięciu lat prawie milion, jakby to był sukces programu rządowego. Szkoda że nie wspomniał, że prawie wszystkie mieszkania zostały wybudowane przez prywatnych deweloperów, o których uszczypliwie wypowiedział się chwilę później. Zdumiewający jest ze strony rządu brak właściwej diagnozy możliwości przyśpieszenia tempa budowy mieszkań jak i obniżenia ich cen. To biurokracja w uzyskiwaniu pozwoleń na budowę powoduje, że popyt jest większy niż podaż i ceny wciąż rosną. Nienormalną rzeczą jest, że czas na uzyskanie wszelkich pozwoleń na budowę jest dłuższy niż sama budowa.Wicepremier Gowin zapowiedział zniesienie wydawania decyzji o warunkach zabudowy. Popieram pomysł pod warunkiem, że doprowadzi do szybkiego uchwalenia planów przestrzennego zagospodarowania, którego uchwalenie np. w Warszawie trwa kilkanaście lat i końca nie widać. W przeciwnym razie nastąpi jeszcze szybszy wzrost cen. Organizacje biznesowe już dawno postulowały także, by tereny, dla których nie ma planu przestrzennego zagospodarowania, były zwolnione z podatków, co wymusi ich szybkie uchwalenie.

Polski Ład: Komentują ludzie biznesu

opublikowano: 16-05-2021, 20:00

O ocenę nowego programu społeczno-gospodarczego rządu poprosiliśmy znanych i cenionych przedsiębiorców.

PiS realizuje moje pomysły
Zbigniew Jakubas
inwestor giełdowy, prezes Multico
PiS realizuje moje pomysły

Kilka lat temu obniżono wiek emerytalny. Uważałem, że to błąd, i apelowałem, by dać możliwość pracy osobom w wieku emerytalnym, zwalniając je z PIT, pod warunkiem niepobierania w tym okresie emerytury. Wynagrodzenia tych osób urosną o ponad 20 proc., a ponadto dłuższy okres pracy spowoduje wzrost emerytury o ponad 100 zł miesięcznie za każdy przepracowany dodatkowo rok.

Drugim moim postulatem, prezentowanym w 2015 r., było podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 1000 zł miesięcznie. Jej podniesienie i zmniejszenie tzw. klina podatkowego jest obowiązkiem każdego rozumnie działającego państwa. Proponowana obecnie kwota wolna od podatku — 2500 zł miesięcznie — jest jednak bardzo wysoka. Jak powiedział premier Morawiecki, jest jedną z najwyższych na świecie. Będzie kosztowała budżet około 60 mld zł rocznie i nie wiem, z jakich wpływów zostanie pokryta. Nieuniknione będzie podwyższenie podatku dla najwyżej zarabiających. Przyniesie ono 1,5-2 mld zł rocznie wpływów do budżetu, więc nie pokryje kosztów wolnej kwoty. Uważam plan jej podwyższenia za słuszny, ale w proponowanej przez rząd wysokości jest nie do zrealizowania. Chyba że będzie pokryty np. przez wyższe składki zdrowotne, o czym wspomniał prezes Kaczyński.

Zdumiewająca była wypowiedź premiera Morawieckiego na temat polityki mieszkaniowej. Chwalił się, że w 2020 r. zbudowano 220 tys. mieszkań, a w ciągu pięciu lat prawie milion, jakby to był sukces programu rządowego. Szkoda że nie wspomniał, że prawie wszystkie mieszkania zostały wybudowane przez prywatnych deweloperów, o których uszczypliwie wypowiedział się chwilę później.

Zdumiewający jest ze strony rządu brak właściwej diagnozy możliwości przyśpieszenia tempa budowy mieszkań jak i obniżenia ich cen. To biurokracja w uzyskiwaniu pozwoleń na budowę powoduje, że popyt jest większy niż podaż i ceny wciąż rosną. Nienormalną rzeczą jest, że czas na uzyskanie wszelkich pozwoleń na budowę jest dłuższy niż sama budowa.

Wicepremier Gowin zapowiedział zniesienie wydawania decyzji o warunkach zabudowy. Popieram pomysł pod warunkiem, że doprowadzi do szybkiego uchwalenia planów przestrzennego zagospodarowania, którego uchwalenie np. w Warszawie trwa kilkanaście lat i końca nie widać. W przeciwnym razie nastąpi jeszcze szybszy wzrost cen. Organizacje biznesowe już dawno postulowały także, by tereny, dla których nie ma planu przestrzennego zagospodarowania, były zwolnione z podatków, co wymusi ich szybkie uchwalenie.

Festiwal życzeń i program socjalny
Henryk Orfinger
współwłaściciel spółki Dr Irena Eris
Festiwal życzeń i program socjalny

Odebrałem konferencję, na której zaprezentowano Polski Ład, jako element kampanii wyborczej. Rząd wszystko da, wszystko zrobi, trzeba tylko szybkich wyborów, żeby nikt nie zapomniał o obietnicach albo nie zaczął z nich rozliczać.

Jedyne konkrety dotyczyły podniesienia kwoty wolnej od podatku, drugiego progu oraz składki zdrowotnej. Nie wiem, co te zmiany oznaczają dla osób zarabiających 20 tys. zł miesięcznie, a na menedżerach otrzymujących takie wynagrodzenie opiera się gospodarka.

Do reszty informacji z konferencji trudno się odnieść. Dziwnie się słucha, że służba zdrowia uchroniła nas od skutków pandemii, skoro mamy prawie najwyższą na świecie śmiertelność. To śmieszne, że premier twierdzi, że w pięciolatce tego rządu oddano do użytku o 25 proc. więcej mieszkań niż w pięciolatce poprzedniego, bo przecież to sukces deweloperów i ich klientów, a nie rządu. Chwalenie się inwestycją w tunel pod Świną, finansowaną w 85 proc. z funduszy UE, a w 15 proc. przez samorząd, jest niewiarygodne. Zgadzam się, że rząd ukrócił działalność mafii vatowskich, ale pieniądze są nie do odzyskania, a nowe mafie cały czas powstają.

Wicepremier Gowin jako jedyny mówił o działaniach, które dotyczą przedsiębiorców. Pozostała część to festiwal życzeń, program socjalny i partyjny.

Realna szansa dla polskich firm
Krzysztof Domarecki
założyciel i szef rady nadzorczej Seleny
Realna szansa dla polskich firm

Na program Polski Ład warto spojrzeć z perspektywy światowej i europejskiej: zarówno administracja prezydenta Bidena, rząd Chin, jak też rządy europejskie, w tym rząd Niemiec, wdrażają programy stymulujące rozwój gospodarczy. Oczywiście programy te różnią się nieco specyfiką, która musi być dopasowana do lokalnych potrzeb i celów wyznaczanych przez poszczególne kraje, tym niemniej kluczowe elementy są w nich podobne: jednoczesna stymulacja inwestycji i konsumpcji, podnoszenie poziomu zamożności poszczególnych społeczeństw — widoczne zwłaszcza w programach krajów o średnich dochodach per capita — i rozwój konkurencyjności gospodarek. Program Polski Ład wpisuje się w trend światowy i to jest pierwsza dobra wiadomość — nie jesteśmy spóźnieni.

Kluczowa informacja dla przedsiębiorców płynąca z programu Polski Ład jest taka, że przez kolejne 10 lat w Polsce będzie koniunktura:

#program Polski Ład porządkuje i ukierunkowuje pakiet wielu programów ekonomicznych stymulujących zarówno inwestycje jak też konsumpcję, jest bardzo szeroki, więc każda branża będzie jego beneficjentem

#bez względu na wynik kolejnych wyborów jesienią 2023 r. programy wspierające rozwój gospodarczy będą realizowane w Europie i na świecie, więc nie będzie żadnego powodu, żeby Polski Ład przestał być realizowany przez dowolny kolejny rząd w Polsce — bez względu na to, jaki będzie werdykt wyborczy

#oczywiście w miarę postępów w realizacji program będzie musiał być modyfikowany i korygowany, tym niemniej jego rozmach jest taki, że wystarczy do zapewnienia dobrej koniunktury przynajmniej do 2030 r.

Wszyscy przedsiębiorcy — duzi, średni i mali — mogą znaleźć w Polskim Ładzie nowe szanse biznesowe, poszerzony rynek i popyt, który będzie napędzany mechanizmami programu. Jego skala jest tak duża, że w wielu branżach znowu będzie sprawdzało się powiedzenie „pieniądze leżą na ulicy, trzeba się tylko schylić, aby je podnieść”.

Głównymi wyzwaniami w realizacji programu będzie deficyt rąk do pracy, ograniczona zdolność administracji państwowej i samorządowej do sprawnej realizacji złożonych projektów, a także jakość klasy politycznej — coraz bardziej odstającej od wymagań świata zmienianego przez wyzwania technologiczne.

Już dzisiaj mamy coraz więcej branż, w których dynamika rozwoju jest hamowana przez deficyt pracowników. Ciągła praca nad jego zmniejszaniem oznacza dalsze otwarcie się na pracowników ze Wschodu, ale też stworzenie bardziej atrakcyjnej oferty dla Polaków, którzy wyemigrowali na Zachód.

Od czasu wejścia do UE w 2004 r. mieliśmy trochę dobrych programów, które nie przyniosły zamierzonych efektów. Podnoszenie jakości i sprawności administracji państwowej i samorządowej, w tym także wzmocnienie statusu służby cywilnej, będą kolejnymi warunkami do sprawnej i efektywnej realizacji programu.

Z punktu widzenia tworzenia warunków do dynamicznego rozwoju gospodarczego Polski coraz większą barierą staje się jakość naszej klasy politycznej. Zarówno tematyka sporów politycznych, sposób ich prowadzenia polegający na totalnej negacji drugiej strony, jak też poziom merytoryczny wypowiedzi liderów politycznych będą czynnikami utrudniającymi realizację sensownych programów gospodarczych. Przedsiębiorcy nie powinni przechodzić koło tego problemu obojętnie, gdyż staje się on jednym z poważniejszych hamulców budowania konkurencyjności naszej gospodarki.

Na razie jednak mamy nową ofertę biznesową: program Polski Ład. Jest on realną szansą dla przedsiębiorców mimo wielu wyzwań, jakie po drodze trzeba będzie pokonać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane