Pomoc dla podwykonawców nadchodzi w żółwim tempie

opublikowano: 30-09-2018, 22:00

Resort sprawiedliwości obiecał ustawę wpierającą małe, drogowe firmy. Projekt utknął w zamrażarce.

Ważne dla rządu ustawy często są przyjmowane w parlamencie w czasie jednej nocy. Inaczej jest w przypadku projektu ustawy o zapobieganiu nadużyciom w inwestycjach drogowych, autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości. Kilka miesięcy temu szef resortu Zbigniew Ziobro, podsekretarz stanu Marcin Warchoł i Jan Żaryn, senator Prawa i Sprawiedliwości obiecywali wprowadzenie przepisówchroniących drogowych podwykonawców. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) miała przelewać głównym wykonawcom wynagrodzenia na specjalne konta, z których mogliby korzystać po zapłaceniu mniejszym kontrahentom i wydaniu opinii przez inspektora.

Prawda czasu

Zapewniali, że słowa szybko przekują w czyn, ale ich projekt utknął w biurokratycznej machinie.

„24 czerwca 2018 r. Minister Sprawiedliwości wystąpił o wpisanie projektu do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Intencją Ministerstwa jest jak najszybsze wdrożenie mechanizmów zapobiegających nadużyciom w inwestycjach drogowych” — zapewnia biuro prasowe resortu.

W kancelarii premiera czas płynie inaczej. „Minister Sprawiedliwości (…) w dniu 25 lipca 2018 r., zgłosił — za pośrednictwem Centrum Analiz Strategicznych — wniosek o wprowadzenie projektu ustawy o zapobieganiu nadużyciom w inwestycjach drogowych do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów” — twierdzi Centrum Informacyjne Rządu (CIR).

Teraz centrum analizuje dokument, by wydać rekomendacjędla Zespołu do spraw Programowania Prac Rządu.

„Po wydaniu rekomendacji przez Centrum Analiz Strategicznych projekt zostanie rozpatrzony przez Zespół do spraw Programowania Prac Rządu, który podejmie decyzję w przedmiocie wprowadzenia niniejszego projektu ustawy do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów” — dodaje CIR.

Kiedy trafi do Rządowego Centrum Legislacji i w jakim trybie oraz tempie będzie procedowany, nie wiadomo.

Nie ma pośpiechu

Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców

Budownictwa, jest zadowolony, że prace nad projektem toczą się nieśpiesznie. Ma nadzieję, że w obecnej formie nigdy nie wejdzie on w życie. Jego zapisy negatywnie oceniają przedsiębiorcy budowlani. Uważają, że zaproponowany system rozliczeń zachwieje — już i tak słabą — płynnością wykonawców i w konsekwencji stracą także podwykonawcy. Przepisy zniechęcą ich także do rozwoju i stania się generalnymi wykonawcami, bo dla dużych firm będą niekorzystne. Wątpliwości budzi też plan chronienia, przez resort sprawiedliwości i niektórych polityków PiS, tylko podwykonawców z sektora drogowego i pominięcie podmiotów rynku kolejowego, mieszkaniowego czy hydrotechnicznego.

Z informacji „PB” wynika, że przedstawiciele kilku rządowych resortów rozmawiali z reprezentantami branży budowlanej na temat skutków, jakie może wywrzeć drogowy projekt. Z rozmów wynikało, że rządowi urzędnicy także nie są entuzjastami projektu Ministerstwa Sprawiedliwości. Za kilka miesięcy okaże się, jak ocenią go podczas uzgodnień międzyresortowych. Jeśli rząd zechce się nim zająć. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Pomoc dla podwykonawców nadchodzi w żółwim tempie