Oddanie decyzji w sprawie finansowania służby zdrowia urzędnikom jest chybionym pomysłem. Branża ma kilka innych propozycji.
Krzysztof Bukiel
szef OZZL
Różnica między pomysłami PiS i PO nie jest taka ogromna, bo obecny system także korzysta z pieniędzy budżetowych. My proponujemy połączenie obu modeli: powiązanie środków budżetowych z ich rynkową alokacją. Pacjent powinien móc wybrać ubezpieczyciela, a każdy podmiot, który spełnia wymagania, powinien mieć możliwość wykonywania świadczeń.
Jerzy Miller
prezes NFZ
Są kraje, gdzie funkcjonuje system budżetowy, ale nie są to przykłady najbardziej efektywnego zarządzania finansami na służbę zdrowia. W Europie brak zresztą idealnego wzorca w tej dziedzinie.
Udział polskiego budżetu w wydatkach na zdrowie zmniejsza się. Dzisiaj system ubezpieczeniowy ma już znacznie mniej wad. Przegra też ten, kto gorzej będzie traktował podmioty prywatne niż państwowe.
Andrzej Ryś
dyrektor Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Prywatnej Służby Zdrowia
Proponujemy raczej się zastanowić nad wprowadzeniem większych środków do obecnego systemu. Pomogłaby w tym ulga na ochronę zdrowia w PIT i CIT. Należy też wrócić do kwestii gwarancji dla inwestorów.
Andrzej Sokołowski
prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych
To na naszych plecach najbardziej odbijają się ćwiczenia ekonomistów. Po 5 latach wzrostu rozwój niepublicznych szpitali stanął w miejscu. W systemie budżetowym byłoby jeszcze trudniej, bo urzędnik nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje — ani administracyjnej, ani ekonomicznej. Zagraniczni inwestorzy nie będą tu zostawiać pieniędzy, nie mając pewności, że ich prawa będą poszanowane.