Pora na negocjacje limitów emisji CO2

Anna Bytniewska
22-05-2007, 00:00

Polska nie chce iść na noże z Komisją Europejską. Spróbuje przekonać ją do zwiększenia limitów emisji.

Rząd spróbuje dogadać się z Komisją Europejską

Polska nie chce iść na noże z Komisją Europejską. Spróbuje przekonać ją do zwiększenia limitów emisji.

Przygotowujemy się do kolejnej ofensywy w sprawie limitów emisji CO2 na lata 2008-12. Gra idzie o wielką stawkę — rozwój gospodarczy kraju. Może weń uderzyć decyzja Komisji Europejskiej (KE), która ograniczyła polską pulę uprawnień do emisji o 26,7 proc., czyli z 284,6 mln ton (o tyle wnioskowaliśmy) do 208,5 mln ton. Polski rząd nie chce stawiać sprawy na ostrzu noża przez zaskarżenie decyzji do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS). Minister środowiska podejmie próbę przekonania KE do większej puli.

Mamy argumenty

Dzisiaj problemem emisji CO2 zajmie się Rada Ministrów. Polska ma czas do końca maja, by zakończyć prace nad nowymi propozycjami i przedstawić je KE.

— Będziemy przekonywać KE do konieczności zwiększenia limitów emisji CO2 do 260 mln ton — mówi Małgorzata Tomaszewska, rzecznik Krajowego Administratora Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji (KASHUE).

— Trzeba negocjować. Ale negocjacje powinny być poparte argumentami w postaci analiz i danych. Tylko w taki sposób możemy przekonać KE — mówi Tomasz Chruszczow, wiceprezes Forum CO2.

Liczby to jedna strona medalu. Drugą są zabiegi dyplomatyczne. Tu do akcji — zdaniem Forum CO2 — powinni wkroczyć politycy.

— Mamy silne argumenty. Wywiązujemy się sumiennie z dotychczasowych uzgodnień dotyczących ograniczenia emisji CO2. Wprowadziliśmy reformy i inwestycje w ochronę środowiska — wylicza Tomasz Tatomir, radca prawny kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Tylko bez pieniactwa

Przedstawiciel Forum CO2 nie chce na razie wypowiadać się o nowych propozycjach rządu w sprawie wielkości uprawnień do emisji CO2.

— Dopiero zapoznajemy się z dokumentami — twierdzi Tomasz Chruszczow.

Podkreśla, że Forum CO2 nie zmieniło stanowiska w sprawie podziału limitów. Branże w nim zrzeszone chcą, by energetyka wzięła na swoje barki problem ograniczenia uprawnień do emisji.

— O tym trzeba myśleć na wypadek, gdyby negocjacje z KE zakończyły się fiaskiem. Teraz całą energię skierujmy na przekonanie Brukseli do zmiany stanowiska — podkreśla Tomasz Chruszczow.

Także Business Centre Club (BCC) jest zdania, że negocjacje z KE powinny uzyskać priorytet. Zdaniem BCC, w wyniku ograniczenia emisji CO2 polski PKB spadnie o 1 pkt proc., wzrośnie bezrobocie i podrożeją inwestycje.

BCC podkreśla, że kraje nowej Unii, którym ograniczono limity, zapowiadały lub już zaskarżyły decyzję do ETS.

— Ostateczny termin zaskarżenia decyzji KE do ETS mija 28 maja. Podjęcie negocjacji z komisją nie wyklucza tej możliwości — mówi Małgorzata Tomaszewska.

— Zaskarżenie powinno nastąpić po wykorzystaniu środków ugodowego rozwiązania sporu. W przeciwnym razie możemy spotkać się z zarzutem pieniactwa — podpowiada Tomasz Tatomir.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pora na negocjacje limitów emisji CO2