Porozmawiajmy o… zębach

opublikowano: 15-06-2022, 17:14
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Jakub Szymaniak i Grzegorz Romek, właściciele RS-Teamu, spółki z sektora medtech, cyfryzują polską stomatologię i… liczą milionowe zyski. Wspólnikom sprzyja zmiana podejścia pacjentów: dla wielu Polaków zdrowe zęby i piękny uśmiech to nie moda, lecz świadoma inwestycja.

W trakcie rozmowy patrzą nie tylko w oczy, lecz także na usta rozmówców.

– Całe życie pracujemy z zębami. Pomagamy lekarzom przywracać uśmiech na twarzach pacjentów. Skutek jest taki, że czy spotykamy kogoś w kinie, czy mijamy na chodniku, to... widzimy – przyznaje tajemniczo Grzegorz Romek.

Zęby łatwiej usłyszeć

Początki:
Początki:
Poznali się kilkanaście lat temu w laboratorium. Grzegorz Romek (z prawej) był specjalistą ds. technologii cyfrowych, Jakub Szymaniak odbywał praktyki jako student Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W 2013 r. powstała spółka RS-Team. Flagową linią jej produktów są frezarki stomatologiczne, firma działa też na polu cyfryzacji stomatologii.
MAREK WISNIEWSKI

Robią na nich wrażenie przede wszystkim... źle zrobione zęby, czego dobrym przykładem jest uśmiech niektórych celebrytów. Ich zęby są wręcz nienaturalnie białe i przekonturowane.

– W mojej ocenie jako technika dentystycznego źle dobierany jest kolor, często także kształt. Uważam, że najważniejszym kryterium dobrze wykonanej pracy jest naturalność. Znam pacjenta, który skwitował to kiedyś, mówiąc: „płacimy za to, żeby zęby były niedoskonałe”, czyli naturalne właśnie – mówi Jakub Szymaniak.

Właściciele RS-Teamu wskazują, że dobrze zrobionych zębów nie sposób odróżnić od naturalnych. Jeżeli coś w cudzym uśmiechu zwraca naszą uwagę, np. kolor czy kształt różniące się od reszty, są to błędy techniczne.

– Źle wykonane odbudowy zębów łatwiej zresztą usłyszeć niż zobaczyć. Pacjent ma problemy z prawidłową wymową i artykulacją, zgrzyta lub stuka zębami – twierdzi Grzegorz Romek.

Sami chętnie korzystają z usług stomatologa. Dla Jakuba Szymaniaka to kwestia zdrowia, do którego podchodzi holistycznie.

– Badania udowadniają związek między zdrowiem jamy ustnej i chorobami cywilizacyjnymi: bólami głowy, chorobami wieńcowymi, deficytami układu odpornościowego, bólami stawów. Wizyty u dentysty to klucz do tego, by cieszyć się pełnią życia. Kwestia estetyki jest oczywiście ważna, lecz drugorzędna – uważa jeden ze wspólników.

Grzegorz Romek twierdzi, że… z niecierpliwością wypatruje swoich wizyt. Od lat chodzi do tego samego stomatologa. Każdą wizytę poprzedza przynajmniej półgodzinna rozmowa.

– Gabinet stomatologiczny kojarzy mi się z komfortem i opieką. Czego się zatem obawiać? – pyta retorycznie.

Coraz szerszy uśmiech Polaków

Youtuberka Kasia Mecinski, Polka wychowana w Chicago, odpowiedziała w Q&A na pytanie, dlaczego Amerykanie mają tak białe zęby. Mówiła, że to standard wśród klasy średniej. Że co pół roku chodzi się na przegląd. Że jak są białe, to znaczy, że właściciel zdrowy, wszyscy myślą, że dzięki temu znajdzie lepszą pracę.

W Polsce od 30 lat inspirujemy się zachodnimi trendami w zakresie mody, estetyki i zdrowia. Polacy mają świadomość, że uzębienie jest częścią tego, jak są postrzegani. Także szefowie RS-Teamu są zgodni, że przez ostatnie trzy dekady zęby Polek i Polaków stawały się coraz zdrowsze dzięki kampaniom edukacyjnym i rosnącemu dostępowi do usług stomatologicznych. Chwilową wyrwą była pandemia, kiedy odwoływano zabiegi z obawy o bezpieczeństwo sanitarne. Niektórzy specjaliści mówili wręcz o zjawisku „pandemicznych zębów”. Szczęśliwie kliniki i pacjenci już zapomnieli o obawach. Kolejki do stomatologów są długie. Rośnie zainteresowanie pracami poprawiającymi estetykę, np. licówkami, rozwija się ortodoncja.

– Z naszych obserwacji wynika, że styl tzw. Hollywood smile wybiera niewielu pacjentów. Natomiast jest ponadprzeciętnie reprezentowany w mediach ze względu na popularność wśród rozpoznawalnych osób. Uważamy, że zdrowe zęby i piękny uśmiech to nie tyle moda, ile świadoma decyzja inwestycyjna coraz liczniejszych pacjentów. Widać to na przykładzie popularności alignerów, czyli przezroczystych nakładek wykorzystywanych w leczeniu ortodontycznym, które są dziś szeroko dostępne – przyznają specjaliści ds. branży medtech.

Opór przed nowym

Zmiana na lepsze:
Zmiana na lepsze:
Jakub Szymaniak i Grzegorz Romek, współzałożyciele RS-Teamu są zgodni, że przez ostatnie trzy dekady zęby Polek i Polaków stawały się coraz zdrowsze dzięki kampaniom edukacyjnym i rosnącemu dostępowi do usług stomatologicznych. Rośnie też zainteresowanie pacjentów pracami poprawiającymi estetykę, np. licówkami, rozwija się ortodoncja.
MAREK WISNIEWSKI

Poznali się kilkanaście lat temu w laboratorium. Grzegorz Romek był specjalistą ds. technologii cyfrowych, Jakub Szymaniak odbywał praktyki jako student Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

W 2013 r. powstała spółka RS-Team. Flagową linią jej produktów są frezarki stomatologiczne, które z ogromną precyzją wycinają różnego typu prace protetyczne z materiałów medycznych, np. tytanu i chromu-kobaltu. Firma działa też na polu cyfryzacji stomatologii, współpracując z duńską firmą 3Shape (skanery wewnątrzustne) czy niemiecką Follow Me.

– Żeby łatwiej zrozumieć, jak nas odbierano na początku działalności, posłużmy się analogią do rozwoju segmentu samochodów elektrycznych. Jeszcze kilka lat temu wszyscy wątpiliśmy, czy się przyjmą, a dziś tworzone są rozwiązania systemowe, które mają przyspieszyć wymianę floty spalinowej na elektryczną. I to na całym świecie. Żaden znaczący producent nie może sobie pozwolić na nieobecność modeli całkowicie elektrycznych w swojej gamie. Dziesięć lat temu sprzedawaliśmy kilka skanerów wewnętrzustnych rocznie, niedawno jednego dnia wysłałem sześć kompleksowych wycen dostawy i wdrożenia skanerów do sześciu różnych klinik w Polsce. Zbieramy dziś owoce inwestycji, jaką były podróże, warsztaty, wykłady, konferencje i spotkania, które odbywaliśmy ze specjalistami na początku naszej biznesowej drogi – tłumaczy Jakub Szymaniak.

Nikt nie otwierał przed nimi szeroko drzwi. Polscy specjaliści są przywiązani do pracy manualnej, wielu obawia się zmian. Lata temu, kiedy zaczynali, opór był większy ze względu na brak świadomości, czym są rozwiązania cyfrowe dla stomatologii. Długo pracowali nad zbudowaniem postrzegania cyfryzacji jako sposobu na zwiększenie komfortu pracy stomatologów i techników oraz wsparcia większej liczby pacjentów w powrocie do zdrowia.

– Lekarz czy technik korzysta z gotowego rozwiązania: skanera, frezarki, drukarki 3D, programów CAD czy CAM. Żeby te urządzenia i programy działały poprawnie, wykonujemy w RS-Team wiele dodatkowych zadań. Nasi programiści to eksperci, którzy kodują, potrafią wyobrazić sobie złożone procesy fizyczne i chemiczne. Tworzymy własne programy, na życzenie klientów przygotowujemy indywidualne strategie frezowania, tworzymy aplikacje desktopowe, pracujemy z oprogramowaniem CAD/CAM, przygotowujemy sterowniki PLC. Myślimy także o wprowadzeniu usług cloud computing – wymienia Grzegorz Romek.

Chwalą się w wywiadach, że firma „zrewolucjonizowała polski rynek usług stomatologicznych. Uniezależniła rodzimych specjalistów od współpracy z zagranicznymi centrami produkcyjnymi. Pacjentom ułatwiło to dostęp do najlepszych, bezpiecznych rozwiązań”.

– Jako pierwsi daliśmy gwarancję, że nie zostawimy żadnego partnera z problemami. Z cyfryzacją jest jak z każdym innym rodzajem zmiany, nie na wszystko jesteśmy w stanie się przygotować. To widmo trudności powstrzymuje wielu z nas przed otwarciem się na nowe. Dlatego magazyny części, serwis, linie produkcyjne, ekspertów wsparcia technicznego, dział IT, wszystkie te elementy ulokowaliśmy w Polsce i udostępniamy w języku polskim. Stworzyliśmy system wsparcia dla współpracujących z nami lekarzy i techników dentystycznych – dodaje Grzegorz Romek.

Zamiłowanie do pracy z ogniem

Aż iskry lecą:
Aż iskry lecą:
Przyznam się do zamiłowania do pracy z ogniem i spawarką. Moja kuchnia wzbogaciła się dzięki temu o własnoręcznie stworzone noże. A dom – w dwie stalowe klatki schodowe – mówi Grzegorz Romek, który po godzinach jest także wynalazcą.
MAREK WISNIEWSKI

Grzegorz Romek jest także... wynalazcą. W wolnym czasie opracowuje własne urządzenia.

– Jako dziecko byłem zafascynowany maszynami. W latach 80. pomagałem tacie składać samochody. Od niego nauczyłem się podstaw mechaniki. Na początku działalności RS-Team zajmowaliśmy się retrofitem frezarek, czyli modernizacją starych maszyn. Dzięki temu mogliśmy opracować własne rozwiązania. Pasja do eksperymentowania, majsterkowania była przydatna. Przyznam się do zamiłowania do pracy z ogniem i spawarką. Moja kuchnia wzbogaciła się dzięki temu o własnoręcznie stworzone noże. A dom – w dwie stalowe klatki schodowe. Największą przyjemność znajduję w rozkładaniu urządzeń na części pierwsze, poznawaniu zasad ich działania i poprawianiu lub dodawaniu funkcjonalności, nowych poziomów automatyzacji – opowiada szef RS-Team.

Jakub Szymaniak to pasjonat motoryzacji i koszykówki.

– Ostatnio brałem udział w Porsche Experience Learn & Drive na torze Silesia Ring w Kamieniu Śląskim. Uczyłem się nowych technik jazdy z zaprzyjaźnionymi stomatologami – mówi.

Na torze:
Na torze:
Jakub Szymaniak pasjonuje się sportem, m.in. motoryzacją. Przyznaje, że... rywalizację ma we krwi.
archiwum prywatne

W jego garażu stoją sportowe auto, SUV i Harley Davidson. Niedawno miał okazję usiąść za kierownicą symulatora bolidu Formuły 1, na jakim trenują zawodnicy. Po tym doświadczeniu chciałby sprowadzić dla siebie taki sam.

– Zawsze towarzyszył mi sport. Rywalizację i chęć bycia najlepszym mam we krwi. Od dziecka uprawiałem różne dyscypliny. Ale najbliższa jest mi koszykówka. Moim idolem jest Michael Jordan, koszykarz wszech czasów, a także świetny biznesmen – mówi szef RS-Teamu.

Rosji odmówiliśmy

Przygoda z motosportem:
Przygoda z motosportem:
Grzegorz Romek i Jakub Szymaniak uczestniczyli w Porsche Experience Learn & Drive na torze Silesia Ring w Kamieniu Śląskim. To wydarzenie, podczas którego można zasiąść za kierownicą ikon motoryzacji.
archiwum prywatne

W 2021 r. RS-T osiągnął 12 mln zł przychodów i 3,5 mln zł zysku.

– Pojawiają się propozycje od potencjalnych inwestorów. Jeżeli otrzymamy dobrą ofertę, to ją rozważymy – przyznaje Grzegorz Romek.

Jakub Szymaniak dodaje, że są otwarci na rozmowy, ale na razie realizują cele za własne pieniądze.

– Pozyskanie inwestora nie jest dla nas kluczowe – podkreśla.

Ich plany rozwoju w Rosji skorygowała wojna. Napaść na Ukrainę zmieniła wszystko.

– Kilka tygodni przed wybuchem wojny dostarczyliśmy na rynek rosyjski kolejną frezarkę. Pomogliśmy w jej integracji w klinice, z którą współpracujemy od lat. Ani my, ani nasz partner nie przewidzieliśmy rozwoju wydarzeń. Dziś nie prowadzimy w Rosji żadnych działań, nie świadczymy usług. Nawet kilka dni temu otrzymaliśmy zapytanie o możliwość sprzedaży części zamiennych. Odmówiliśmy – podkreśla Grzegorz Romek.

Patrzą w przyszłość. Intensyfikują działania w Polsce i na rynku niemieckim. Tamtejsze laboratoria protetyczne szukają nowoczesnych rozwiązań i kompleksowej opieki posprzedażowej.

– Wiemy, że mechanizmy, które dopracowaliśmy w Polsce, spełnią oczekiwania niemieckiego klienta. Skupimy się też na rozwoju w USA. Pozyskaliśmy już partnera, z którym będziemy przygotowywali się do debiutu – dodaje Jakub Szymaniak.

Wkrótce otworzą nową siedzibę w Otwocku. Pod jednym dachem urządzają pełną linię technologiczną, czyli część kliniczną, gabinety zabiegowe wyposażone w skanery i tomografy, a także laboratorium cyfrowej techniki dentystycznej, showroom frezarek, salę wykładową i warsztatową. Lekarz czy technik dentystyczny, wchodząc do centrum, będzie mógł dowiedzieć się wszystkiego o każdym etapie pracy cyfrowej.

– Chcemy, by było to referencyjne centrum stomatologii cyfrowej. Część przestrzeni przeznaczymy na zbudowanie trzeciego działu wsparcia klientów, obecnie działają dwa, w Otwocku i Zabrzu. Tworzymy także nową przestrzeń dla naszego działu badań i rozwoju. Cała inwestycja finansowana jest z zasobów RS-Teamu – kończy Grzegorz Romek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane